Tag "protesty"

Powrót na stronę główną
Świat

Węgry, państwo mafijne

Sieć osobistych powiązań i regulacji prawnych pozwoliła Viktorowi Orbánowi przejąć pełną kontrolę nad krajem Proces reformowania węgierskich struktur państwowych, trwający nieprzerwanie od objęcia przez Orbána urzędu premiera w 2010 r., okazał się projektem tak ambitnym i nowatorskim, że wymknął się opisom światowej politologii. Najpierw Orbán i jego partia Fidesz byli uznawani za sztandarowy przykład populizmu, później szef rządu Węgier nadał sobie miano przywódcy demokracji nieliberalnej. Z kolei węgierski socjolog i publicysta Bálint Magyar

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Greta ratuje świat

Jakkolwiek smutno, paradoksalnie, idiotycznie i naiwnie by to brzmiało – doprawdy trudno się dziwić, że szczyt klimatyczny w Katowicach nie stał się w Polsce wydarzeniem dominującym w przekazach, ogniskującym debaty, wywołującym deklaracje włączenia się w światowe otrzeźwienie i namysł nad dramatycznymi konsekwencjami globalnego ocieplenia dla przyszłości planety. Polska nie jest w ogonie reagowania na tę katastrofę, ona dryfuje już daleko za tym ogonem i na dodatek radośnie pluszcze i chichocze, jakby była samotną wyspą i oceanem naraz. Ale nie jest ani jedną,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Pamela kontra polskie dzbany

Zacznijmy od końca, czyli od ostatniego słowa w tytule: dzbany. Teoretycznie wszyscy je rozumiemy. Dzban to prawie jak ten koń, co każdy widzi, jaki jest. Sprawę dzbana komplikuje jednak zacne grono językoznawcze zgromadzone wokół corocznego plebiscytu na młodzieżowe słowo roku, organizowanego przez Wydawnictwo Naukowe PWN. Teraz wygrał właśnie dzban, który oznacza w tym kontekście nie rzecz, ale osobę. Mówimy grzecznie osobę, zasadniczo jednak chodzi o mężczyznę, faceta, dziada, którego cechują marne przymioty: ogólny nieogar

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Rewolucja, której nie będzie

Podczas ostatnich wyborów prezydenckich we Francji obok zwykłych argumentów demagogicznych pojawiło się ostrzeżenie, które uważałem za prawdziwe. Głoszono mianowicie, że nawet gdyby Marine Le Pen jakimś cudem wygrała wybory, to rządzić nie będzie, a nawet nie obejmie urzędu. Ma ona bowiem nie tylko zwykłych przeciwników, ale także przeciwników nienawistnych i gotowych na wszystko, aby jej nie dopuścić do Pałacu Elizejskiego. Demokracja demokracją, wybory wyborami, jednak w ostatecznym rachunku liczą się wola i namiętności niekoniecznie większości obywateli, ale dużej ich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Rewolucja we Francji

Paryż płonie, ponieważ w imię interesu powszechnego odrzucił egoizm sytych i zadowolonych i wybrał solidarność ze słabszymi Gdy w maju 2017 r. polskie i światowe media zachwycały się tryskającym energią młodości, urzekającym inteligencją i nieskażonym przez patologiczny system partyjny nowym prezydentem V Republiki Francuskiej, 39-letnim Emmanuelem Macronem, PRZEGLĄD należał do nielicznych tytułów, które nie podzielały tych zachwytów. Napisaliśmy wtedy, że Macron nie jest żadną nadzieją na inną, lepszą Francję (i Europę), lecz produktem marketingowym – polityczną wydmuszką. W samej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Ekologia

15-latka punktuje polityków

Dzieci przystępują do walki o klimat i domagają się od dorosłych odpowiedzialności Kiedy politycy nie bardzo się przejmują troską o klimat, do akcji wkraczają nastolatki. Jedną z twarzy szczytu klimatycznego COP24 w Katowicach stała się Greta Thunberg. 15-letnia Szwedka przyjechała na zaproszenie sekretarza generalnego ONZ Antónia Guterresa. Greta w szwedzkim parlamencie rozpowszechniała teksty wyjaśniające jej postawę: „Robię to, ponieważ was, dorosłych, gówno obchodzi moja przyszłość”. W tym czasie Szwecja przeżywała lato najgorętsze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Ziemia zapomniana

Łódzkie włókniarki mogą nam jeszcze powiedzieć coś ważnego. Kluczowe pytanie brzmi: czy będziemy uważnie słuchać? Marta Madejska – z wykształcenia kulturoznawczyni, z zawodu asystentka muzealna, z pasji pisarka i dziennikarka. Od 2010 r. związana ze Stowarzyszeniem Topografie, w którym zajmuje się głównie projektami dotyczącymi historii mówionej. Od 2017 r. zastępczyni redaktor naczelnej „Miasta Ł. Łódzkiej Gazety Społecznej”. W sierpniu ukazała się jej książka „Aleja Włókniarek” – reportaż o pokoleniach łódzkich pracownic przemysłu tekstylnego. Łódzkie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Niemcy potrzebują Francji

Po półtora roku rządów Macrona Francuzi nie widzą żadnych efektów, a w wielu regionach ich sytuacja zaczyna się pogarszać Prof. Herfried Münkler – niemiecki politolog, publicysta i historyk myśli politycznej, wykładowca Uniwersytetu Humboldtów w Berlinie, znawca stosunków niemiecko-francuskich Korespondencja z Berlina We Francji od tygodni trwają demonstracje „żółtych kamizelek”. Dziesiątki tysięcy Francuzów wyszło na ulice, aby dać upust niezadowoleniu. O ile w Niemczech po kamizelkach można poznać głównie członków związków zawodowych, o tyle nad Sekwaną protesty

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Dlaczego Kraków wybiera Jacka Majchrowskiego?

Miasto jest dziś polskim liderem walki ze smogiem, a miejska zieleń zaczyna wyglądać najlepiej w Polsce Po pierwszej turze wyborów samorządowych z redakcji przyszły dwa pytania. Jedno brzmiało tak: dlaczego kampania wyborcza w Krakowie była tak spokojna? Drugie: dlaczego po 16 latach rządów Jacka Majchrowskiego krakowianie wciąż chętnie na niego głosują? Odpowiedź na pierwsze jest taka, że kampania miała wyglądać inaczej, jednak Prawo i Sprawiedliwość potknęło się o własne nogi. Wybrało bowiem linię

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Chaos na skrzydłach

Prawa pracownicze załóg PLL LOT są naruszane z coraz większą arogancją. Zagraża to bezpieczeństwu lotów, ale premier nie reaguje Połamane drzewa, przejmujące zimno, lodowaty, silny wiatr i deszcz, brak toalet – to sceneria rozpoczętego 18 października strajku pracowników PLL LOT. Prezes Rafał Milczarski zakazał bowiem strajkującym wchodzenia do firmowych budynków i korzystania z ubikacji. Nie zgodził się również na rozłożenie nad protestującymi płachty chroniącej ich przed deszczem ani rozstawienie koksowników, które mogłyby ich ogrzać.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.