Tag "protesty"

Powrót na stronę główną
Świat

Miejska rewolucja w Hiszpanii

W Madrycie, Walencji, Kadyksie, Pampelunie, Saragossie i innych miastach burmistrzami zostały osoby związane z ruchami obywatelskimi Jeszcze nie tak dawno Ada Colau stała na czele ruchu lokatorskiego i blokowała eksmisje. A od trzech lat jest burmistrzem jednego z największych miast w Europie – Barcelony. Przedtem skłoterka i aktywistka, teraz pionierka nowej polityki lewicowej i inspiracja dla innych hiszpańskich burmistrzów. Róża ognia Spacerując po ulicach Barcelony, łatwo zapomnieć, że w przeszłości w tym miejscu dochodziło do wielkich napięć politycznych.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Pięta plus dwie

Jeszcze o pośle PiS Stanisławie Pięcie. Chyba zawieszonym, a przynajmniej schowanym przed mediami. Do wszystkich jego patriotycznych zasług dla prawicy trzeba także dopisać pikietę, którą zorganizował w zeszłym roku przed siedzibą Adama Bodnara, rzecznika praw obywatelskich. Piszemy o tym dopiero teraz, bo to bardzo ważne logistycznie przedsięwzięcie Pięty nie zostało wówczas należycie docenione. A nawet, niestety, nie zostało zauważone przez pisowskie media. Pewnym usprawiedliwieniem dla tych gorliwych propagatorów władzy może być skromna liczebność

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Wara wam, czyli w obronie mazania po ścianach

Kolejnym próbom zaostrzenia prawa antyaborcyjnego (powstanie specjalnej podkomisji sejmowej w sprawie społecznego projektu „Zatrzymaj aborcję” wspieranego przez Episkopat) towarzyszyło wymalowanie na ścianach budynków plebanii archikatedry św. Jana Chrzciciela, Domu Arcybiskupów Warszawskich i siedzibie kurii warszawsko-praskiej napisów: „Oto ciało moje, oto krew moja. Wara wam”, „Mordercy kobiet” czy „Rwanda – pamiętamy”. Policja z niezwykłą werwą poszukuje sprawców, mierzyła wykonane czerwoną i czarną farbą napisy z pieczołowitością godną lepszej sprawy, a komentarze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Państwo bezradne wobec fanatyków

Prokuratura, miasto i sąd w sprawie nękania lekarzy Szpitala Bielańskiego przez działaczy pro-life umywają ręce Ruch antyaborcyjny ma się w Polsce bardzo dobrze, by nie powiedzieć, że kwitnie. Bez przeszkód nęka lekarzy i pacjentów Szpitala Bielańskiego w Warszawie plakatami z zakrwawionymi płodami rzekomo zabijanymi na tamtejszym oddziale ginekologiczno-położniczym, podczas gdy w tym miejscu – odwrotnie – jest ratowane życie nowo narodzonych (pisaliśmy o tym w nr. 22 PRZEGLĄDU). Aktywiści Fundacji Pro-Prawo do Życia zmuszają kobiety w ciąży, bardzo często zagrożonej,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Państwo na kroplówce

Ekonomia Jordanii bazuje na wsparciu zagranicznym. Jak bardzo jest niestabilna, przekonali się mieszkańcy tego kraju po największych protestach od lat Korespondencja z Ammanu Chociaż Al-Iskan ma najlepsze czasy za sobą, a po ogrodach zwieszających się lata temu z balkonów nie został ślad, ten 90-metrowy betonowy budynek nadal potrafi zachwycić architekturą. Również wewnątrz pierwszy drapacz chmur w Ammanie, powstały w 1982 r., choć w połowie opuszczony, stara się zachować pozory normalności. Tylne wejście ma nawet specjalnego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Sposób na fanatyków

Licealiści zatrzymali propagandę obrońców zarodków Pod warszawskim liceum im. Mikołaja Kopernika na Woli 20 czerwca pojawił się samochód z hasłem „Stop aborcji” i drastycznymi obrazkami przedstawiającymi rzekome ofiary zabiegów aborcyjnych (pisaliśmy w PRZEGLĄDZIE o samochodzie z tymi hasłami stojącym pod Szpitalem Bielańskim). Reakcja młodzieży była błyskawiczna. Uczniowie przygotowali kartonowy baner z napisem „Szkoła jest apolityczna” i zakryli nim bok samochodu. „Szkoła jest miejscem wolnym od dyskusji politycznych, agitacji i angażowania w debaty na tematy kontrowersyjne

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Oni walczyli dla nas

Protest w Sejmie wyciągnął na światło dzienne nasz problem, wstydliwie zamiatany pod dywan Czersk, 21 maja. W świetlicy warsztatów terapeutycznych dla niepełnosprawnych przy ul. Pomorskiej 10 zebrała się grupa kobiet, opiekunek dorosłych dzieci. Najstarsza dobiega siedemdziesiątki, najmłodsza jest po czterdziestce. Ani jednego mężczyzny. – Z zasady jest tak, że to my, kobiety, zostajemy z tymi dziećmi na całe życie, na dobre i złe. Choć mężowie nas wspierają, my mamy wszystko na głowie, walczymy o każdy grosz,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Bielańskie matki bronią doktora Dębskiego

Idziemy pod szpital, żeby im pokazać nasze żywe cuda. Bo tu ratuje się dzieciaki Ktoś nazwał je bielańskimi cudami i tak już zostało. A to w odpowiedzi na obrzydliwą akcję propagandową ludzi mieniących się obrońcami życia przed Szpitalem Bielańskim w Warszawie. Paradoks polega na tym, że zarzuty o zabijanie są kierowane pod adresem osób, które ratują ludzkie życie. Pikieta przed wejściem Codziennie pod szpital podjeżdża samochód z bannerem pokazującym zdjęcie martwego płodu i napisem: „Aborcyjna rzeźnia nr 2”. Ciężarówka parkuje na opłaconym miejscu, nie można jej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Nie odpuścimy

Wiadomo, o co walczymy – o godne życie Rozmowa z Adrianem Glinką, jego mamą Anną oraz Kubą Hartwichem 22-letni Adrian Glinka i 24-letni Kuba Hartwich są na ustach całej Polski. Obaj poruszają się na wózkach i są zależni od rodziców, ale nie przeszkadza im to w walce o prawa niepełnosprawnych, jaką toczą w Sejmie od 18 kwietnia. Adrian pochodzi z Olsztyna, gdzie kończy podstawówkę przy Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym na ul. Piłsudskiego 54b i ma zamiar kontynuować naukę w liceum. Jego rodzice są rozwiedzeni, ma jeszcze dwóch braci. Kuba

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Annus mirabilis (rok cudów) 1968

To był żywiołowy protest młodego pokolenia przeciw dominującej formie kapitalizmu i wojnie w Indochinach Annus mirabilis – łacińskie określenie odnoszące się do roku, w którym nastąpiło wiele ważnych, a nawet wyjątkowych – godnych szczególnego upamiętnienia – wydarzeń zyskało na popularności dopiero w XVII stuleciu. Upowszechnili je angielski dramaturg Thomas Dekker i nadworny poeta dynastii Stuartów John Dryden. Ten ostatni podawał jako przykład rok 1666, gdy doszło do wielkiego pożaru Londynu, który miała zażegnać cudowna

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.