Tag "referendum"
Demokracja, jaki śmieszny żart
Od lat, od dekad zaklinamy rzeczywistość naszym uznaniem, uwielbieniem, oddaniem „demokracji” i jej rządom. I nie chodzi o to, że ma ona mankamenty, że w każdym miejscu, gdzie teoretycznie się ją praktykuje, jest lokalny przepis na nią. Mówię o tym, że w jakimś momencie fundamentalne założenia demokracji, jej legitymizacja jako ustroju kształtowanego przez wolę większości i gwarancje indywidualnej wolności, zaczynają tak odjeżdżać od założeń, że nie wiemy nawet, kiedy deklaratywna „demokracja” przestaje być metodą demokratycznie sprawowanych rządów. Można powiedzieć, że w swoich ideowych
Jak zrobić Polskę bez PiS?
Intelektualna impotencja jest po stronie demokratycznej Paweł Kasprzak – inicjator i lider grupy Obywatele RP, działacz opozycji demokratycznej i Solidarności w czasach PRL, członek Pomarańczowej Alternatywy oraz grupy Wolność i Pokój. Patrzę na sondaże i widzę ponad 40% poparcia dla Andrzeja Dudy… – Różne elektoraty na to się składają. Są tacy, którzy bardzo lubią Dudę, podziwiają jego świętość. A znaczna część ma charakter elektoratu negatywnego – ci mówią: „Na tych złodziei w życiu nie zagłosuję!”. Dlatego zagłosują
Łapiąc duchy Pinocheta
Po 40 latach od uchwalenia chilijska konstytucja, napisana jeszcze przez dyktatora, może przejść do historii Gdyby rozpisać wśród chilijskiego społeczeństwa plebiscyt na symbol zmian politycznych w ostatnich dekadach, niemal na pewno zwyciężyłaby tęcza. Użyta w 1988 r. jako logo opozycyjnej kampanii za odrzuceniem władzy Augusta Pinocheta, na stałe zapisała się jako znak zwycięstwa ponad podziałami. Spin doktorzy i spece od marketingu politycznego skupieni wokół późniejszego pierwszego demokratycznego prezydenta kraju Patricia Aylwina użyli jej jako
Ile suwerena?
Bardzo popularne ostatnio w naszym kraju określenie „suweren” oznacza – według Słownika Języka Polskiego PWN – niezależnego władcę, niepodlegającego niczyjej zwierzchności (w średniowieczu). W państwie opartym na systemie demokratycznym prawa suwerena przynależą narodowi (funkcjonuje
Polskie porachunki z sąsiadami
Polski rząd występuje z żądaniem odszkodowań od Niemiec za szkody wyrządzone Polsce w czasie wojny. Wycenił te szkody na bilion, ale przegapiłem, w jakiej walucie: w złotych, dolarach czy hrywnie; jest to obojętne, bo w takiej czy innej walucie tego biliona rząd nie dostanie. Takie żądanie 74 lata po wojnie jest aktem nieprzyjaznym i to wobec kogo? Wobec najbliższego sąsiada, alianta (na wypadek wojny) i kraju, od którego dobrej woli jest Polska zależna w wielu kwestiach i z którym powiązana jest gospodarczo. Tych żądań nie da się
150 pytań o przyszłość Ameryki
6 listopada obywatele USA głosowali m.in. w sprawie legalizacji marihuany, hodowli kur i sprzedaży napojów gazowanych Trudno znaleźć polityczny moment lepiej odzwierciedlający federalistyczną naturę ustroju Stanów Zjednoczonych niż śródkadencyjne wybory do Kongresu. Niemal zawsze pokrywają się one z głosowaniami do władz lokalnych. Amerykanie decydują wtedy o nowych władzach stanowych czy miejskich, gubernatorach bądź prokuratorach stanowych – ci ostatni w USA również pochodzą z wyborów powszechnych. Pod głosowanie, w formule bardzo przypominającej europejskie referenda,
Referendum w sprawie Fort Trump
Wyprawę prezydenta Dudy do Trumpa można by opisać jako spotkanie przestraszonego petenta z potentatem o wybujałym ego. Albo jako spotkanie mężczyzny z wielkiego kraju po przejściach z mężczyzną bez szczególnych właściwości z małego. A jedyne, co ich łączy, to skromne perspektywy na przyszłość. I może też niezbyt sprawni urzędnicy, którzy pracują na zapleczu obu prezydentów. Duda ma, niestety, tak marną ekipę, że nie ma dnia, by czegoś głupiego nie palnęła. Ale jaki może być jej profesjonalizm, skoro jest to zbiór kolegów prezydenta z Krakowa, ich znajomych
Jakie referendum naprawdę warto zrobić?
Jakie referendum naprawdę warto zrobić? Waldemar Witkowski, przewodniczący Unii Pracy Jeżeli pan prezydent chce mieć lepszą legitymację do działania, powinien zapytać o to, czy społeczeństwo uważa, że głowa państwa przestrzega konstytucji i działa w interesie państwa. To powinno być jedyne pytanie, ponieważ większość Polaków postrzega Andrzeja Dudę jako funkcjonariusza PiS, a nie przedstawiciela narodu. Na większość pytań zaproponowanych do referendum konstytucyjnego nie ma logicznej odpowiedzi. Są one poniżej poziomu urzędu prezydenta i wyglądają na chęć zaprezentowania
Zareferendujmy się po pachy
Jeśli w takiej formie może przygotować i zaprezentować referendum prezydent Duda (podobnie jak walnął referendum w płot jego szacowny poprzednik Bronisław JOWysław), to każdy może referendum sobie wymarzyć, ogłosić i żądać jego przeprowadzenia. No to, dawaj, poreferendujmy sobie: lokalnie, prywatnie, krajowo, narodowo, katolicko, globalnie, kosmicznie, na szybko, na już, bez trzymanki, bez głowy, bez sensu, bez celu, bez pardonu, bez ograniczeń, bezdurno. A jak mnie tylko milion czytelników i czytelniczek PRZEGLĄDU wesprze (na leśników nie liczę), to – mamy to!
16. pytanie: czy jesteś za Dudą?
Skoro od premiera Morawieckiego dostaliśmy pakiet pięciu obietnic, to prezydent Duda nie mógł być gorszy. I przebił go 15 pytaniami do planowanego referendum konstytucyjnego. Udała mu się też rzadka sztuka. Tym jednym ruchem ośmieszył siebie, PiS i ideę referendum, które myli z sondażem opinii publicznej. Jest coś jeszcze gorszego. Z propozycji pytań wynika, że Duda i jego hojnie opłacani współpracownicy mają mizerną wiedzę o obowiązującej konstytucji. Na którą zresztą Duda z dużym zapałem przysięgał. A może






