Tag "referendum"
Kurdowie idą po niepodległość
Władze irackiego Kurdystanu przeprowadzają referendum mimo sprzeciwu Bagdadu i Waszyngtonu Korespondencja z Kurdystanu Aby wlecieć do Iraku, Polacy potrzebują wizy. Jednak gdy ląduje się w Irbilu, stolicy autonomicznego Kurdystanu w północnej części kraju, już od dawna nikt o nią nie prosi. Choć na nowoczesnym lotnisku, do którego bez problemu da się dolecieć z Europy, strażnicy graniczni wbijają pieczątkę iracką, lot do Bagdadu jest traktowany jak połączenie międzynarodowe. Płaci się tu wprawdzie tymi samymi dinarami co w Bagdadzie, ale język
Czy PiS zniszczy konstytucję?
Uruchamiając debatę konstytucyjną, trzeba myśleć w perspektywie kilku lat, a nie kilku miesięcy Aleksander Kwaśniewski Zastanawia mnie troska PiS o napisanie własnej konstytucji. Jeżeli ta partia nie liczy się z żadną konstytucją, żadnym dokumentem, to po co się głowi? – Mam wrażenie, że w koncepcji Jarosława Kaczyńskiego konstytucja jest ważna, bo ma być śladem na przyszłość. Bardziej użytecznym niż liczne pomniki, które są stawiane w miastach i wioskach. Zauważmy, jak to Kaczyński tłumaczy – na razie skromnie, ale przecież za chwilę będzie
Paciorki gietrzwałdzkiego różańca
Mieszkańcy warmińskiej gminy odwołali wójta, odsuwając od rządów prawicowo-nacjonalistyczne towarzystwo Narodowe odchylenia pojawiły się w „świętym” Gietrzwałdzie rok temu, gdy za sprawą Bogusława Rogalskiego, kiedyś znanego wszechpolaka, byłego eurodeputowanego Ligi Polskich Rodzin i mieszkańca tej gminy, wójt Marcin Sieczkowski odwołał dyrektorkę miejscowej szkoły. Formalnie nie przedłużył jej kontraktu, ale wszyscy wiedzieli, że była to kara za utrzymywanie świeckiego charakteru placówki. Dyrektorka Teresa Kochanowska nie chciała wystawić pocztu sztandarowego szkoły na uroczystość z okazji Narodowego
Energetyczna wizja szaleńców
Gdzie dziś są lasy i pola uprawne, ma być odkrywkowa kopalnia węgla brunatnego. Zniknie 18 wsi Na polsko-niemieckim pograniczu mieszkańcy dwóch gmin, Gubina i Brodów, od kilku lat żyją w niepokoju. Najstarsi, przesiedleni tu z Kresów w latach 40., znają to uczucie. Już raz z tobołkami jechali spod Lwowa i Wilna w nieznane. Zatrzymali się wśród lasów i jezior z wiarą, że zostaną tu na zawsze. Tę pewność poczuli w pełni dopiero po uznaniu przez Niemcy granicy na Odrze i Nysie. Przed kilkoma laty usłyszeli jednak,
Barcelona chce rozwodu
We wrześniowym referendum Katalończycy zdecydują, czy oderwą się od Madrytu Korespondencja z Katalonii W kończącym poprzedni rok orędziu prezydent Katalonii Carles Puigdemont zapowiedział ogłoszenie referendum niepodległościowego. – Nadchodzący rok będzie kluczowy dla przyszłości tego kraju. Katalończycy i Katalonki zadecydują o niej w referendum – deklarował. Odbędzie się ono „za zgodą albo i bez zgody Madrytu” – rząd Hiszpanii uważa je bowiem za niekonstytucyjne i wyraźnie mu się sprzeciwia. Tym razem referendum ma być wiążące, w przeciwieństwie do zorganizowanej
Listonosze nie pomogli
Jak się ma takiego opozycjonistę jak Piotr Guział, trzeba na niego chuchać. I pilnować, żeby się nie przeziębił. Dla Hanny Gronkiewicz-Waltz ten obrotowy polityk to prawdziwy skarb. Wystarczy, że zacznie organizować referendum, i akcje HGW idą w górę. Guział ma alergię na HGW, a warszawiacy na niego. Wysłał do nich 850 tys. listów, ale mieszkańcy stolicy bardzo go rozczarowali. Po raz drugi warszawiacy nie dorośli do tego męża stanu. Tylko poczta będzie zadowolona. Jeśli oczywiście organizatorzy zapłacą za te listy.
Guział, listonosz św. Mikołaja
A w stolicy mamy problem. Listonosze wloką ciężkie wory. Skrzynki puchną od listów. Groźnie ostemplowanych, na szczęście bezpłatnych. Bo opłaconych przez nadawcę – Piotra Guziała. Tego, co to nie płacze za nim Ursynów. Nie płacze, bo długo będzie lizał rany po jego burmistrzowaniu. Gdy mieszkańcy Ursynowa Guziała pogonili, w znalezieniu roboty pomogło mu, oczywiście całkowicie bezinteresownie, PiS. I Guział mógł się oddać swojej pasji, czyli organizowaniu referendów. Koniecznie chce odwołać Hannę Gronkiewicz-Waltz. Idzie mu marnie. Przecież na samą
Oni się bali nie muzułmanów, ale Polaków
Kac po Brexicie. Kampania opierała się na straszeniu, kłamstwach i wzbudzaniu nienawiści. To nowy trend w Europie? Dominika Blachnicka-Ciacek – socjolożka, badaczka ruchów migracyjnych i uchodźczych, wykładowczyni Goldsmiths College na Uniwersytecie Londyńskim. Czy Anglia już wyszła z szoku po Brexicie? – Szok rozpoczął się 24 czerwca rano, tuż po referendum. I trwa. Staje się teraz taką operą mydlaną. Mamy polityczne trzęsienie ziemi i nie wiadomo, co dalej. Partia Konserwatywna jest pogrążona w chaosie po rezygnacji Davida Camerona.
Referendum wieńczy debatę
Referendum miałoby sens, gdyby poprzedzała je szeroka i merytoryczna publiczna dyskusja Odkąd były prezydent Bronisław Komorowski ogłosił po pierwszej turze wyborów prezydenckich zorganizowanie referendum, trwa debata o sensowności i celowości tego kroku. Podobnie jest w przypadku (jeszcze niezatwierdzonego przez Senat) referendum ogłoszonego przez prezydenta Andrzeja Dudę. Przyjmując do wiadomości, że referendum ma się odbyć, można jednak postawić sprawę trochę inaczej: co pozytywnego mogą (lub mogły) dać oba referenda polskiej demokracji? Udział mało opłacalny?







