Tag "reżyserowie teatralni"

Powrót na stronę główną
Kultura

Wzrost, wymiary, znaki szczególne

47. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni Nasza mała stabilizacja – tak można podsumować urobek rodzimego kina za ostatni rok. Talentów niewiele, ludzi zdolnych sporo, pracowitych najwięcej No i nareszcie polski film się europeizuje. Późno, bo późno, ale zawsze. W tym roku w gdyńskim konkursie startowało rekordowe siedem polskich filmów ze znaczącym wkładem międzynarodowym. To jedynie wzmocnienie trendu, który w Europie jest oczywistością. Powtórzmy wyraźnie, co i tak wiadome: to, co od dobrych kilku lat trafia z Europy na nasze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Życie jest poza filmem

Nic nie muszę, to jest moje kredo Bogusław Linda – aktor filmowy i teatralny, znany m.in. z „Przypadku” (1981) Krzysztofa Kieślowskiego, „Kobiety samotnej” (1981) Agnieszki Holland i „Psów” (1992) Władysława Pasikowskiego. Przylgnęło do pana kilka linijek z „Psów”, a ja ciągle mam w głowie ten jeden cytat z Kieślowskiego: „Witek, pamiętaj, nic nie musisz…”. – Tak, to jest mój cytat na życie. Takie kredo, które wbiłem sobie do głowy. Bohater usłyszał te słowa od swojego umierającego ojca. To jest rzecz, której się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Aktorzy nieprowincjonalni

Grają w spektaklach, filmach, musicalach, użyczają głosów. Z pochodzenia Polacy, z adresu wiedeńczycy Korespondencja z Wiednia Mówią o sobie „wieczni freelancerzy z dyplomami”. Zastanawiają się, czy są bardziej artystami, czy rzemieślniczymi wyrobnikami. Kamienica blisko przystanku tramwajowego, w 8. dzielnicy Wiednia. W wysokim mieszkaniu wysmakowane detale, krakowski klimat. Jestem u artystów, aktorów w średnim wieku. Od lat żyją poza Polską. Agnieszka Salamon zagrała w najnowszym filmie Agnieszki Smoczyńskiej „The Silent Twins”; jej rola niestety wypadła w montażu,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Alkohol w DNA i woda w usta

Jesteśmy pierwszym pokoleniem, które przechodzi terapię, by przepracować to, co się stało w minionych dekadach w życiu naszym i naszych bliskich Sandra Szwarc i Lena Frankiewicz – twórczyni dramaturgii oraz reżyserka spektaklu „Woda w usta” granego we Wrocławskim Teatrze Współczesnym Oglądając wasz spektakl, wyobraziłam sobie, że teatr jest wielkim gabinetem terapeutycznym. Publiczność to terapeuci, którzy w ciszy wysłuchują historii aktorów (pacjentów), obserwując ich komunikację werbalną i niewerbalną. Podobnie jak poszczególni terapeuci posługują się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Po co społeczeństwu teatr

Trzeba mieć nadzieję i trzeba o nią walczyć. Trzeba również za pomocą sztuki projektować lepszą przyszłość Paweł Łysak – dyrektor Teatru Powszechnego w Warszawie W tym roku mija 30 lat od pańskiego debiutu. – Rzeczywiście, 30 lat. Bardzo ambitnie podszedłem do swojego debiutu, tekst był kontrowersyjny. To był „Roberto Zucco” Koltèsa, autora wtedy wzbudzającego dyskusje. Pamiętam spektakl z żelazną konstrukcją na scenie, która niemiłosiernie skrzypiała i przerażała widzów. – Mnie też. A w dodatku

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Soliści wracają do gry

Toruńskie Spotkania Teatrów Jednego Aktora, czyli odkrywcze monodramy trzeba promować i pokazywać Po przymusowej, spowodowanej pandemią nieobecności na jubileuszowych Toruńskich Spotkaniach Teatrów Jednego Aktora publiczność w tym roku, podczas 36. edycji, tłumnie przychodziła na spektakle pokazywane na scenach Baja Pomorskiego. A także na spektakl „wyjazdowy” na małej scenie Teatru im. Wilama Horzycy („Testament Marii” Agnieszki Wawrzkiewicz – nagroda ZASP) oraz plenerowy, wystawiony na scenie szekspirowskiej Baja w amfiteatrze przylegającym do teatru. To miejsce z niezwykłą atmosferą,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Conradus obiit

Zmarł Jerzy Trela. Nie będę powtarzał za innymi, jak wielkim był aktorem (bo był!), ile zagrał ról teatralnych, filmowych i telewizyjnych. Ilu jako profesor, a także rektor krakowskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej (dziś Akademii Sztuk Teatralnych) wychował. Pozwolę sobie na wątek osobisty, na wspomnienia zawierające jeden szczegół, może mało znany biografom, ale chyba ważny. Znałem Jerzego Trelę jako znakomitego aktora Starego Teatru w Krakowie. Nie muszę dodawać, że była to znajomość niesymetryczna.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Jak jeden dzień

Dlaczego nie zaprosiłam Johna Malkovicha Anna Gornostaj – dyrektorka Teatru Capitol, obchodzi 40-lecie debiutu scenicznego O ile wiem, nie lubisz jubileuszy? – Niezbyt, dla kobiet to zawsze niezręczne, te wszystkie urodziny, jubileusze. A jednak obchodzisz? – Publiczność to lubi. Teatr potrzebuje wydarzeń. A ostatnio tak mało okazji do świętowania i radości, że uznałam to za niezły pretekst. I obchodzisz 80-lecie? Nie za wcześnie? – Ponieważ „Morderstwo doskonałe” gramy razem z Olafem Lubaszenką, a on też policzył, że minęło mu niepostrzeżenie 40 lat

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Są dwie Polski, obie cierpią w samotności

Szarości to nasze barwy narodowe, świat bez kolorów, którym rządzi obawa przed różnorodnością, przed nowym i nieznanym Aleksandra Terpińska – reżyserka, laureatka Paszportu „Polityki” 2021 w kategorii film za adaptację prozy Doroty Masłowskiej „Inni ludzie” Pięć lat temu mówiłaś, że twój krótki metraż „Najpiękniejsze fajerwerki ever” powstał jako odpowiedź na pacyfikację demonstracji na Majdanie. Spodziewałaś się wtedy wojny na taką skalę? – Zawsze się spodziewam wojny, bo chyba jestem pesymistką co do ludzkiej natury. Tamten film

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Szela na placu Defilad

Mężczyźni objaśniający nam świat, kto was pytał? Kobiety już się na to nie godzą Monika Strzępka – reżyserka, od 1 września 2022 r. dyrektorka Teatru Dramatycznego m.st. Warszawy Mało kto wierzył, że wygra pani konkurs na dyrektorkę Teatru Dramatycznego. – Ale wiele osób bardzo na tę wygraną liczyło. Wszystko odbywało się w wielkim napięciu. To napięcie budowało się gdzieś pomiędzy brakiem wiary w zmianę a tlącą się nadzieją, że zwycięstwo takiego programu odbuduje poczucie sprawczości i może

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.