Tag "Tomasz Goban-Klas"

Powrót na stronę główną
Opinie

Uczelnie w terenie

Możliwość tworzenia przez renomowane uczelnie zamiejscowych punktów dydaktycznych zbliży nas do nowoczesnego powszechnego i wielostopniowego studiowania W każdej wsi – WSI, tak w latach 70. akademiccy tradycjonaliści pogardliwe określali powstawanie w powiatowych miastach wyższych szkół inżynierskich. Choć ich poziom nie dorównywał renomowanym politechnikom, kształciły kadry dla – hej, łza się w oku kręci – dynamicznie rozwijającego się wówczas polskiego przemysłu. Jednak te – licencjackie, jakbyśmy dzisiaj powiedzieli – zawodowe szkoły

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Pożegnanie z mediami, czyli łabędzi śpiew felietonisty

Media i okolice Gdyby zapytać starszą wiekiem Polkę, co jest wszechobecne, wszechwiedzące, wszechpotężne, duchowe, a nie materialne, jest poza nami, ale i w nas – nie miałby trudności z odpowiedzią: to Bóg. Jednak gdyby o to samo zapytać młodego człowieka, to, być może, pół żartem, pół serio odpowiedziałby: media. Im bowiem przypisuje się tradycyjne boskie atrybuty. Jawią się współczesnym ludziom jako wszechobecne, wszechwiedzące i wszechmocne. Jako czwarta władza ferująca w imieniu opinii publicznej bezapelacyjne wyroki. Media są inicjatorem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Żywa pamięć umarłych

Media i okolice W kilka miesięcy po tragicznej śmierci biskupa Jana Chrapka jego pamięć znajduje wyraz w mądrym i szlachetnym porozumieniu pomiędzy Fundacją Episkopatu Polski „Dzieło Nowego Tysiąclecia” a Instytutami Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Jagiellońskiego. Obie uczelnie dla upamiętnienia Jego koncepcji budowania kultury porozumienia i dialogu gwarantują pięć miejsc na studiach dziennikarskich dla wybranych w drodze konkursu kandydatów z środowisk wiejskich. Inicjatywa została określona jako Indeks im. Biskupa Jana Chrapka. Pamięć

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Z wiatrem czy przeciw wiatrowi?

Media i okolice Unia Europejska, jak ZChN w znanej piosence, zbliża się. A jeszcze szybciej zbliża się termin referendum. Nie prezydent, nie rząd, nie Sejm i Senat ani nawet nie Episkopat, ale sami Polacy bezpośrednio zdecydują, czy zaakceptować Polskę w Unii. W istocie będzie to pytanie, czy nasz kraj ma dołączyć do czołówki gospodarczej świata, czy też ma wlec się w jego ogonie. Zachodnioeuropejczycy dobrze wiedzą, że Unia powstawała na dwóch płaszczyznach: jako projekt polityczny nowej, pokojowej i przyjaznej Europy oraz jako projekt

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Moc Adama M.

Media i okolice „Ulepiwszy z gleby wszelkie zwierzęta lądowe i wszelkie ptaki powietrzne, Pan Bóg przyprowadził je do mężczyzny, aby przekonać się, jaką on da im nazwę. Każda istota żywa winna nosić imię nadane jej przez Adama”, tak opisuje Biblia narodziny języka. Wówczas to człowiek zyskał moc przypisywania rzeczom imion. Obecnie adamową moc wykazują media – to one nadają rzeczom i wydarzeniom odpowiednią nazwę, wyznaczając ramy społecznej dyskusji i opinii publicznej. To one wyrokują,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Ludzie jednego roku?

Media i okolice Tygodnik „Wprost” nadając premierowi Leszkowi Millerowi tytuł Człowieka Roku 2001, wywołał małą burzę medialną. Głosy zdziwienia, zaskoczenia czy wręcz niesmaku pojawiły się w licznych tytułach prasowych, a nawet przebiły do radia i telewizji. Nawet wielu gości ceremonii z lewej strony sceny politycznej miało swoistą Schadenfreude, o czym niestety wiem z drugiej ręki, bowiem obowiązki dydaktyczne nie pozwoliły mi na rozpoznanie nastroju gali w hotelu Victoria. Jednak choć sam tam nie byłem,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Dzięki Bogu, mamy styczeń!

Media i okolice Grudzień stał się miesiącem rozliczeń narodowych. W relacjach medialnych data 13 grudnia jest bardziej kojarzona z wybuchem wojny niż dla mojego pokolenia data 1 września. Jeszcze bardziej dramatycznie przedstawia się pacyfikację kopalni „Wujek”. Miejsce analizy historycznej zajmuje chęć odwetu. Komisja Krajowa „Solidarności” grozi, że „Jeżeli polski wymiar sprawiedliwości skutecznie nie osądzi sprawców tragedii sprzed 20 lat, „Solidarność” zwróci się do trybunałów międzynarodowych”. Mówiąc otwartym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Busola 2002

Media i okolice Podoba mi się nazwa nagród „Przeglądu” – Busole. Honorując wyróżnione osoby i ich dokonania, wskazują bowiem na wartości i zasady orientujące w chaosie współczesności. A te są nam potrzebne jak nigdy dotąd. Zygmunt Bauman w „Globalizacji” operuje metaforą: „Jesteśmy rzuceni na środek morza bez map i kompasów, boje zatonęły albo ich nie widać – mamy tylko dwie możliwości: cieszyć się z zapierających dech wizji nowych odkryć przed nami albo drżeć ze strachu przed zatonięciem. Natomiast szukanie azylu w bezpiecznym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Szambo do głowy

Media i okolice „Ciemno wszędzie, Lepper wszędzie, co to będzie, co to będzie?” – taki chór słychać w mediach. Na okładkach renomowanych tygodników straszy Lepper, jak nie przymierzając jakiś bin Laden albo Saddam Hussajn. W komentarzach przywołuje się mroczne lata 30. i karierę Hitlera. Najmądrzejsi odwołują się do Poujade’a i jego ruchu zdesperowanych sklepikarzy. Jeśli ja, mieszkaniec Galicji, miałbym się wpisać w ten chór, przywołałbym postać Jakuba Szeli. Ale, powtórzmy za Marksem, historia się wydarza

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Pochwała „Przeglądu”

Media i okolice Mysz wypadła mi z ręki, gdy na ekranie komputera przeglądałem setny numer „Przeglądu”. Do jego czytania przyznają się dwie najważniejsze osoby w państwie, liczni ministrowie, luminarze kultury i nauki. I choć powinienem napęcznieć z dumy, a może nawet wpaść w euforię, że może i moje teksty wpadają w tak dystyngowane oczy, to jednak ogarnął mnie strach, a właściwie trwoga. Jakże ja sprostam takim Czytelnikom i Czytelniczkom? Cóż mogę napisać w felietonie, gatunku lekkim i aktualnym, czego ci, tak wybitni czytelnicy, nie wiedzą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.