Tag "Waldemar Kuczyński"

Powrót na stronę główną
Blog

Mityng na katyńskich drogach

Piszę dziś pod wpływem wiadomości o zaskakującym przeniesieniu uroczystości awansowania rozstrzelanych przez Rosjan polskich oficerów z przyszłorocznej rocznicy tej zbrodni na parę dni przed wyborami. Nie parę dni po wyborach, lecz przed wyborami. Pomordowanym należy się takie uznanie, a ich rodzinom taki gest pamięci o bliskich, których stracili. Ale nie przed wyborami. To przecież nic innego jak robienie mitingu wyborczego na katyńskich grobach, jak posłużenie się czaszkami z dziurami w potylicach jako gadżetami w kampanii wyborczej. To nie może być inaczej odczytane, bo nie można sobie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

PiS przegra!

Część komentatorów przewiduje zwycięstwo PiS. Zauważam nawet powstawanie minimody na jego wróżenie i z nieco masochistycznym cierpieniem robią to także zdecydowani przeciwnicy partii Kaczyńskich. Otóż ja uważam, że PiS przegra, i robię tę wróżbę z przyjemnością, bo tego chcę. Ale nie wróżę na podstawie chcenia, lecz na podstawie tendencji wyborczych. Najpierw jednak o tym, co będę uważał za przegraną PiS, i sądzę, że mój punkt widzenia w tej sprawie pokrywa się dokładnie z tym, co sądzi sam premier. Przegraną PiS będzie powstanie takiej sytuacji, w której ważniejszy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Knebel na media!

Za najważniejsze wydarzenie ostatnich dni uważam to, co stało się w Polsacie. Ono ze względu na perspektywę, którą ukrywa, jest ważniejsze niż polityczne pląsy małżeństwa Rokitów czy dziwadła Millera pokąsanego przez pychę i żądzę zemsty. Najpierw jednak kilka zdań o nich właśnie. Wycofanie się Rokity Platformie nie zaszkodziło, o czym świadczą dwa sondaże popularności PO przeprowadzone po jego decyzji. Przypuszczam, że Rokita liczył, że sondaże będą gorsze i pokażą jego wyborczą wagę, i zapewne bardzo się nimi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Pokusy jak za Gierka

Kiedy patrzę na sytuację w gospodarce i słucham tego, co się o niej mówi, czytam, co się o niej pisze, to przypomina mi się schyłek lat 60. i początek lat 70. W roku 1969 nastroje były ponure, wszystko wydawało się iść ku gorszemu, gospodarka ledwo człapała do przodu, ludziom się nie poprawiało, a raczej pogarszało, a Stefan Bratkowski, chyba na łamach „Życia Warszawy”, bił na alarm w cyklu, jeśli dobrze pamiętam, „Larum na drogach Rzeczpospolitej”. A potem przyszedł dramat grudnia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Kierownicza rola prokuratury w państwie!

KALENDARZ POŚCIGU ZA UKŁADEM Minęło 706 dni od rozpoczęcia pościgu za układem! a „UKŁADU” ANI ŚLADU, zaś o nowym GADU, GADU! Piszę ten komentarz w piątek rano, kiedy jeszcze nie jest rozstrzygnięte, co ma być rozstrzygnięte dzisiaj. Sądzę, że gdy chodzi o odwołanie ministrów PiS, to wymyślili chwyt, który pozwoli im nadal działać. O tym, że coś wymyślą, świadczy list premiera do Tuska, „prośba” o zrezygnowanie przez PO z odwoływania ministrów, przy jednoczesnym nazywaniu tego zamiaru Platformy „niekonstruktywnym wotum nieufności”, a więc działaniem sprzecznym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Najgroźniej od 18 lat!

KALENDARZ POŚCIGU ZA UKŁADEM Minęło 699 dni od rozpoczęcia pościgu za układem! a „UKŁADU” ANI ŚLADU, zaś o nowym GADU, GADU! Zaczyna się najgroźniejsze siedem dni w osiemnastoleciu. Pozornie wszystko wydaje się jasne i prawie przesądzone. Siódmego września Sejm podejmie decyzję o skróceniu kadencji i wejdziemy w okres kampanii wyborczej. Taki sielankowy obraz zarysował w czwartek Donald Tusk, odrzucając propozycję SLD, by poprzez konstruktywne wotum nieufności odsunąć już teraz PiS od władzy. Być

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Jak nas rewidowali – wspomnienie

KALENDARZ POŚCIGU ZA UKŁADEM. Minęło 690 dni od rozpoczęcia pościgu za układem! a „UKŁADU” ANI ŚLADU, zaś o nowym GADU, GADU! Pomysł napisania tego wspomnienia przyszedł nam do głowy podczas porannego słuchania radia TOK FM kilka dni temu. Usłyszeliśmy, że oto pod dom pana Kaczmarka przybyło komando którejś z licznych służb śledczych IV RP, by zrobić rewizję. Wiedzieli, że mieszkańców nie ma, bo przebywają na urlopie za granicą. Zamierzali więc zapewne się włamać i rewidować dom bez obecności domowników.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Koniec chwasta

KALENDARZ POŚCIGU ZA UKŁADEM. Minęły 682 dni od rozpoczęcia pościgu za układem! a „UKŁADU” ANI ŚLADU, zaś o nowym GADU, GADU! Bardzo chciałbym napisać, że szkodliwy dla kraju, wręcz groźny projekt polityczny zwany IV RP się nie powiódł. Ale jeszcze tego nie można napisać na 100%, bo być może Kaczyńskim uda się w ostatniej chwili sklecić jakąś większość sejmową z uciekinierów od Leppera i z LPR. To jest mało prawdopodobne, ale gdyby udała się odbudowa posłusznej szefowi PiS koalicji,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Euro 2012 i chwast

KALENDARZ POŚCIGU ZA UKŁADEM  Minęło 676 dni od rozpoczęcia pościgu za układem!  a „UKŁADU” ANI ŚLADU, zaś o nowym GADU, GADU! Nie jestem kibicem ani piłki nożnej, ani czegokolwiek w sporcie. Owszem, cieszy mnie, kiedy polscy sportowcy odnoszą zwycięstwa. Od czasu do czasu oglądam zawody z czołówek mediów, ale nie popadam w rozpacz, kiedy nasi przegrywają. I nie skakałem z radości, kiedy Polsce i Ukrainie przyznano organizację Euro2012. A ten narodowy, czy może dokładniej medialny, wybuch entuzjazmu i murowanej pewności,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Prawda czy rocznicowe pustosłowie?

Słuchałem 1 sierpnia w „Poranku Radia TOK FM” rozmowy z Wiesławem Chrzanowskim o powstaniu warszawskim. Słyszałem mądry głos uczestnika. I słyszałem głos uczestniczki, która tonem piknikowym, jakby chodziło o udaną majówkę, mówiła, „jakie to były wspaniałe dni” i tak dalej. Tym, co stanęli do walki, należy się szczególny szacunek. Ale szacunek nie może zamykać ust, a ja nie rozumiem piknikowego zachwytu kombatantki. Miała szczęście, przeżyła, ale jak można robić z powstania wspaniałe dni, wiedząc, że kiedy po 63 dniach ludność

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.