Tag "Waldemar Kuczyński"

Powrót na stronę główną
Blog

Kaganiec na śledcze kły

Jestem z „układu” Obalając pierwszą uchwałę Sejmu o powołaniu bankowej komisji śledczej, Trybunał Konstytucyjny zrobił coś ważniejszego niż jej uchylenie. Ustanowił kodeks dobrego prowadzenia się posłów w komisjach śledczych. Wyliczył wiele przypadków prawniczego chuligaństwa podczas przesłuchań i zabronił ich powtarzania. Wyśmiewanie, poniżanie, obrażanie, sugerowanie odpowiedzi, żądanie komentarzy i ocen, pytania niezwiązane ze sprawą zostały zakazane z powołaniem się na kodeks postępowania karnego. Trybunał reagował na rozpasanie, do jakiego doszło ze strony

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Trybunał Konstytucyjny na hak!

Moja mama mawiała, „jak ktoś chce psa uderzyć, to kij zawsze znajdzie”. Otóż Trybunał Konstytucyjny dla PiS i jego liderów jest jak ten pies, którego trzeba okulawić za każdą cenę, nawet takiego łajdactwa, jak zatajenie przez posła Mularczyka wobec sędziów TK informacji, która wskazywała wyraźnie, że żaden z wyłączonych sędziów nie był współpracownikiem bezpieki. Niech Pan nie kłamie w żywe oczy, że nie wie Pan, czemu zataił te kluczowe informacje. Doskonale Pan wiedział. Obyś, Panie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Trup zamiast Układu

Piszę bez ogródek i proszę wszystkich, których to może urazić, o wybaczenie. Otóż Pani poseł i minister Barbara Blida to pierwszy trup paranoi, która od dwóch lat rządzi Polską. Paranoi, polegającej na wierze bardziej gorliwej niż w Pana Boga, bez cienia wątpliwości i zastanowienia, totalnej, groźnej dla osób ją wyznających i dla nas wszystkich. Na wierze w istnienie owego Układu, przestępczej superstruktury oplatającej kraj, o granicach zupełnie niejasnych, które mogą być wszędzie i nigdzie, o uczestnikach, którymi mogą być wszyscy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Osiemdziesiątka polityka z orlich perci

Tadeusz Mazowiecki, mój szef, ktoś jak starszy brat, bo na mego tatę za młody, myślę, że mogę też powiedzieć, iż przyjaciel, skończył 80 lat. Nie mógłbym więc dziś zacząć od czegoś innego, jak od tej rocznicy. Ale najpierw fragment o Tadeuszu z książki „Obóz”, którą napisałem jeszcze w obozie internowania w Jaworzu. Jest mniej więcej półtorej godziny po tym, jak Mazowieckiego, po całonocnej jeździe czarną wołgą z dwoma pilnującymi po bokach, przywieziono do tego internatu dla „wykształciuchów”, mówiąc po „dornowatemu”. Przeżył godziny

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Zasmrodzili nam wolność

JESTEM Z „UKŁADU” Kiedy co rano otwieram radio i internetowe wydania gazet, dopada mnie smród „chwasta”, czyli IV RP. Nigdy nie napisałem o tym chwaście inaczej niż skrótowo, bo uważam, że obraziłbym Rzeczpospolitą, którą kocham, przypisując ten wyraz politycznemu tworowi, który nam funduje obecna władza. Władza złożona z najbardziej wstecznych, odwróconych od dzisiejszego świata i od rozumu sił politycznych, które wprowadziła na scenę część wyborców. Część. Niewielka. Nie naród! Dzisiejszego ranka czytam i słyszę, jak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Konstytucja kompromisu i wolności

Zapis w moim dzienniku: „ŚRODA 2 KWIETNIA 1997 W piękny wiosenny dzień, słoneczny i ciepły, za siedemnaście piąta po południu Zgromadzenie Narodowe uchwaliło Konstytucję III Rzeczypospolitej. Mazowiecki miał bardzo dobre przemówienie, najlepsze z przemówień klubowych”. Minęło 10 lat od tamtego słonecznego i ciepłego dnia wiosennego. Mamy dokładnie taki sam dzień. Ale rocznica uchwalenia tej pierwszej w historii Polski Konstytucji, przyjętej w narodowym referendum, przypada w czasie niedobrym. I dla ustawy zasadniczej, i dla wolności,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

A Układu ani śladu

Blog Waldemara Kuczyńskiego www.kuczyn.com „Jestem lumpen-liberałem aspirującym do łże-elit, tkwiącym w układzie i uprawiającym quasi-terror. Mój dziadek zakładał KPP i służył w Wehrmachcie, a prababcia była funkcjonariuszką carskiej Ochrany”. (z internetu) Pomiędzy tym, co mówią politycy prywatnie o sobie, o przeciwnikach i o kolegach, a tym, co słyszymy, jest prawie taka różnica jak między rzeczywistym głosem gościa a tym, który zmiksowano dla ukrycia rozmówcy. Istnienie dwu prawd, swobodnej prywatnej i kontrolowanej publicznej, które często się rozchodzą, jest zjawiskiem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Łamacze sumień

Janina Paradowska ubiegła mnie, pisząc o lustracyjnych stachanowcach. Z tym, że ja zrobiłbym pewne rozróżnienia wśród biegaczy pędzących do IPN z deklaracjami lustracyjnymi. Cały ten bieg, a nawet sposób relacjonowania go w mediach rządowych i prorządowych (słyszałem, że jedno wydało samouczek), przypomina mi z dzieciństwa informacje, jak to rolnicy zbiorowo wozami udekorowanymi transparentami i flagami odstawiali do punktów skupu zboże i świnie. A gdy taka to a taka wieś pierwsza jeszcze na kilka godzin przed otwarciem rzeczonego punktu spełniła swój obywatelski obowiązek, to dziękował

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Konstytucja i jej wrogowie

Wyznaczenie, wybór i zaprzysiężenie protegowanej Samoobrony, Lidii Bagińskiej, na stanowisko członka Trybunału Konstytucyjnego pokazuje zasadę: cel uświęca środki, będącą wyjątkowo ważnym narzędziem rządzenia naszym krajem przez obecną ekipę. Oto Prezydent udając wahania, zaprzysięga osobę, którą sąd uznał za niegodną bycia syndykiem. Ale sędzią Trybunału może być. To nieprawda, że musiał to zrobić. Prezydent mógł, w różnych fazach wyboru Pani Bagińskiej, wywrzeć skuteczny wpływ, by nie dopuścić jej do fotela, na który nie zasługuje. Zamiast tego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Wygnany z Układu Bezkręgowców

27.02.2007 Szurnęli Bronka! W ogóle go nie żałuję. Poszedł na służbę do człowieka, który uważa, że w jego otoczeniu kręgosłup ma tylko on, a wszyscy inni muszą mieć puste miejsce po nim. Jeśli jest tak inteligentny, jak się o nim mówi, to musiał to wiedzieć. Myślę, że był bardzo słaby, jako menager spółki. A jako szef stacji? Zrobił z telewizji publicznej telewizję głupio prawicową, tak bardzo nachyloną na prawo, jak nie była nigdy telewizja przechylona na lewo. Symbolem był „zapis” na Klossa i Czterech Pancernych.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.