Tag "Waldemar Kuczyński"
Blichtr pałacu czy realna władza
Od zwycięstwa Platformy pojawia się często opinia-zarzut, że jej rządy i działania premiera będą podporządkowane temu, by wygrał on w wyborach prezydenckich. Wskutek tego – głosi owa opinia-zarzut – dobre rządzenie krajem, które powinno być celem rządu i jego szefa, zostanie siłą rzeczy zastąpione przez użyteczne rządzenie krajem. To znaczy takie, które będzie się podobało ludziom do grudnia 2010 r., a potem mało ważne. Będzie to więc rządzenie z dominacją podlizywania się wyborcom i pajacowania medialnego.
Żadnych „wizji” i „przełomów”
Rok 2007 to był rok kraksy Czwartej RP. Dla większości Polaków wydarzenie szczęśliwe, ale dla sporej mniejszości powód do żałoby. Należę do większości i 21 października był dla mnie dniem radości, podobnym trochę do wielkiego szczęścia końca roku 1989, kiedy upadał w Polsce komunizm. Piszę o pewnym podobieństwie, bo nie można przyrównywać wyborów sprzed dwu miesięcy do ogromu przemiany, która dokonywała się 18 lat temu. Podobne było to, że w obu wypadkach odchodziliśmy od nienormalności
Rozmyślania na dzień upadku granic
Jest 13 grudnia 2007 r. Siedzę przed komputerem i internetem, z włączonym TVN 24. Mam 68 lat. Tyle samo lat ma słynne zdjęcie, gdy grupa żołnierzy niemieckich wyłamuje graniczny szlaban z tablicą, na której jest nasz orzeł, i za chwilę niemiecka kolumna wedrze się do Polski. Chwilę wcześniej zaczęła się II wojna światowa. Zginą w niej z niemieckich rąk mój ojciec, dziadek, trzech wujów, ciotka i dwie siostrzenice, ale ja od Niemców, których jako dziecko napotkałem, nie doznam zła, raczej dobro. I moją
O Karcie Praw i Poradniku Agitatora
O Karcie Praw Podstwaowych Na lewicujących ławach debaty publicznej sporo wyrzekań na rząd, że zdecydował o niedołączeniu Polski do Karty Praw Podstawowych. W środowym „Poranku w Toku” bardzo o to miała pretensje Magdalena Środa, twierdząc, że Tusk uległ naciskowi biskupów, że postąpił niezgodnie z tradycją „Solidarności”, bo gdyby w sierpniu 1980 r. dominowała w stoczni nie godność, lecz pragmatyzm, nie byłoby tego, co się stało, chyba w domyśle nie byłoby „Solidarności”. Otóż w stoczni, Szanowna Pani Magdo, panowały i godność, i pragmatyzm. Godność nadawała strajkowi siłę, a pragmatyzm
Zróbmy najpierw dobrze EURO 2012
Nie przyznano nam prawa do zorganizowania EXPO 2012 i trwa dyskusja, kto zawinił, a także słychać płacz, że skrzywdzono Polskę, bo dołączono ileś tam krajów do gremium decydującego. Ja uważam, że nikt nas nie skrzywdził, że nie ma co robić awantury i wnosić o jakieś sprawdzanie rzetelności procedur, o czym wspomniał już minister Zdrojewski. Nic to nie pomoże, a wyjdziemy znów na skłonny do pieniactwa dziwaczny kraj nad Wisłą. Nie stało się nic złego, że tej ogromnej, prestiżowej, lecz najczęściej deficytowej imprezy nie będziemy organizowali w roku 2012.
Moje oczekiwania od rządu
Tuż przed exposé premiera mnożą się oczekiwania od rządu i rady dla niego. Więc się dołączam. Od rządu Donalda Tuska oczekuję przede wszystkim absolutnego respektu i szacunku dla konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, tak w ostatnich dwóch latach szarganej w słowach i czynach. Powiem więcej, jako obywatel żądam tego, bo nasza wolność, nasze poczucie bezpieczeństwa od strony władzy, nie zależy od tego, jaka rządzi partia, premier, rząd, czy większość parlamentarna. Zależy od tego, czy szanowana jest i przestrzegana przez wszystkie
Sens polskiego października 2007
Wybory prezydenckie i parlamentarne w 2005 r. stworzyły w ramach demokratycznego systemu zagrażającą mu dewiację. Konstytucyjny podział władz, będący podstawą ustroju, uległ faktycznemu zawieszeniu wskutek zdominowania przez jedną osobę, a mianowicie przez Jarosława Kaczyńskiego, rządzącej partii, większościowej koalicji parlamentarnej, a więc i Sejmu oraz prezydenta. Na miejscu pluralizmu władz powstała władza jednostki, a na dodatek cały ten układ rządzący składał się z sił politycznych otwarcie wrogich istniejącemu ustrojowi oraz konstytucji. Taka była istota politycznej dewiacji, jaka się
Buntownicy poniewczasie
Zamordyzm opiera się na sile, a wspomagają go marne charaktery. Demokracja i wolność opierają się na charakterach, a giną, kiedy one marnieją. Ta myśl przyszła mi do głowy, gdy czytałem o „buncie” prokuratorów warszawskich przeciwko swojej zwierzchniczce, a pośrednio przeciwko urzędującemu jeszcze parę dni ministrowi sprawiedliwości. Odchodzącą ekipę bardzo ostro zwalczałem, a pan minister Ziobro był prawie na pierwszym miejscu jako uosobienie tego, co w demokratycznym państwie prawa nie powinno mieć miejsca. „Bunt” prokuratorów, którzy podobno gorączkowo gromadzą
Krótka mowa nad grobem IV RP
PiS ścigało go 750 dni. A „UKŁADU” nie znaleziono ani śladu! Na tym zamykam kalendarz. PiS poniosło ciężką porażkę. Głównym odpowiedzialnym jest szef tej partii i jego najbliższe otoczenie. Kaczyński stracił władzę, coś, co od zawsze było wszystkim dla niego, czego nie zastąpi pociecha ze zdobycia większej liczby głosów przez PiS. Stracił władzę, a więc możliwość realizowania swoich wyobrażeń o państwie, społeczeństwie, Polsce i własnej roli. Stanął w sytuacji, która musi mu uświadamiać, że drugiej szansy może nie mieć, a pierwsza
Głos przeciw Polsce policyjnej!
KALENDARZ POŚCIGU ZA UKŁADEM Minęło 740 dni od rozpoczęcia pościgu za układem! a „UKŁADU” ANI ŚLADU, zaś o nowym GADU, GADU! Kiedy w roku 1990 jechałem z premierem Tadeuszem Mazowieckim na spotkanie we Wrocławiu, to na przedmieściach czekał na nas samochód w znanych niebieskich barwach, ale z boku miał napis „Policja”. To był pierwszy samochód, który w Polsce przemalowano z milicji na policję, a to dlatego, że dzień wcześniej Sejm uchwalił rządowy projekt ustawy likwidującej milicję i ustanawiającej policję. Podobno przemalowywano samochód w nocy, żeby premierowi






