Telewizja piratów

Z GADZIEJ PERSPEKTYWY

To Marian Krzaklewski skłonił prezesa PZU Życie, pana Grzegorza Wieczerzaka, do zainwestowania pieniędzy w Telewizję Familijną. Sam prezes Wieczerzak potwierdził to w zeszłą środę w wypowiedzi dla “Rzeczpospolitej”. W niedzielę 18 marca uroczyście, bankietowo ruszyła nowa-stara Telewizja Puls. Wielu ludzi kultury i polityków przybyłych na uroczystości zapewne nie wiedziało, że firmuje inicjatywę nielegalną. Piracką można rzec.
Za parę lat telewizja “Niepokalanów-Familijna-Puls” będzie klasycznym, modelowym przykładem, jak można się w byłej Polsce uwłaszczyć. Jak młoda, partyjna, prawicowa nomenklatura zdołała przy pomocy ministra skarbu państwa, władz polskiego Kościoła katolickiego i, rzecz jasna, władz partyjno-państwowych, czyli Mariana Krzaklewskiego-Jerzego Buzka, się uwłaszczyć. Wyrwać kawałek majątku państwowego dla stworzenia sitwiarskiego koncernu medialnego. W otoczce wartości chrześcijańskich, niezgody na panujący wokoło brud moralny.
Już sama struktura tej telewizyjnej inicjatywy wskazuje na aferzasty charakter. Koncesję na nadawanie programu mają ojcowie franciszkanie, posiadający TV Niepokalanów. Nudną, nieoglądalną, bo surowo katolicką. Posiadacze TV Niepokalanów weszli w spółkę z Telewizją Familijną. Jej udziałowcami, poza franciszkanami i prywatną firmą PROKOM, którzy sponsorują różne imprezy kolejnym ekipom politycznym, są cztery spółki skarbu państwa. Czyli podatnicy. Ale to nie TV Familijna firmuje nową, katolicko-komercyjną telewizję. TV Familijna będzie jedynie producentem programów dla TV Niepokalanów – TV Puls. Tak nazywa się, dla zmylenia opinii publicznej i ugłaskania rządzących, zupełnie nowa telewizja komercyjna, nadająca bez nowej koncesji.
Ład medialny tworzą w naszym kraju politycy przy pomocy Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Dotychczasowy układ był jasny i stabilny. Jedna telewizja publiczna (własność skarbu państwa) plus dwie prywatne telewizje komercyjne. Do tego dwie telewizje lokalne i tematyczne, np. katolicka Telewizja Niepokalnów. Wyjście na rynek medialny komercyjno-katolickiej Telewizji Puls (d. TV Niepokalanów) ów ład burzy. Bo oto mamy telewizję, której współwłaścicielem jest skarb państwa. Czyli telewizję konkurencyjną, działającą na szkodę telewizji publicznej, konkurującą na ryku reklam. Z drugiej strony, mamy nową, komercyjną telewizję, która nad koncesjonowanymi Polsatem i TVN ma istotną przewagę. Jej udziałowcami są duże spółki, głównie skarbu państwa, które mogą stale dofinansowywać ją poprzez zastrzyki swoich reklam. Każde medialne dziecko wie, że KGHM, PZU Życie, Polskie Sieci Energetyczne czy słynny z politycznego finansowania PKN Orlen posiadają gruby portfel reklamowy. Nie zdziwcie się, kiedy w TV Puls zobaczycie reklamy tych państwowych firm, a nie ujrzycie ich w telewizji publicznej czy w komercyjnych.
Może też być tak, że TV Puls pozostanie stale deficytowa, zatem spółki skarbu państawa będą musiały ją zasilać ze swej kasy. Bo dochodowy może być “producent” programów dla Pulsu, czyli Telewizja Familijna.
TV Puls korzysta z ochronnego parasola prawicy i Kościoła katolickiego. Poparcie prawicy jest zrozumiałe. Będzie kampania wyborcza, przyda się przyjazna telewizja. Ale czemu Kościół katolicki angażuje się w tak aferogenne inicjatywy? Przecież wierni – elektorat Kościoła katolickiego – głosują nie tylko na prawicę, ale także na SLD i PSL. Czemu polski Kościół katolicki, jednoznacznie popierający prawicowe inicjatywy, pozwalający na afery finansowe, np. “Obroty ziemią”, opisane ostatnio przez “Gazetę Wyborczą”, zmusza wiernych do zwątpienia w jego moralną, duchową misję?
Polski Kościół katolicki skarży się ostatnio na gwałtowną laicyzację, odpływ wiernych.
Ale jak nie się laicyzować, widząc, iż zamiast zbawienia polski Kościół katolicki zajmuje się uwłaszczeniem?

Wydanie: 12/2001

Kategorie: Blog

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy