Trzęsienia nie tylko polityczne

Być może, różnorodność panujących na naszej planecie konfliktów i napięć była też w dawniejszych czasach tak bardzo różnorodna jak obecnie. Teraz jednak, ponieważ powstał czynnik ogólnoświatowej łączności, dowiadujemy się jednocześnie o znacznej wielości spraw, które zaogniają się na naszym globie. Oto część ich wyliczenia: Stany Zjednoczone toną w swarach zarówno z tak zwaną Starą Europą, jak zarazem w napięciu wewnętrznym pomiędzy partią Republikanów i Demokratów. Demokraci przechodzą bowiem do coraz ostrzejszej krytyki prezydentury Busha, oskarżając go o opieranie decyzji ataku na Irak na w gruncie rzeczy pozbawionych rzeczywistego oparcia konceptach straszliwych jakoby zbrojeń Saddama Husajna. Zarazem premier Blair, uznawszy pierwotne usprawiedliwienia ataku antyirackiego za fałsz, podmienił naraz przyczynę tego wejścia Anglii w koalicję z USA wymyślonym naraz konceptem, jakoby nieznośne były rządy Saddama nie tylko dla podwładnych mu Arabów, ale i niebezpieczne dla świata. W Teheranie, czy też właściwie w całym Iranie, potęguje się wrzenie ludności, zwłaszcza wykształconej, przeciwko betonowym ajatollahom sprawującym rządy. Północna Korea wzięła się na dobre do produkcji bomb atomowych i zaniepokoiła tym zarówno Amerykę, jak Chiny, a nawet Rosję, stwarzając kolejne ognisko możliwych politycznych, a nawet brzmiących wojowniczo niepokojów. Rośnie antagonizm Chin wobec Tajwanu. Ostatnio kanclerz Schröder poróżnił się na tle polityki międzynarodowej z Anglikami Blaira. Osobnym kontynentem pełnym rozognionych wojowniczo sporów jest Afryka. Francuzi usiłują je częściowo gasić. Putin, którego Rosja jest nieustannie podgryzana wystąpieniami rebelianckimi Czeczenów, nie chce z kampanii na swoim południu zrezygnować. Cały świat zatem, wraz z okolicami niewymienionymi, znajduje się w stanie narastającej z wolna nierównowagi, jak gdyby był okolicą rozognioną, do której rozszerzające się zagrożenia atomizacji poszczególnych państw dolewają niejako benzyny. Ostatnim czasem do niepokojów politycznych dołączyły się niespodziewanie gwałtowne zaburzenia klimatyczne, jakich od dziesięcioleci nie było ani w Europie, ani w Azji. Trzęsienia ziemi, powodzie, nagłe wybuchy i równie nagłe gaśnięcie epidemii typu SARS, wyglądają dlatego dziwacznie, ponieważ w naszych czasach zdają się spowodowane nie tylko czynnikami naturalnymi, ale być może pierwszymi zwiastunami anonimowego uruchomienia prób ataków biologicznych, o których nic nie wiadomo.

Wydanie: 30/2003

Kategorie: Felietony

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy