Tu prezydent, jestem na TikToku?

Tu prezydent, jestem na TikToku?

Prawie 90% polskich posiadaczy profili na TikToku ma do 19 lat, z czego 95% stanowią dziewczęta

W czasie krótszym niż doba film na oficjalnym koncie Andrzeja Dudy na TikToku uzyskał ponad 2,7 mln wyświetleń, 360 tys. serduszek i ok. 18,5 tys. komentarzy. Czyli pomysł z pojawieniem się na aplikacji był dobry. Na pewno? W krótkim materiale ubiegający się o reelekcję prezydent zachęca młodzież do wzięcia udziału w e-sportowym turnieju Grarantanna Cup. Wydarzenie jest organizowane przez Ministerstwo Cyfryzacji. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że najważniejszy był nie przekaz bezpośredni, ale kontakt z młodym elektoratem. Dlatego prezydent ewidentnie miał wyglądać na rozluźnionego. Przekaz wzmacnia nie całkiem formalny strój: marynarka i biała koszula, ale bez krawata i z odpiętym guzikiem przy szyi.

Film zaczyna się od nieautentycznej sceny. Prezydent patrzy w bok, zwracając się do kogoś, kogo nie widzimy. Pyta, czy to jest TikTok i czy jest na TikToku, by po chwili skierować uwagę na kamerę, czyli na odbiorców. Niejako puszcza do nich oko, wspominając o „ciężkiej” nauce do egzaminów, co przerywa wstawka z grafikami przypominającymi memy. W końcu nie o naukę tu chodzi.

Czy prezydentowi udało się być cool? Na pewno nie w oczach opozycji. Bo kiedy uwaga całego świata jest skoncentrowana na koronawirusie, w Polsce głowa państwa dołącza do użytkowników aplikacji dla dzieciaków. Inna kwestia, że mimo wszystko to o wiele lepszy start niż w przypadku prezydenckiego Twittera. Tamtejsza społeczność wychwytywała każdą literówkę, wszelkie niepoprawne sformułowania i nieścisłości merytoryczne wpisów. W mało parlamentarny sposób komentowano aktywność prezydenta w godzinach nocnych, frywolny sposób komunikacji z kobietami i obserwowanie profili o takich nickach jak „Foczka”, „Kocham Tuska inaczej” czy „Pimpuś Sadełko”. Wydaje się, że na TikToku ryzyko wtopy jest mniejsze. To środowisko głównie bardzo młodych ludzi, co determinuje ich sposób porozumiewania się z dorosłymi.

TikTok to jedna z najpopularniejszych platform komunikacyjnych na świecie. W 2019 r. przekroczyła miliard pobrań, stając się drugą po WhatsAppie najczęściej pobieraną aplikacją społecznościową. Obecnie korzysta z niej ok. 1,5 mld osób. W Polsce to dopiero rozpędzający się projekt. Według badania agencji GetHero prawie 90% polskich posiadaczy profili na TikToku ma do 19 lat, z czego 95% stanowią dziewczęta. Ponad 40% badanych spędza na nim przeszło godzinę dziennie. To lepszy wynik, niż odnotowują Instagram, YouTube, Snapchat czy Twitter. Najwięcej użytkowników ma 14-15 lat, aż 37,2% wszystkich respondentów. Ważne: teoretycznie TikTok jest dla osób powyżej 13. roku życia, ale dzieci nie przejmują się regulaminem. W Polsce aplikacja jest strefą wolną od dorosłych, mimo to oficjalne profile mają tam m.in. Maryla Rodowicz, Tomasz Karolak czy Anna Lewandowska. W USA TikTok działa na o wiele szerszą skalę. Tam do grona tiktokowiczów dołączają już nie gwiazdy, tylko poważne instytucje. Nowy rodzaj komunikacji testują również media – „Washington Post”, NBC News czy „Dallas Morning”.

Platforma umożliwia tworzenie i udostępnianie krótkich treści wideo z podkładem muzycznym. Klip można dowolnie modyfikować za pomocą narzędzi dostępnych w aplikacji. Pokolenie Z od najmłodszych lat ma kontakt z nowoczesnymi technologiami. Na TikToku znajduje to odzwierciedlenie w jakości filmów z artystycznym zacięciem. W żadnym innym medium społecznościowym nie jest to aż tak wyraźne. Królestwo nastolatków może w tym aspekcie wzbudzić szczere uznanie.

Osobną kwestię stanowi tematyka klipów. Większość materiałów dotyczy podkreślania swojej atrakcyjności i atutów. Przybiera to przeróżne formy, ale najważniejszy jest luz i dystans do siebie i otoczenia. Społeczeństwo emocjonuje się pandemią koronawirusa? Na TikToku to obiekt żartów. Dojrzewanie wiąże się z wieloma problemami? Owszem, ale może być też inspiracją do nagrania zabawnych scen, które będą się dobrze klikały. Ciemną stroną TikToku jest to, co zarazem bywa jego atutem – młodość i idąca z nią w parze niefrasobliwość. Amerykanka Ava Louise nakręciła materiał, w którym liże deskę sedesową w samolocie, by udowodnić, że nie boi się koronawirusa. Na krytykę odpowiedziała, że nie interesuje jej to, „czy internet ją zablokuje”, ponieważ jest „blond, bogata i chuda”. Inna nastolatka z USA pokazała, jak poddaje się aborcji. Zmorą jest powszechne uprzedmiotowianie się dziewczyn. Na wielu filmach półnagie nastolatki wyginają się w rytm muzyki. To jednak perspektywa dorosłego. Może dla dzieciaków ważniejsza jest przynależność do społeczności, która wyraża się w sposób właściwy dla nastoletniego życia – śpiewem, tańcem i odrobiną szaleństwa?

Miliony dzieciaków biorą udział w wyzwaniach hashtagowych, publikując treści tworzone przez innych użytkowników. To samonapędzająca się maszyna. Każdy challenge (wyzwanie) motywuje kolejną osobę do spróbowania swoich sił. Flip the switch polega na tym, że nagrywa się krótkie filmy, w trakcie których słychać utwór Drake’a „Nonstop”. Gdy padają słowa: I just flipped the switch, w pomieszczeniu gaśnie światło. Po chwili zapala się, ale bohaterowie stoją już w innych pozycjach – zamieniając się rolami lub ubraniami. W #iusedtobesobeautiful twórca jest bez makijażu, w pidżamie lub niedbałym stroju. Nagle wykonuje charakterystyczny ruch rąk i pojawia się w zupełnie innym wydaniu, czyli w najatrakcyjniejszym ubiorze. Do końca ubiegłego roku filmy oznaczone tym hashtagiem miały łącznie ok. 2 mld wyświetleń. Prawda, że nieźle? Część budzi jednak sporo negatywnych emocji. #TrepateChallenge polegało na chwyceniu się za piersi, wypięciu pośladków, pokazaniu majtek i udawaniu, że uprawia się seks.

Co jest powodem masowego uwielbienia aplikacji? Dzięki dostępowi do popularnej muzyki wykonywanie nawet prozaicznych czynności w rytm odpowiednio dobranych dźwięków może prezentować się atrakcyjnie. Istotna jest także szybka droga do uzyskania statusu gwiazdy TikToku. Tu nie trzeba zdobywać zaufania i uwagi przez długie miesiące. Wystarczy wstrzelić się w gusta odbiorców, by dotrzeć do wielotysięcznej publiki. Do tego dochodzi możliwość rozmowy między użytkownikami poprzez reakcje, publiczne komentarze oraz prywatne wiadomości. Co warte zaznaczenia, ponad połowa użytkowników jest również aktywnymi twórcami treści. Dla dorosłego będzie to świat niezrozumiały. I może lepiej, zamiast wchodzić do niego nieproszonym z polityką, pozwolić młodzieży w spokoju kreować siebie wśród rówieśników?

Fot. Anna Gołaszewska/East News

Wydanie: 15/2020

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy