Tyle wolności, ile godności

Tyle wolności, ile godności

„Unia jest zbudowana na niepodzielnych, powszechnych wartościach godności ludzkiej, wolności i solidarności”, stanowi preambuła przyjętej w Nicei Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej. Nie bez powodu przypomina o tym rzecznik praw obywatelskich, Andrzej Zoll, w przedłożonej Sejmowi informacji na temat swojej działalności w 2001 r.
Zajmując się problematyką naszej integracji z Unią Europejską, wskazuje, że powinna być ona rozpatrywana nie tylko i nie przede wszystkim w aspekcie gospodarczym. Argumentuje, że Unia raczej dość szybko przerodziłaby się w arenę niekończącej się walki gospodarczej, bezwzględnej gry konkurencyjnej, gdyby nie wspólnie respektowane wartości stanowiące podstawę cywilizacji europejskiej.
Idee godności człowieka i dobra wspólnego legły u podstaw porządku prawnego państw europejskich. Nawiązuje do nich także nasza konstytucja. Ponieważ godność ludzka wyznacza zakres wolności i praw człowieka, to zdaniem prof. Andrzeja Zolla, „zdolność do integracji europejskiej powinna być badana nie tylko z punktu widzenia resortów gospodarczych, ale w dużym stopniu przez pryzmat przestrzegania wolności i praw”. Chodzi tu zarówno o stan prawny i praktyczne stosowanie prawa, jak i o stan wiedzy obywateli o tym, jakie prawa i wolności im przysługują. Kluczem do rzeczywistej integracji z Europą jest nasza, Polaków, mentalność. To w niej kryją się i szanse, i zagrożenia dla naszej przyszłości. Wydawałoby się, że to dość mało porywająca oczywistość. A jednak wydarzenia ostatnich dni nadały jej zupełnie odmienny, ostry i agresywny odcień. Jak zachować godność i respektować umowę społeczną, gdy druga strona tej umowy – pracodawca – od miesięcy nie płaci za pracę? Czyje prawa są tu szanowane, pracodawcy czy pracownika? Jak mówić o godności, o poszanowaniu wolności, gdy się jest szarpanym i pchanym na taczkę, gdy do linczu tylko krok?
„Nie będziemy w stanie chronić naszych podstawowych wolności i praw bez zwrócenia zasadniczej uwagi, szczególnie w procesie edukacji obywatelskiej, na obowiązki i powinności wobec drugiego człowieka i wspólnoty. Jeżeli tego nie zrobimy, to zaczniemy tęsknić za omnipotentnym państwem zwiększającym nasze bezpieczeństwo, ale pozbawiającym nas tak niedawno odzyskanej wolności”. I pomyśleć, że rzecznik praw obywatelskich napisał te słowa zaledwie trzy miesiące temu…

Wydanie: 33/2002

Kategorie: Opinie