Uśpione rachunki

Uśpione rachunki

Co się dzieje z pieniędzmi osób, które zmarły

Szacuje się, że w polskich bankach leży od kilku do kilkunastu miliardów złotych, po które nikt się nie zgłasza. Niektórzy deponenci po prostu zapomnieli o swoich kontach, jednak często są to tzw. uśpione rachunki – pieniądze, które zostały po zmarłych. Dopiero po pięciu latach od ostatniej operacji na koncie bank ma obowiązek sprawdzić, czy ich klient żyje. Ale nie będzie szukał spadkobierców.

Jeżeli bliscy nie wiedzą, gdzie zmarły deponował oszczędności, mogą skorzystać z pomocy Centralnej Informacji o Rachunkach Bankowych. Usługa zbiera informacje z rejestru wszystkich rachunków założonych w bankach lub SKOK-ach. Dzięki temu każdy może się dowiedzieć, gdzie i jakie bliski miał rachunki. Aby uzyskać dane z CIoRB, trzeba złożyć wniosek w dowolnym banku lub SKOK-u i uiścić opłatę (ceny wahają się między 6 a 60 zł). Przed sprawdzeniem kont zmarłego bank poprosi spadkobiercę o prawomocny dokument poświadczający jego prawo do spadku po posiadaczu rachunku. Bez tego nie wyda informacji. Odpowiedź zwrotna z CIoRB będzie zawierała dane z każdego polskiego banku i SKOK-u, w którym bliski miał konto. Dowiemy się m.in., kto i z kim prowadził rachunek, czy konto jest aktywne, i poznamy jego numer.

Jeżeli już namierzymy rachunek bliskiej osoby, to jak możemy odebrać pieniądze? Wszystko zależy od rodzaju konta. Jeśli to zwykły rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy (ROR), bank w chwili otrzymania aktu zgonu klienta blokuje rachunek i wygasza oprocentowanie. Aby odebrać pieniądze, trzeba posiadać prawomocne zaświadczenie potwierdzające prawo do spadku. Taki dokument wydaje sąd albo notariusz. Jeżeli spadkobierców jest dwóch lub więcej, konieczne będzie spisanie oświadczenia o podziale środków z rachunku albo odpowiednie postanowienie sądu.

Podobna procedura obowiązuje przy dziedziczeniu pieniędzy z konta oszczędnościowego, funduszu inwestycyjnego lub lokaty zmarłego. Cała kwota automatycznie wchodzi do masy spadkowej. Zanim bank wypłaci pieniądze, trzeba uzyskać poświadczenie prawa do spadku. I podobnie jak w wypadku ROR-u, jeżeli spadkobierców jest dwóch lub kilku, bank zażąda dokumentu potwierdzającego podział spadku.

Sytuacja jest nieco prostsza, gdy właściciel rachunku przed śmiercią upoważnił kogoś (lub kilka osób) do przejęcia określonej kwoty ze swojego konta (złożył tzw. dyspozycję wkładem na wypadek śmierci). Z możliwości złożenia takiej dyspozycji mogą skorzystać posiadacze kont oszczędnościowo-rozliczeniowych (muszą to być rachunki indywidualne, a nie wspólne), kont oszczędnościowych i rachunków terminowej lokaty oszczędnościowej. Upoważnić można tylko konkretne osoby – małżonka, rodzeństwo, dzieci, wnuki, prawnuki, rodziców, dziadków albo pradziadków. Nie można złożyć dyspozycji np. na kuzyna albo koleżankę.

Co zyskują spadkobiercy dzięki dyspozycji? Przede wszystkim pieniądze są wypłacane po okazaniu aktu zgonu właściciela rachunku. Nie trzeba sądowych lub notarialnych dokumentów potwierdzających prawo do nabycia spadku. Osoba upoważniona do przejęcia pieniędzy może uzyskać wypłatę z rachunku zmarłego, jeszcze zanim zacznie się postępowanie spadkowe. Bank wypłaca spadkobiercy/om maksymalnie 20-krotność przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw za ostatni miesiąc przed śmiercią właściciela rachunku (w 2020 r. było to ok. 100 tys. zł). Liczba upoważnionych osób nie wpływa na zwiększenie tej kwoty. Jeżeli na koncie jest więcej środków, zostaną one rozdzielone w ramach spadku.

Osoby wskazane w dyspozycji powinny zgłosić się do urzędu skarbowego, aby uniknąć opodatkowania należnej im kwoty z rachunku zmarłego. Jeżeli spadkobiercy nie złożą zeznania podatkowego w ciągu sześciu miesięcy od śmierci bliskiego, otrzymane dzięki dyspozycji pieniądze zostaną opodatkowane.

Jeżeli zmarły prowadził konto wspólne (np. z małżonką), po jego śmierci bank może przekształcić rachunek w konto indywidualne albo zablokować połowę dostępnych środków i czekać na prawomocną decyzję spadkową. W przypadku wspólnego konta bank nie wypłaca pieniędzy na pokrycie kosztów pogrzebu. Z takiej usługi mogą skorzystać bliscy osoby, która prowadziła rachunek indywidualny (oszczędnościowy, oszczędnościowo-rozliczeniowy albo terminową lokatę oszczędnościową).

A co się dzieje z pieniędzmi, po które od lat nikt się nie zgłasza? Otóż nic. Pieniądze leżą i będą leżały.

Fot. Shutterstock

Wydanie: 18/2021

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy