Zjednoczenie obrońców książek

Zjednoczenie obrońców książek

Sopocki protest przeciw siedmioprocentowemu VAT na książki

W Sopocie kilkadziesiąt osób przeszło głównymi ulicami miasta, niosąc transparenty i książki. Manifestacja zorganizowana przez miasto Sopot oraz Spółdzielnię Literacką miała na celu promowanie czytelnictwa i protest przeciwko siedmioprocentowemu podatkowi VAT na książki, który ma zostać wprowadzony od przyszłego roku. Uczestnicy skandowali „Kiszki rulez” i „VAT 0%”. Pochód zakończył się na sopockim molo, gdzie w ramach akcji przez pół godziny każdy z uczestników zjednoczenia czytał przyniesioną przez siebie książkę.
– Chcieliśmy tą manifestacją pokazać, że warto czytać. Jak wynika z raportów, czytelnictwo w Polsce jest na bardzo niskim poziomie, ludzie wolą telewizję od książek. Chcemy to zmienić. Protestujemy przeciwko wysokim cenom książek, uważamy, że siedmioprocentowy podatek to pomyłka – tłumaczy jeden z organizatorów.
Wiceprezydent Sopotu, Joanna Cichocka-Gula, chce, aby tego typu demonstracje odbywały się częściej. Jest przekonana, że w przyszłości uczestników będzie coraz więcej, jest to też dobry sposób na promocję miasta, które do tej pory kojarzono głównie z clubbingiem.
Akcja na sopockim molo była drugą tego typu demonstracją zorganizowaną przez członków Spółdzielni Literackiej. Miesiąc wcześniej w centrum miasta, pomimo deszczu wspólnie czytało około 30 osób.
Jak wynika z ostatniego raportu Biblioteki Narodowej o stanie czytelnictwa w Polsce, książki czyta zatrważająco mała część społeczeństwa. Kontakt z przynajmniej jedną książką w 2008 r. zadeklarowało jedynie 38% Polaków. Jeszcze mniejsza część kupuje książki – w 2008 r. przynajmniej jedną kupiło 23% Polaków.
Co gorsza, liczba czytelników książek z roku na rok się zmniejsza. Podatek VAT, który od stycznia 2011 r. ma być zwiększony do 7%, prawdopodobnie jeszcze obniży liczbę osób kupujących książki. Ucierpią biblioteki, które będą musiały ograniczyć liczbę kupowanych pozycji, co uderzy z kolei przede wszystkim w mieszkańców mniejszych miejscowości, gdzie poziom czytelnictwa jest najniższy.
– Będziemy takie akcje organizować częściej, mamy nadzieję, że przyłączą się do nas inni czytelnicy, którym los książek nie jest obojętny. Pojawiają się głosy poparcia i zainteresowania z innych miast, wiemy, że nasza inicjatywa się podoba. Ważne, aby dotrzeć do jak największej liczby osób. Warto jednoczyć siły w imię wspólnego dobra, a propagowanie i wspieranie czytelnictwa wydaje nam się priorytetem. Zachęcamy do włączenia się w akcję. W razie potrzeby chętnie podpowiemy, w jaki sposób zorganizować zjednoczenie czytelnicze w swoim mieście – zapowiada Jakobe Mansztajn, poeta, członek Spółdzielni Literackiej.
W czerwcu prezes Polskiej Izby Książki Piotr Marciszuk wystosował do ministra finansów list z prośbą o podjęcie starań o utrzymanie w Polsce niższych stawek podatku na książki. Petycje do ministra w tej sprawie wysyłali już literaci. Tym razem, nie po raz pierwszy zresztą, głos zabrali czytelnicy. I choć kwestia podniesienia podatku VAT na książki w Polsce wydaje się przesądzona, jest to sprawa, o którą warto walczyć do końca.

Wydanie: 40/2010

Kategorie: Książki

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy