Znów za rok matura

Bardzo państwa przepraszam, że chwilowo nie kontynuuję PAMIĘTNIKA IV RZEPY, ale szczerze mówiąc, czekam niecierpliwie na konkretną i nareszcie prawdziwą wiadomość, na co choruje nasz pan prezydent, bo jeżeli lekarze i rzecznik prasowy pałacu nie są w stanie postawić właściwej diagnozy, i to tydzień po chorobie, to zaczynam się naprawdę martwić o dalszy stan zdrowia naszej głowy państwa. Na dzień, że się wyrażę, dzisiejszy mamy informację, że się zatruł, że ma chorobę wieńcową, a w międzyczasie leczono go jeszcze na wrzody żołądka, i że w tym samym czasie jego starszy brat jest zdrowy jak rydz, co zaprzecza słynnej teorii, że nieszczęścia chodzą parami.
Tak wygląda nasza teraźniejszość. Gorzej z przyszłością, i to za sprawą naszych przyszłych, mało wykształconych politycznych elit, przepraszam za słowo „elit”, lepsze będzie „kadr” – kadr, które zdrowo się przerzedziły na obecnej maturze. Co piąty młody obywatel nie zdał, pisząc np., że zna Żeromskiego z pamiętników o II wojnie światowej i że wójt i kilometr to są miary długości.
A dlaczego tak jest?
Według mnie, wszystko zaczęło się od Gierka, który niepotrzebnie zlikwidował licea pedagogiczne, będące bardzo dobrymi szkołami. Sam takie kończyłem. Przez pięć lat uczono nas, jak dawać sobie radę z dziećmi, prowadziliśmy zajęcia w szkole ćwiczeń, uczono nas stolarki, kroju i szycia, gotowania i pieczenia, uczono nas, jak dobrze uczyć. Szkoły zlikwidowano i w krótkim czasie zabrakło autentycznych pedagogów, mało tego, zabrakło nauczycieli. Na Mazurach był czas, że do małych szkół wysyłano młodych żołnierzy po kilkumiesięcznym kursie z zakresu, jak to się wtedy mówiło, kształcenia. Nigdy nie zapomnę jednego z sekretarzy, który przyszedł do domu kultury otworzyć wystawę filatelistyczną pod hasłem: ZNACZEK UCZY, BAWI, WYCHOWUJE i powiedział: – Według mnie, to hasło jest niepełne i ja bym je uzupełnił. I powinno brzmieć tak: ZNACZEK UCZY, BAWI, WYCHOWUJE I POSIADA WALORY KSZTAŁCĄCE. Towarzysz Gierek wykombinował, że liceum pedagogiczne to gówniane ogniwo pośrednie i nastąpił czas średnio wyuczonych pań od języka polskiego i panów od matematyki, a efektem końcowym jest połączenie wójta z kilometrem. Poza tym jak można zdawać maturę z polskiego, jeśli w technikum jest tylko jedna godzina tygodniowo z tego przedmiotu?!
Ale najgorsze, co nas czeka, to jest to, że większość z tych, którzy nie zdali matury, zabierze się do polityki. Reszta wyjedzie do Anglii i Irlandii.
A teraz letni kurs wspomagania pana prezydenta w odbudowie narodowego honoru.
Lekcja I-a
Gdzie leżą Niemcy?
Pod Stalingradem.

Wydanie: 29/2006

Kategorie: Felietony

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy