Archiwum

Powrót na stronę główną
Wydarzenia

Zagórny na celowniku

Obiecano mu, że jak już trafi do więzienia, to go tam wykończą 14 lipca miał się stawić w jeleniogórskim areszcie, by odbyć 15-miesięczną karę więzienia. Tak orzekł sąd w Jastrzębiu, skazując Mariana Zagórnego – przewodniczącego Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjnego NSZZ Rolników Indywidualnych Solidarność za wysypywanie importowanego zboża na granicy w Muszynie. Zagórny jednak do aresztu nie przybył. Dziennikarzom powiedział, że nie będzie respektował postanowień wymiaru niesprawiedliwości. Czterdziestolatek. Szczupła, ascetyczna twarz, krótko ostrzyżone włosy; takiż zarost. Za paskiem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Jaki jest bilans kadencji ministra Mirosława Handkego?

Janina Jura, wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Najkrócej mówiąc, jest to bilans ujemny. Nasze stanowisko krytyczne, dotyczące reformowania systemu edukacji było przedstawiane wielokrotnie, ale opinie odmienne niż jego własne nigdy do ministra nie docierały i nie były uwzględniane. Również rozporządzenie dotyczące minimalnych stawek dla nauczycieli minister wprowadził bez naszego podpisu, a nie miał zapewnionych środków finansowych. Nie wziął pod uwagę symulacji ZNP, które prezentowano jeszcze w maju i czerwcu, kiedy wskazywano na braki w kasie samorządu.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Polityk musi mieć elektorat

Umieć przegrać. Po tym poznaje się klasę człowieka. Polityk nie umiejący przegrywać traci zaufanie i szacunek społeczeństwa, jeśli w ogóle jeszcze go miał. Lech Wałęsa, kandydat na urząd prezydenta Rzeczypospolitej, oświadczył publicznie, że Aleksander Kwaśniewski, jadąc do Rzymu wraz z Narodową Pielgrzymką, usiłował wywołać w kraju odruch antysemicki. Wałęsie odbił niesławnej pamięci Stolzmann, które to nazwisko nasza dzielna prawica usiłowała przypisać Aleksandrowi Kwaśniewskiemu. Krótko mówiąc, z Wałęsy wylazł na wierzch i brzydko zapachniał stary

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Rury nieprzyjaźni

Kiedyś pomiędzy Polską a Rosją kursowały tak zwane “pociągi przyjaźni”, które z biegiem czasu zamieniać się poczęły w sprytnie przemyślane wyprawy handlowe, kończące się zazwyczaj przywozem do Polski tanich rosyjskich “pylesosów”, “sokowyżymałek” czy telewizorów marki “Junost”. Te “pociągi przyjaźni” były forpocztą późniejszego handlu przygranicznego i obie strony czerpały z nich umiarkowane, lecz realne korzyści materialne, co zazwyczaj sprzyja także przyjaźni. Obecnie nie tylko zlikwidowaliśmy ów handel przygraniczny, którego obroty sięgnęły z czasem miliardów złotych, ale – jak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Opium ludu

“Niektóre sekty są zasilane finansowo z zagranicy, ponadto korzystają z darmowej pracy swych wyznawców”, dowiadujemy się od Anny Łobaczewskiej, prezeski stowarzyszenia Ruch Obrony Praw Rodziny i Jednostki. Wypowiadającej się, rzecz jasna, dla “Naszego Dziennika”. Lato idzie, a naiwni rodzice i nieodpowiedzialne media eksponują przede wszystkim narkotykowe zagrożenia. A tu larum trzeba grać, bo wakacje to okres najcięższej i, niestety, najbardziej efektywnej działalności sekt. A sekty są gorsze niż narkotyki. Niż opium ludu. Jak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Trzecie dziecko za 145 złotych

Odezwała się pani Maria Smereczyńska, pełnomocnik rządu ds. rodziny. Jest to fakt zdumiewający, gdyż pani pełnomocnik, w odróżnieniu od pana Kapery, wypowiada się oszczędnie, unika także spotkań z osobami niewygodnymi, na przykład z przedstawicielkami organizacji pozarządowych, zwanymi potocznie feministkami. A tu nagle, z radia, płynie głos pani Smereczyńskiej. Poinformowała ona społeczeństwo o podarunku, prawie gwiazdkowym. Otóż we wrześniu każda rodzina dostanie 145 zł na swoje trzecie, czwarte i kolejne dziecko. Gwarancją ma być ustawa. Do świadczeń tych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Lewy prosty

Andrzej Olechowski o Aleksandrze Kwaśniewskim i Marianie Krzaklewskim: Prezydent wypowiada się na mój temat lekceważąco, pan przewodniczący Krzaklewski nie wypowiada się w ogóle. Trudno się dziwić, wydaje mi się, że obaj panowie chcieliby skoncentrować wybory na swoim pojedynku, a ja tam przeszkadzam. Danuta Waniek o Akcji Wyborczej Solidarność: Na razie rządzi AWS. Z tego, co wiemy, ugrupowanie to, za swoje dokonania, ma niezwykle niskie poparcie społeczne. Marian Krzaklewski o rządzie: Rząd, za który ponosimy odpowiedzialność i od tej odpowiedzialności nie zamierzamy uciekać, zrobił dla

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Polska aspiruje do Unii Europejskiej, tymczasem można odnieść wrażenie, że czasami jej polityka zagraniczna i filozofia tej polityki idą zupełnie w poprzek zachodnioeuropejskim zasadom. Przykład? Na niedawnej konferencji w Warszawie, poświęconej demokracji, nie było Chin, bo ich nie zaproszono. Po czym na Państwie Środka próbowaliśmy sobie używać, przedstawiając je jako Czarnego Piotrusia wspólnoty międzynarodowej. Tyle my. A teraz świat: otóż świat wie, że Chiny są wielkim mocarstwem, notującym rok w rok wzrost gospodarczy 7% PKB. W Pekinie ustawiają

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Najpierw zajął się szalik

Grzegorz oberwał butelką z benzyną. Ale nie chce na nikogo rzucać podejrzeń, bo uważa,  że “kibole” powinni sami  załatwiać swoje porachunki  Pociąg wolno zbliżał się do stacji Gliwice-Sośnica. Nagle brzęk tłuczonej szyby i odgłos spadających kamieni. Wszyscy odruchowo padli na ziemię. Przez rozbite okno wleciała butelka. Eksplodowała tuż nad głową Grześka i Przemka. – Paliłem się – opowiada Grzegorz D. – najpierw zajął się szalik, poczułem potworny, gorący ból. Nie pamiętam, jak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przegląd poleca

Morderstwo dla dwojga

Mężczyźni nie powinni słuchać kobiet, tylko samych siebie Już nie myślał o niej. W pamięci nawet nie pozostał ślad jej imienia. Chyba Monika… Więc tylko objął ją silniej – jeszcze chwila. Czuł to natężenie. Jeszcze chwila. Za oknem błysnęło światło przejeżdżającego samochodu. Ciężki, nadmorski świt, gdy lipiec pełen jest wiatru i pożółkłych liści. Zacisnął powieki. Nie znał jej ciała i dzisiaj wcale nie chciał go dotykać. Dzisiaj myślał tylko o sobie. Jeszcze chwila. Światło zamieniło się w pulsujący błysk. Nagle

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.