Archiwum

Powrót na stronę główną
Kraj

Magiel à la Kurski

Odwołany wicemarszałek Sejmiku Województwa Pomorskiego wyciągnął wszystkie samorządowe brudy – W naszym województwie panuje rząd rodem z Bantustanu. 95% wody mineralnej w urzędzie pochodzi od Lonzy, firmy rodzinnej marszałka. Kredytów województwu udziela ten sam bank, który obsługuje firmę pana Zarębskiego i jego żony, która ma kłopoty i stara się o pożyczkę w tym samym banku – wykrzykiwał Jacek Kurski na ostatnim, październikowym posiedzeniu Sejmiku Województwa Pomorskiego. Jan Zarębski, marszałek województwa, ripostował: –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Sumienie

Marysi Szyszkowskiej Zabawny chochlik drukarski czy może korektorski sprawił, że w moim felietonie o „dylemacie więźnia” znalazło się następujące zdanie: „Jest to tak zwana gra o sumienie – czyli mówiąc po ludzku – kompromisowa, obu przeciwnikom przynosząca trochę korzyści”. Wybuchnąłem śmiechem, bo to miało brzmieć „gra o sumie nie-zerowej” i z sumieniem nie miało mieć żadnego związku. Ale czy rzeczywiście nie miało? Ta pomyłka może mieć wartość drogowskazu. Przecież „gra o sumie zerowej” to gra, gdzie jeden bezwzględnie zwycięża, a drugi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Zaskoczenie islamskie

Zapiski polityczne Amerykanie doznali od tak zwanych terrorystów porażki skutecznie druzgocącej ich poczucie bezpieczeństwa. Zostawmy w tej chwili na boku sprawę ich własnej, amerykańskiej odpowiedzialności za lekkomyślne wykształcenie sporej watahy niewątpliwych wrogów Ameryki, szkolonych amerykańskie pieniądze przeciw ZSRR w trakcie wojny afgańskiej i nie tylko wtedy. Zostawmy, gdyż to był tylko epizod wojny toczącej się na całym świecie od kilku dziesiątków lat, a rozpoczętej krótko po II wojnie światowej. Bez obawy popełnienia wielkiego błędu wolno uznać, że konflikt ze światem muzułmańskim

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

„Familiada” kołem się toczy

Wygrana w tym teleturnieju wiele rodzin uszczęśliwiła, ale i… poróżniła Co robimy rano po obudzeniu? Który z aktorów jest najprzystojniejszy? – takich pytań pada w „Familiadzie” wiele. Mimo że program jest obecny na antenie telewizyjnej Dwójki już od siedmiu lat, nie są nim znudzeni ani widzowie, ani producenci. Przez ten czas w teleturnieju wystąpiło 860 rodzin, a 17 tys. czeka na zaproszenie do programu. Uczestnikom zadano ok. 9 tys. pytań. W sobotę TVP wyemituje jubileuszowy, 777. odcinek

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wydarzenia

Dialog bez tłumacza

„Nie zdziwię się, jeśli Rosja stanie się członkiem NATO”, ogłosił w Moskwie polski prezydent Korespondencja z Moskwy Prezydenci nie potrzebowali tłumacza. Moskiewscy dziennikarze ten właśnie element wzajemnego dialogu Aleksandra Kwaśniewskiego i Władimira Putina wysuwali na plan pierwszy, relacjonując przebieg rozmów na Kremlu w poniedziałek, 15 października. Na trzy miesiące przed wyznaczeniem – ostatecznie właśnie teraz – daty przyjazdu rosyjskiego prezydenta do Polski sensację na moskiewskiej prasowej giełdzie wywołały też słowa Putina, że w stosunkach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Wszystko ma swój koniec

Gdyby mi nawet Nobla przyznali, to bym odmówił, bo do niczego nie jest mi potrzebny Rozmowa ze Stanisławem Lemem O współczesnym świecie – Już 36 lat temu, w „Summie technologicznej” przewidział pan mnóstwo rzeczy, m.in. powstanie sieci informatycznej, eksperymenty genetyczne – w tym klonowanie, hodowlę tkanek, stworzenie sztucznej inteligencji oraz sztucznej, jak dziś mówimy: wirtualnej rzeczywistości. Kiedy rozmawialiśmy rok temu, powiedział pan, że globalna wioska McLuhana staje się globalną mordownią. Te słowa także okazały się prorocze.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Lekarz chorego resortu

Mariusz Łapiński w medycynie chciał być Sherlockiem Holmesem, kim będzie w polityce? W swój gabinet dyrektorski prof. Mirosław Łapiński na pewno nie zainwestował. Meble przypominają epokę Gierka, jest trochę literatury medycznej i bibelotów, długi stół przypominający dawne narady. Życie koncentruje się na biurku, a właściwie wokół laptopa, z którym w każdej chwili można wyjść. Wtorkowy poranek. Zza okna gabinetu widać tłum, który wchodzi do największego polskiego szpitala, warszawskiej kliniki przy ul. Banacha. Dużo metalu, obszary

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Upiorna fala dowcipów

Do Polski dotarła lawina czarnego humoru, „wąglikowych przesyłek” i SMS-ów od bin Ladena Najchętniej używana jest mąka i puder. Najczęściej sprawcami są młodzi ludzie. Dwóch nastolatków z Podlasia wrzuciło do skrzynki list z proszkiem i arabskimi znakami. Inny chłopak, na drugim końcu Polski, podrzucił sąsiadowi kopertę z mąką i list w języku rosyjskim. W panikę wpadło dziecko, które znalazło przesyłkę. Ktoś zapewniał, że rozsypał wąglika w szpitalu w Brzezinach. Szpital został zamknięty, ale nie zdecydowano się na ewakuację, bo mogliby jej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Światowy lęk wysokości

Czy ruiny Twin Towers pogrzebią również dziesiątki linii lotniczych? Amerykanie wsiadają do samolotu jak my do autobusu. Na trasach wewnętrznych bilet sprawdza niekiedy tylko elektroniczny automat, jak w metrze. Tak było do 11 września. Teraz lotniska w USA zamieniono w fortece z potrójnym systemem kontroli pasażerów i bagaży, jaki od dawna obowiązuje na lotnisku Ben Guriona pod Tel Awiwem. „Obawiam się, że przez długi czas nie będzie już tak miło, jak dotąd”, mówi David Nelson, ekspert finansowy nowojorskiego banku Credit

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Kalkulacja

Kuchnia polska Kocham cudowny dialog z „Babci i wnuczka” Gałczyńskiego, kiedy to do pokoju, w którym Wachmistrz gra w karty, wchodzi egzaltowana Dama, mówiąc od progu: „Sztuka upada…”, na co Wachmistrz, nie odrywając się od gry, odpowiada: „Czy pani nie poszłaby do domu?”. Nie wiadomo, czy sztuka upada, dla jednych upada, dla drugich właśnie się rodzi jakaś inna, dotąd nie zaliczana do sztuki – na przykład rap, w którego zwłaszcza zagranicznych, francuskich i amerykańskich tekstach czytam tyle prawdy i słyszę tyle namiętności, ile

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.