Archiwum
Pora skończyć z aborcyjną hipokryzją
Po rezolucji Parlamentu Europejskiego Referendum w sprawie dopuszczalności przerywania ciąży jest konieczne Zdecydujmy się wreszcie na referendum w sprawie aborcji. Nie bała się go Szwajcaria (złagodzono przepisy), nie bójmy się i my. Sądzę, że dość już kluczenia, udawania, że może być tak, jak jest. To znaczy, że oficjalnie wykonuje się ponad sto aborcji w ciągu roku, a tysiące przeprowadza się w podziemiu. Zdecydujmy wreszcie. Wszyscy. Problem powraca, gdyż Parlament Europejski uchwalił rezolucję, która zaleca, aby kobiety w krajach
Zakon odebrał sprzęt
Klinika musiała wynieść się z budynku elżbietanek i zostawić specjalistyczne urządzenia Warszawski Szpital Elżbietanek. Specjalistyczna klinika chirurgii naczyniowej. Wszystko oprócz aparatury było tu zgrzebne. Wytarte linoleum, w szatni, tuż przed salą operacyjną, nazwiska lekarzy wypisano na zwykłym plastrze. Tusz trochę się rozmazał. Pierwszy wieszak zajmował prof. Walerian Staszkiewicz. Profesor jest konsultantem wojewódzkim ds. chirurgii naczyniowej, do jego kliniki trafiały najtrudniejsze przypadki z Mazowsza. Rocznie przeprowadzano 1,4 tys. operacji, wykonywano 10
Motocyklowy odjazd
Za jazdę czarnym harleyem oddadzą wszystko. Nawet swoje organy Silniki wyją na najwyższych obrotach. Ścigacze pędzą, gnane mocą ponad stu koni. Znikają za zakrętem szosy. Za chwilę oznajmiają rykiem powrót motoru. Tak jeżdżą dawcy organów. Kiedy dochodzi do zderzenia, rozpryskują się jak smugowy pocisk. Z motocyklisty nie ma co zbierać. Po obu stronach szosy wylotowej z Brodnicy tłum gapiów obserwuje harce jeźdźców w czarnych skórach. Wielu z nich ma na głowach zamiast kasków bandany (chusty).
Z taką twarzą można żyć?
Operacja plastyczna u pacjentki, której rak zżarł szczękę, nie jest konieczna – twierdzą urzędnicy kasy chorych 31-letnia Anna do szpitala w Polanicy Zdroju przyjechała bez skierowania. Lekarka z Gdańska była tu na stażu. „Tam odtworzą pani brodę, żuchwę, odbudują wszystko”… – Wzięłam ze sobą syna Gracjana. Ma teraz dziewięć lat. Weszłam do gabinetu, rozpłakałam się przed lekarzami. „Nie chcę tak żyć! Nie chcę tak wyglądać – szlochałam. – Muszę wychować dziecko, chcę się uczyć, pracować… Jestem sama”.
Harcerski obóz przetrwania
Akcja „Przeglądu” – Podaruj dzieciom wakacje Obozy harcerskie mogą niedługo przestać istnieć. Przynajmniej w dotychczasowej formie. Bo czy obozem będzie można nazwać weekend pod namiotem? Powód tych ograniczeń jest prozaiczny. Z roku na rok jest coraz mniej funduszy. – To mit, że harcerstwo zawsze sobie poradzi. Owszem, stajemy na głowie, żeby zorganizować wakacje dla dzieci. Jednak jest nam coraz trudniej – mówi Teresa Hernik, zastępczyni naczelnika ZHP. – Jeszcze kilka
Jeszcze szerszej drogi
Dwa samoloty wpadły na siebie na granicy niemiecko-szwajcarskiej i jakiś ekspert od lotnictwa wypowiadał się następnego dnia, że takie wypadki zdarzać się będą coraz częściej, bo świat w powietrzu jest już dzisiaj niemiłosiernie zatłoczony. Nie widział ten ekspert widocznie naszych wakacyjnych dróg. Odwiedziłem w ostatnich dniach kilka naszych miejscowości uznawanych za turystyczne. Ostróda rozkopana. Iława rozkopana, i to w sezonie, kiedy dziury w jezdni powinny być już od miesiąca załatane, a na rogatkach zamiast ciężarówek z asfaltem winien
A jak nie – to co?
Kuchnia polska Ubiegły tydzień spędziłem na sprawach europejskich. Brzmi to bardzo elegancko, w praktyce zaś oznacza, że przesiedziałem parę godzin ma międzynarodowej konferencji pod hasłem „Wizje jedności europejskiej”, a także naczytałem się sporo tekstów związanych z naszą integracją europejską. Temat ten staje się bowiem gorący, i to z różnych przyczyn. Po pierwsze więc, wygląda na to, że nasi unijni partnerzy zamierzają w ostatnich miesiącach negocjacji przycisnąć nas nieco do ściany i szachując naglącymi terminami, wydusić z nas więcej
Rodzina, ach rodzina!
Z gadziej perspektywy Drobnym maczkiem, w drugorzędnych informacjach społeczeństwo dowiedziało się, że cudowny twór zwany Telewizją Familijną nadal żyć będzie. Chociaż, jego zwolennicy mogą westchnąć: „Ach, co to za życie”. Telewizja Familijna to producent programów dla Telewizji Puls. Uważana za telewizję katolicką, albowiem koncesja dla tego kanału należy do Warszawskiej Prowincji Braci Mniejszych Konwentualnych, czyli ojców franciszkanów. Te długie, liczne i pokrętne nazwy będą ważne, bo pokazują styl załatwiania interesów w naszym kraju
Lepsi od „Słonecznego patrolu”
Troje młodych ludzi uratowało tonące dziecko Było upalne, piątkowe popołudnie, pierwszy dzień wakacji. W niewielkiej wsi Brzeźno, sporo osób przyszło nad Nidę w poszukiwaniu ochłody. 10-letnia Marta i jej koleżanka bawiły się w wodzie. Nagle postanowiły sprawdzić, jak głęboka jest rzeka. Trzymając się za ręce, szły coraz dalej od brzegu, woda sięgała im do łydek. Jeszcze jeden krok i niespodziewanie Marta zniknęła pod wodą. Przerażona koleżanka szybko wybiegła na brzeg. Wygrał z rzeką
Preambuła, hymen i kapłanki
Teledelirka Znów czknęło się naszej krainie Mesjaszem Narodów, co zaowocowało dość specyficznym wnioskiem wysłanym do Unii Europejskiej, według którego sprawą najważniejszą jest, aby w preambule do przyszłej konstytucji europejskiej znalazło się invocatio Dei, czyli odwołanie do Boga. W tym względzie lewica walczy o lepsze z prawicą, a wszyscy pragną boskiego punktu odniesienia jak kania dżdżu. Ten nasz mesjanizm to chyba jakieś przekleństwo, pycha i mania wielkości, od którego Panu Bogu robi się niedobrze, pewnie







