Archiwum

Powrót na stronę główną
Felietony

Przewrócona normalność

W jednej z gazet kilka dni temu ukazał się tytuł „Kluska jak łza”, co miało być dowcipnym podsumowaniem przygód biznesmena, który postanowił – zamiast, jak Pan Bóg przykazał, finansować partie polityczne – wyposażyć dzieci w tańsze komputery. A ponieważ partie nie lubią dzieci, bo do niczego nie są im potrzebne – wszak nie mogą głosować – postanowiły wykończyć filantropa za jego wyjątkową bezczelność. Później oglądałem reportaż w telewizji, z którego można było wysnuć wnioski, że upadek wielu dobrych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

203 piętra pod ziemią

Dziennikarz „Przeglądu” zakosztował ciężkiej pracy górnika Pięćdziesiąt sekund w windzie i jesteśmy w całkiem innym świecie. 610 m pod ziemią, czyli 203 piętra. Do podziemnego królestwa Skarbka wchodzi ośmiu profanów, dziennikarzy, którzy na własne oczy, czy raczej na własnej skórze chcą poznać dzień powszedni górnika miedziowego. Towarzyszą nam sam dyrektor oddziału KGHM – Zakłady Górnicze Lubin, mgr inż. Krzysztof Tkaczuk, i mgr inż. Waldemar Wachlarz, kierownik Działu Robót Górniczych. „Szczęść Boże” – to pozdrowienie pod ziemią

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Czy siadamy do tej gry?

Kuchnia polska Im bliżej maja 2004 r., tym częściej potykamy się o Europę. A to okazuje się, że jakieś kraje – jak Holandia i Belgia na przykład – mają wobec naszego uczestnictwa w Unii niejakie zastrzeżenia, a to dowiadujemy się, że Dania, Szwecja i jeszcze ktoś tam nie otworzą nam od razu swoich rynków pracy, a to wreszcie sam komisarz Verheugen, nasz żelazny sojusznik, mówi zirytowany, że gdyby wiedział, z jakim klientem ma do czynienia, nie wysilałby się tak bardzo, aby nas wprowadzać do Unii

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Pseudohit o niby-państwach

Mają terytorium, ludność i efektywną władzę – brakuje im jedynie uznania międzynarodowego Politologia ma przyszłość. Setki instytutów naukowych, tysiące wybitnych profesorów, niezliczone kongresy zapewniają prymat politologii w orszaku nauk! Małostkowe byłoby wytykanie politologii, że gdy rozpościerała skrzydła do lotu, miała trochę niepowodzeń. Nie przewidziała, że jakiś ajatollah wywróci Pawi Tron, że niezłomny Kraj Rad połamie zęby na dzikim Afganistanie i nagle spruje się jak stara kapota, a podobny los spotka dumną Jugosławię i zaradną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Parę osób wzruszyło się, oglądając ministra Iwanowa podczas wizyty w Warszawie. Z tą Rosją to jest taki mało ciekawy constans – są jakieś wizyty, są jakieś przełomy, a potem niewiele z tego wynika, teraz Iwanow mówił o podniesieniu ceł na polskie wyroby eksportowane do Rosji o 100%. Wiadomo – że to blef. Ale dlaczego z sąsiadami mamy żyć w kulturze blefu o kto kogo? Więc kuje się nowa teoria tłumacząca niską intensywność wzajemnych kontaktów. Po pierwsze, to efekt naszego antysowietyzmu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Zaskoczymy publiczność

Po rolach komediowych podnosimy sobie i widzom poprzeczkę Weronika Marczuk-Pazura i Cezary Pazura – Czy jest coś gorszego od wolności, z którą nie wiadomo, co zrobić? Cezary Pazura: – Oto jest pytanie! Pytanie dramatyczne i niezwykle aktualne. Pytanie, które można zadawać w każdym czasie i w każdym miejscu. Być może, my wszyscy powinniśmy je sobie zadawać tu i teraz, ale zrobił to już 76 lat temu polski pisarz, malarz, filozof, fotografik, światowej klasy polski artysta, Stanisław Ignacy Witkiewicz.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Kanapka biało-czerwona

Teledelirka Od czasu do czasu spotykam na swej drodze jakiegoś prawicowca lub prawicówkę. Mam przyjaciół o poglądach prawicowych, ale oni nazywają się konserwatystami i nie mają nic wspólnego z PA. Niedawno na promocji książki delikatnej poetki wyleciała na mnie z buzią pewna pisarka, utalentowana zresztą, choć zaprzyjaźniona z czarną sotnią, i zarzuciła mi, że mam nieodpowiednie kontakty; chodziło o spotkania ludzi kultury u Prezydenta i fundację Prezydentowej. Krzyczała: „Jak możesz bywać w TYM pałacu? Czy nie pamiętasz pisarzy, którzy fotografowali się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Na łasce sądu

Wojna stołecznych developerów czy zemsta oszukanego podwykonawcy? Kilkudziesięciu rodzinom grozi utrata mieszkań Tego wieczoru wszyscy przeżyliśmy szok. Ludzie powychodzili na balkony i stali wpatrzeni nie wiadomo w co. Niektórzy płakali, inni tylko zaciskali zęby. Minęło kilka godzin, nim wyrwaliśmy się z tego zbiorowego otępienia. „Jak to możliwe, żeby ot tak, bez zapowiedzi, mogła upaść duża firma budowlana?”, pytaliśmy siebie nawzajem. „Dlaczego nie uprzedzono nas o takiej ewentualności? Czemu informację o upadłości przekazał nam ochroniarz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Czysty Goebbels

Antysemityzm w Niemczech sięgnął politycznego centrum „To najostrzejszy przypadek antysemityzmu w ostatnich dziesięcioleciach”, oburzał się przewodniczący Rady Żydów w Niemczech, Paul Spiegel. „Tego jeszcze nie było. Po raz pierwszy (w RFN) parlamentarzysta przedstawił antysemityzm jako spójny system myślowy”, oświadczył renomowany historyk, Wolfgang Benz. Uczony ten wie, o czym mówi. Kieruje przecież Centrum Badań nad Antysemityzmem w Berlinie. Liderzy CDU desperacko usiłują skłonić swych szeregowych członków, aby nie mówili głośno tego, co myślą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

Jesień szalonego Słońca

Czy gigantyczne erupcje solarne zapowiadają globalny wzrost temperatur? Astronomowie są zdumieni i gorączkowo szukają wyjaśnień. Słońce powinno być spokojne, tymczasem wstrząsają nim ogromne erupcje. Nigdy jeszcze za ludzkiej pamięci nasza gwiazda nie była tak aktywna. „To nie powinno się zdarzyć. W kontekście tego, co wiemy o Słońcu, to po prostu niesłychane”, mówi Scott Young, dyrektor kanadyjskiego Planetarium Manitoba. Piekielne trio plam słonecznych, oznaczonych numerami 484, 486 i 488, wywołuje prawdziwe kosmiczne orkany. Od 19 października

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.