Archiwum
„Myśmy wszystko zapomnieli…”
Największym wzięciem cieszą się u nas zdania głupie. Trudniej jest natomiast zdaniom mądrym, wymagającym namysłu. Dlatego cieszę się, że artykuł prof. Barbary Skargi „Inteligencja zamilkła” („GW” 14-15.01.br.) spotkał się jednak z jakim takim odzewem, mimo że jest mądry. Pani profesor zastanawia się w nim nad tym, dlaczego teraz, kiedy polityka polska weszła w niebezpieczny zakręt, a dookoła wyłażą upiory przeszłości – prowincjonalizm, ksenofobia, antysemityzm, szowinizm, ekscesy katofaszyzmu – inteligencja
Gruba warstwa chudych
Wiemy, że wybory będą, i wiemy już, ile będą kosztować. Minimum 8 mln zł. Nie wiem tylko, kto wygra, bo w warszawskich wyborach Miss World 2006 jeszcze nie ma wystarczająco wiarygodnych sondaży. Jedno jest pewne – żadna z liczących się sił politycznych w naszym kraju, nawet Samoobrona, nie kwestionuje potrzeby tegorocznych wyborów Miss World. Panuje powszechna zgoda, że ich wynik będzie uszanowany. Zwłaszcza że wybory odbędą się w konstytucyjnym terminie. Konstytucyjność to modne obecnie
Notes dyplomatyczny
Po uchwaleniu budżetu, który już podobno mamy – piszę podobno, ponieważ nie wyraził się jeszcze o nim Senat – najbardziej zadowolony jest premier Marcinkiewicz. A to jest ważne, ponieważ, jak się okazuje, jest on najbardziej ulubionym premierem wszystkich Polaków. I słupek póki co rośnie mu wyłącznie do góry, chociaż są i tacy, którzy powiadają, że Leszek Miller był lepszy, dopóki nie założył grupy sprawującej władzę. Ale czego i kogo nie cierpią ludzie zawistni?! Tych, którzy odnoszą sukcesy! A jeżeli,
Koniec Pojednania?
Nowy zarząd fundacji został zatrudniony na tych samych warunkach wynagradzania co stary, łącznie z kontrowersyjną nagrodą jubileuszową i roczną Prof. Jerzy Sułek, b. prezes Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie – Wymiana całego zarządu po wyborach parlamentarnych to chyba nic nadzwyczajnego w historii Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie? – Wybory zawsze skutkowały zmianami personalnymi we władzach fundacji, ale nigdy nie był wymieniany cały zarząd naraz. Taka operacja musi powodować przejściowy paraliż FPNP – minie kilka tygodni, nawet
Uniki nowego zarządu
Na zamieszaniu wokół Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie tracą ofiary nazistowskich prześladowań Publikacje na temat Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie stały się pretekstem do odwołania jej dotychczasowego zarządu, z prof. Jerzym Sułkiem na czele. Biorąc pod uwagę dotychczasową historię fundacji, nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego. Niestety, zamieszanie wokół FPNP doprowadziło do poważnego kryzysu w Polskiej Unii Ofiar Nazizmu – organizacji skupiającej 26 największych stowarzyszeń kombatanckich w Polsce, liczącej ponad 500 tys. członków. – Założyliśmy unię,
Sprężyna terroru
Terroryści są siłą napędową kina sensacyjnego. Udowadnia to nie tylko najnowszy film Spielberga – „Monachium” Film „Monachium” Stevena Spielberga o pościgu agentów wysłanych przez Mossad za sprawcami ataku terrorystycznego na izraelskich sportowców, podczas olimpiady w 1972 r., wywołał kontrowersje. I to zarówno po stronie żydowskiej, jak i palestyńskiej. Problem w tym, że reżyser zrównał niejako racje obu nacji – współczuje Palestyńczykom, pokazując przy tym wątpliwości izraelskich agentów w słuszność ich misji i cenę, jaką płacą za rozpętanie spirali zabijania.
Robotomania
Japończycy wydają miliardy na skonstruowanie coraz bardziej wymyślnych maszyn W japońskich fabrykach automaty od dawna wykonują najcięższe prace – spawają, skręcają, montują. Spośród 750 tys. robotów przemysłowych na świecie połowa wykorzystywana jest w kraju pod Fudżijamą. Ale Japończycy czują się znakomicie także w towarzystwie „rozrywkowych” maszyn, takich jak plastikowy zając firmy Hitachi, który pomaga zaprogramować magnetowid lub też znaleźć w kolekcji nagrany film. Ten dziwny robot „zapamiętuje” filmowe upodobania swego
Ja jako komuch
Liberum veto Za niereformowalnego komucha uznał mnie u początków transformacji entuzjasta ekonomicznej wolnoamerykanki, Janusz A. Majcherek. Podpadłam mu, bo – polemizując z pewną katolicką felietonistką – napisałam, że wolę, aby moje wnuki nie jadły bananów (ich dostępnością zachwyciła się owa dama), bylebym ja nie musiała patrzeć na żebrzących bezrobotnych. Przypomniałam sobie o tym, czytając wywiad, jakiego udzielił „Przeglądowi” (15.01) Jerzy Urban, z którym od dawna toczę spór mentalny, a także publiczny. Nie byłam zachwycona i nie ukrywałam tego,
Szpiegowskie gry w Moskwie
Ujawnienie brytyjskiej siatki wywiadowczej zaostrzyło stosunki Rosji z Wielką Brytanią Osobliwy skandal wybuchł w rosyjskiej stolicy. Federalna Służba Bezpieczeństwa oskarżyła brytyjskich dyplomatów o szpiegostwo. Podobno pechowi wywiadowcy w służbie królowej korzystali z elektronicznej „martwej skrzynki”, umieszczonej w spreparowanym kamieniu. Cała sprawa, jakby wzięta z filmów o Jamesie Bondzie, ma elementy farsy. „Pod kamieniami w moskiewskich parkach drzemią inteligentne formy życia”, zadrwił szacowny londyński „The Times”. Ale „Komsomolskaja Prawda” ostrzegła, że rozdźwięk, do którego doszło z tego
Polityczny rzecznik praw
Dr Janusz Kochanowski, nowy rzecznik praw obywatelskich, w przeciwieństwie do swych poprzedników, nie ma dorobku naukowego i habilitacji. Jest za to całkowicie zależny od PiS, czemu już wielokrotnie dawał wyraz. Kandydował z ramienia tej partii do europarlamentu, miał być PiS-owskim ministrem sprawiedliwości. Przyjął też za swoje poglądy braci Kaczyńskich i tak jak oni głosi, że z tymi prawami obywatelskimi nie ma co przesadzać. Z chwilą jego wyboru urząd rzecznika przestał być trybuną obrony praw obywateli, stał się zaś kolejnym narzędziem







