Archiwum

Powrót na stronę główną
Reportaż

Jak ujarzmić złość?

Treningi zastępowania agresji uczą dzieci myśleć w tym krótkim czasie między zaciśnięciem pięści a uderzeniem człowieka Do nich trzeba mówić prosto. – Skąd się bierze złość? – Ela siada naprzeciwko tych wszystkich nastolatków, które trafiły tu z betonowych blokowisk. Po zapuchniętych oczach, takich czasem nieobecnych, widać, że intensywnie żyły. Milczenie. Mają problemy ze słowami. Niewiele ich znają. – Kiedy takie coś mam w sobie… – próbuje Krystian. – Takie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Zabawa w głuchy telefon

Albo będziemy mniejszym, ale jednak partnerem, albo trójkąt PiS-Samoobrona-LPR zmieni się w Trójkąt Bermudzki Ryszard Czarnecki, europoseł Samoobrony – Ledwo zaczął obowiązywać pakt stabilizacyjny pomiędzy PiS a Samoobroną i LPR, a już Andrzej Lepper narzeka, że źle się w nim dzieje. – Andrzej Lepper mówi prawdę. Mamy sytuację, w której Samoobrona jest potrzebna PiS, by Lech Kaczyński wygrał z Donaldem Tuskiem, by powstał rząd Kazimierza Marcinkiewicza, by Marek Jurek został marszałkiem Sejmu, by uchwalić budżet i inne

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Wielka kasa na ekranie

Liczbą filmów o kasie nie dorównujemy Hollywood, ale i w polskim kinie jest w czym wybierać Jedno z najpoważniejszych pism gospodarczych świata, „Forbes”, wytypowało 10 najlepszych filmów o pieniądzach. Wygrał „Wall Street” Olivera Stone’a (1987). Było w czym wybierać – pieniądz w zachodnim kinie to dopiero sprężyna dramaturgiczna! A w polskim? O to do tej pory nikt nawet nie zapytał. Zróbmy więc bilansik. Ładunek moralnego niebezpieczeństwa Pieniądz za Bieruta miał się w polskim kinie fatalnie i płasko. Pamiętacie „Karierę” (1955) wymyśloną przez Tadeusza

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Niechlubny rekord narkomanii

Polska jest czołowym producentem amfetaminy – wynika z raportu ONZ Piotr Jabłoński, dyrektor Biura ds. Narkomanii przy Ministerstwie Zdrowia – Do tego, że w kolejnej szkole przyłapano ćpającego nastolatka, zdążyliśmy się już przyzwyczaić. I może o to chodzi. Może lepiej pogodzić się z myślą, że narkotyki były, są i będą obecne? – Nie lubię takiego stawiania sprawy, ale chyba trzeba się z tym pogodzić. Narkomania była już w Polsce przed wojną. Potem w latach 60. i 70. stała się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Ojciec też rodzi

Moda na porody rodzinne. Co drugi ojciec przecina pępowinę Blok porodowy w szpitalu przy ul. Madalińskiego w Warszawie. Kolorowy korytarz, pośrodku duże akwarium z egzotycznymi rybkami, tuż obok centrum dowodzenia, czyli pokój położnych. Z korytarza prowadzi wejście do kilku sal porodowych. Zielonej, niebieskiej, pomarańczowej i brzoskwiniowej. Jest wczesne popołudnie. Co chwila z którejś porodówki wypada mężczyzna z komórką w ręku. – Tak, mamo. Nie, mamo. Gosia jeszcze nie urodziła. Mamo, kończę, muszę wracać –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Transsyberyjski trans

W pociągu Moskwa-Tynda pasażerowie spędzają tydzień Pociąg Moskwa-Tynda w ciągu sześciu dni pokonuje 6721 km. Początkowo jego trasa biegnie po nitce sławnej Kolei Transsyberyjskiej, by w miejscowości Tajszet zboczyć na tory Bajkalsko-Amurskej Magistrali Kolejowej. Niektórzy pasażerowie w drodze do Tyndy spędzą w pociągu aż 118 godzin. Ale to nic w porównaniu z obsługującymi skład konduktorami – ci jeżdżą pociągiem całe lata! Nina Aleksiejewna Boriatina mieszka w Tyndzie i jak sama twierdzi… w pociągu Moskwa-Tynda. – Moskwa to tutaj, gdzie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Chroń lasy

Śledczy dziennikarze tygodnika „Newsweek” wyciągnęli na światło dzienne papiery, z których wynika, że nasz obecny pan prezydent, w latach kiedy był ministrem sprawiedliwości, zlecił panu prokuratorowi Wassermannowi śledzenie dziennikarzy „Rzeczpospolitej”, którzy byli tropicielami wszelkiego rodzaju przekrętów jak ci z „Newsweeka”. Pan prezydent i pan Wassermann, koordynator prac budowlanych i infrastruktury krakowskich osiedli, za pośrednictwem swoich rzeczników poinformowali opinię społeczną, że nie śledzili dziennikarzy, tylko Urząd Ochrony Państwa, żeby się dowiedzieć, czy to przypadkiem nie UOP kabluje popularnej „Rzepie”.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Wolne media? Wolne żarty!

TVP kierowana przez prezesa z nadania PO pokazała, ile jest w niej miejsca dla dziennikarskiej niezależności Mamy wojnę o wolne media. Pomyśleć, ledwie zaczęła się IV RP, a już się okazało, że to, co dla jednych jest wolne, dla drugich jest zniewolone. Wszystko przez lidera PiS, brata prezydenta RP, Jarosława Kaczyńskiego, który na konferencji prasowej powiedział, że w Polsce nie ma wolnych mediów, a dziennikarze są zniewoleni, zmanipulowani i służą podejrzanym interesom swoich wydawców. Powiedział też, że PiS będzie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Szanujmy wspomnienia

Ratujmy kino Iluzjon! Na razie jeszcze nie przed likwidacją, ale przed rozsypką Czy warszawskie studyjne kino Iluzjon, jedyne miejsce w stolicy, gdzie można zobaczyć filmy Bergmana i Bunuela, przestanie istnieć? Raczej nie, ale jedno jest pewne: ta zasłużona placówka wymaga szybkiego remontu. Wołają o to skrzypiące fotele, fatalny ekran, mizerne nagłośnienie i brak klimatyzacji, a także miłośnicy ambitnych filmów, którzy w obronie swojego ulubionego kina gotowi są zachować się jak Rejtan. Zwłaszcza że niedawno pojawiły się pogłoski o rychłej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Bezradność i duma

Facet na porodówce, czyli… Poniedziałek, 6 lutego. Trzy dni do ustalonego przez ginekologa terminu. Dzień jak każdy inny. Nic nie zapowiadało, że okaże się jednym z ważniejszych w naszym życiu. Aż do wieczora. Około godz. 20 żona rzuciła z drugiego pokoju: – Coś chyba wisi w powietrzu. Choć powiedziała to spokojnie, wręcz od niechcenia, zmroziło mnie. Jak to? Już? Tak po prostu? Niemożliwe. Pewnie fałszywy alarm, pomyślałem. Dwie godziny później dzwoniła do zaprzyjaźnionej położnej: – Halo, pani

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.