Archiwum
Operacja „Wisła” – fakty historyczne i polityka
Gdyby władze nie przeprowadziły tej operacji, Polska po upadku PRL miałaby swoje Kosowo i dziś na jej wschodzie i południu byłyby siły zbrojne korpusu pokojowego ONZ 30 grudnia 2006 r. Światowy Kongres Ukraińców (ŚKU z siedzibą w Toronto) zwrócił się do Rady Europy, Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, Unii Europejskiej, Organizacji Narodów Zjednoczonych i Prezydenta Ukrainy o sprzyjanie, by władze Polski: 1) potępiły akcję „Wisła”; 2) przeprosiły za nią; 3) wypłaciły przesiedlonym odszkodowanie. Związek Ukraińców w Polsce
Nie patrz w lustro
Nikt przy zdrowych zmysłach nie pamięta, kiedy zaczyna pić do lustra. Karolina też nie sięga pamięcią tamtego dnia Karolina woli nie spoglądać w lustro. Widzi siebie. Piękną, smutną, zmęczoną, 30-letnią. Szarymi oczyma robi szybki bilans. Nieźle. Udało się wstać. Różowieje już niebo na wschodzie. Piąta rano. Za chwilę obudzą się dzieci. Wstanie Bartosz. Nawet kot cichutko zajrzy do kuchni. Trzeba będzie przygotować śniadanie i pójść do pracy. Ta myśl pobudza ją odrobinę
Dług
Właściciel lombardu, który pożyczył pieniądze krewnemu męża lubelskiej sędzi, został potraktowany jak boss mafii. W areszcie spędził prawie pięć lat Był rześki wiosenny poranek 11 czerwca 2001 r. Właściciel lombardu przy ul. Lubartowskiej w Lublinie, Paweł Pawlak, właśnie wychodził spod prysznica, gdy do jego domu po wyłamaniu drzwi balkonowych wpadło kilkunastu uzbrojonych po zęby funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego. „Gleba, gleba, na ziemię się kładź!”, wrzeszczeli. Policjanci w mgnieniu oka powalili go na ziemię
Pamiętnik IV Rzepy
17.04 Poseł Zawisza wznowił prace komisji tak zwanej bankowej. Będzie miał ułatwione zadanie, ponieważ opozycja znalazła sobie na ten czas inne zajęcie, widocznie ciekawsze od spędzania czasu z posłem Zawiszą, który powiedział dziennikarzom, że czuje się jak turecki sułtan, nie pamiętając pewnie, że Zawisza Czarny, być może jego przodek, miał skończyć żywot w tureckiej niewoli. No i kogo chce przesłuchać w pierwszej kolejności nasz śledczy? Balcerowicza albo raz jeszcze jego małżonkę? Ależ skąd. Chce
Licytacja krzywd
Z jednej strony mamy do czynienia z propolsko nastawioną elitą polityczną oraz niechętnym Polsce społeczeństwem (Niemcy), a z drugiej z proniemieckim społeczeństwem oraz antyniemieckimi elitami (Polska) Jeszcze niedawno stosunki polsko-niemieckie były stawiane za wzór poprawności oraz przezwyciężania trudnej przeszłości. Ich realnym wymiarem było twarde i niezawodne poparcie Niemiec dla polskich starań o członkostwo w NATO i Unii Europejskiej. Gdyby nie determinacja i poparcie niemieckich polityków, Polska jeszcze długo musiałaby czekać w przedpokoju Wspólnoty. Jest to tym bardziej godne przypomnienia,
Euro 2012: nasz krok w przyszłość
Dostaliśmy trzecią z najważniejszych imprez sportowych, jakie istnieją. Pod względem rozmachu organizacyjnego, bazy, czasu trwania, liczby kibiców, nakładów finansowych Polska z Ukrainą – osiem głosów, Włochy solo – cztery głosy, Chorwacja z Węgrami – zero. Oznacza to, że finały Euro 2012, czyli XVI Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej, planowane na rok właśnie 2012, odbędą się na terenie Polski i Ukrainy. Ale ta szalenie dla nas pomyślna decyzja z Cardiff to już historia. Czas
Zepsucie obyczajów
Narzekanie na upadek obyczajów jest czynnością banalną i mało skuteczną. Niemal każde pokolenie uważa, że z biegiem czasu obyczaje zmieniają się na gorsze i niektóre z tych pokoleń mają niewątpliwą rację. Ciekawe jest natomiast powiązanie owej zmiany obyczajów z polityką i zmianami politycznymi. Z pozoru jest to związek nikły i nikt nie łączy tego, co się dzieje u niego w domu lub w najbliższym otoczeniu, z tym, co dzieje się w parlamencie lub w mediach. Żyjemy w złudnym przekonaniu, że sfera publiczna nie ma dostępu
Notes dyplomatyczny
No to Sadoś się doczekał – został podsekretarzem stanu w Kancelarii Premiera. Jednym z kilkunastu. Sadoś będzie funkcjonował w butach Leszka Jesienia, który odpowiadał w Kancelarii Premiera za sprawy międzynarodowe. Wcześniej w tych butach chodzili m.in. Ryszard Schnepf czy też Tadeusz Iwiński. To ciekawe, jak życie potrafi być pełne ironii – bo jeszcze kilkanaście miesięcy temu, gdy podsekretarzem stanu od spraw zagranicznych u premiera Marcinkiewicza był Schnepf, przyszedł do niego Sadoś. Z prośbą o robotę. Wtedy myślał, że uda







