Archiwum
Gadu-Gadu z przyjaciółmi
Internet jest znacznie częściej narzędziem podtrzymywania kontaktów z ludźmi, których już znamy, niż sposobem czy miejscem poznawania nowych Nie sprawdziły się obawy o to, że wirtualny świat całkowicie zastąpi tradycyjne kontakty międzyludzkie. Nie zrealizowały się też nadzieje na ogromne społeczności internetowe, nieznające granic geograficznych. Okazało się za to, że internet doskonale pomaga nam w utrzymywaniu codziennych relacji z innymi. Dowodzą tego raport PEW Internet &American Life Project z 2006 r. badający „The Strenght of
Jak mówią w Świeciu
W reportażu o symulacji przedwyborczej przeprowadzanej na targowisku miejskim w Świeciu („Duży Format”) jedna z postaci mówi: „Te wybory są tendencyjne. Liczą się następne”. Każde wybory są tendencyjne, ponieważ w każdych wyborach każda partia chce zdobyć władzę lub maksymalnie się do niej zbliżyć. Zastanawia natomiast przekonanie, że dopiero następne wybory będą bardziej wiarygodne. Co więcej, myśl o następnych, i to niezbyt dalekich, wyborach spotyka się nie tylko na targowisku w Świeciu, ale także w wypowiedziach niektórych polityków czy rozmowach analityków. Formalnie nie ma żadnych
Debaciarstwo
Jeżeli wierzyć sondażowi „Rzeczpospolitej”, większość obywateli RP, i tej III, i tej IV, uważa, że w debacie Kwaśniewski-Tusk zwycięży ten pierwszy. No to kłopot z głowy. I pozostaje tylko jeden mały problem. Zorganizowanie tej niepotrzebnej debaty. Skoro społeczeństwo jeszcze przed wie, kto wygra. Pierwsza debata Kwaśniewski-Kaczyński przyniosła, wedle sondaży, zwycięstwo Kwaśniewskiemu. Ale też wzrost przedwyborczego poparcia Prawu i Sprawiedliwości. Znakomity rezultat turnieju. Każdy wygrał. Jednak najbardziej wygrana okazała się telewizja publiczna. Od miesięcy krytykowana jest za poziom
Notes dyplomatyczny
Zebrało się kilku urzędników MSZ na korytarzu i podśmiewywało z władzy. A konkretnie z tego, że czyszcząc MSZ, opowiada, że chodzi jej o to, żeby nie było w dyplomacji różnych gości ze służb specjalnych, żeby z tym skończyć. Śmiało się, bo co innego ta władza mówi, a co innego robi. Weźmy pierwszy z brzegu przykład – trwa proceder eliminowania ludzi z MSZ poprzez wycofanie im certyfikatu dostępu do informacji niejawnych. To jest robione tak: ktoś certyfikat ma przez wiele lat i nagle, ciach, traci go. A jak bez niego
Wybory po irlandzku
Do urn wyborczych pójdzie nie więcej niż 5-6 tysięcy osób z ćwierć miliona uprawnionych do głosowania Korespondencja z Irlandii Polacy w Irlandii to rzesza ponad 250 tys. osób. Wydawać by się mogło, że to potężna grupa wyborcza. A jednak jest inaczej. Dlaczego? Polscy imigranci nie kryją rozgoryczenia tym, co się dzieje w Polsce. – Jak tu się cieszyć i z czego?! – pyta retorycznie Janusz Kaliciak, 53-latek spod Kalisza. – Żebym w takim wieku, po pięćdziesiątce, po przepracowaniu 27 lat
Elektrownia pod napięciem
Minister skarbu wniósł 100% akcji Elektrowni Kozienice do Grupy Energetycznej Enea. Tym samym pozbawił załogę akcji pracowniczych Czekamy z bronią u nogi, bo przed nami wiele pytań i niewiadomych – nie ukrywa Sławomir Kutyła, przewodniczący Międzyzwiązkowego Komitetu Strajkowego w Elektrowni Kozienice SA. – Może być nawet tak, że elektrownia stanie i będzie ciemno. Obyśmy tego jednak nie doczekali. Sytuacja w elektrowni jest napięta. Pracownicy warunkowo zawiesili strajk ostrzegawczy, ale grożą, że podejmą różne formy
Wolnego, nie pozwalam czyli ostatni zajazd w Katowicach
Jak Zbyszek Zaborowski chciał zawłaszczyć listy wyborcze LiD Od połowy sierpnia między liderami partii tworzących koalicję Lewica i Demokraci trwały dyskusje o układzie list wyborczych. Kształtowanie list koalicyjnych wymaga dużych umiejętności dyplomatycznych i woli zawierania kompromisów. Najwyraźniej tych umiejętności zabrakło szefowi SLD na Śląsku, Zbyszkowi Zaborowskiemu. Prolog W województwie śląskim jest sześć okręgów wyborczych. Naturalne więc jest, iż nie we wszystkich liderami mogli być działacze SLD. Koalicja ma swoją cenę. Decyzję
Żołnierze wyklęci
Mało kto wierzy, że min. Szczygło kieruje się szczerymi pobudkami, chcąc uczestniczyć w obchodach rocznicy bitwy pod Lenino 12 października 2007 r. minie 64. rocznica bitwy pod Lenino. Po przemianach ustrojowych w 1989 r. rocznicę tę – jak i inne daty związane ze szlakiem bojowym Armii Polskiej w ZSRR i późniejszych 1. i 2. Armii Wojska Polskiego – odesłano w niebyt. Nikt nie chciał czcić uroczystości związanych z żołnierską „hołotą w szynelach niosącą na bagnetach komunizm ze Wschodu”. Zmienił się
Mityng na katyńskich drogach
Piszę dziś pod wpływem wiadomości o zaskakującym przeniesieniu uroczystości awansowania rozstrzelanych przez Rosjan polskich oficerów z przyszłorocznej rocznicy tej zbrodni na parę dni przed wyborami. Nie parę dni po wyborach, lecz przed wyborami. Pomordowanym należy się takie uznanie, a ich rodzinom taki gest pamięci o bliskich, których stracili. Ale nie przed wyborami. To przecież nic innego jak robienie mitingu wyborczego na katyńskich grobach, jak posłużenie się czaszkami z dziurami w potylicach jako gadżetami w kampanii wyborczej. To nie może być inaczej odczytane, bo nie można sobie







