Archiwum

Powrót na stronę główną
Opinie

Strzał w stopę

Dyskusji o „Krytyce Politycznej” i lewicy w Polsce ciąg dalszy „Środowisko Krytyki Politycznej to kolos na glinianych nogach. Efektowna wydmuszka. Ciekawy fenomen z dziedziny public relations”, ironizuje Michał Sutowski w pierwszych zdaniach tekstu „Bratobójczy ostrzał” („Przegląd”, nr 24/2008). Problem w tym, że niechcący powiedział prawdę, swym tekstem de facto potwierdzając całą krytyczną wobec „KP” argumentację. A jedyny w całej dyskusji strzał to ten oddany przez niego samego – we własną stopę. Z tekstu studenta UW możemy się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Jak rtęć po parkiecie

Wokół wystawy młodej sztuki „Establishment jako źródło cierpień” Dekada lat 90. we współczesnej sztuce polskiej bezapelacyjnie należała do artystów krytycznych, których prace, z siłą bokserskiego ciosu, rujnowały dobre samopoczucie zatopionego w mirażach społeczeństwa. Na przełomie XX i XXI w. i po roku 2000 zaczęli przychodzić młodzi następcy, artyści urodzeni w latach 70., do których przylgnęło nieprecyzyjne określenie „popbanaliści” (np. sławny już Wilhelm Sasnal) i którzy dziś na scenie sztuki współczesnej nadal są na wznoszącej się fali. Teraz nadeszli

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Urok i mit Berlusconiego

Magnat medialny i polityk kupił wszystko, co było do kupienia w mediach, i narzucił Włochom swój wizerunek To swoiste połączenie Dody Elektrody z George’em Bushem. Showman, bogacz, a zarazem wyrazisty, konsekwentny polityk prawicy, który zyskuje w oczach wyborców na tle nieco rozmydlonych sylwetek centrolewicowych liderów dzisiejszej Partii Demokratycznej. Polityków, którzy na czele z byłym przewodniczącym Komisji Europejskiej wygrali w 2006 r. wybory przewagą zaledwie kilku tysięcy głosów, ale nie zdołali utrzymać władzy. Ich wewnętrznie skłócona koalicja wciąż kluczyła

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Minister Sikorski ładnie się prezentuje w mediach, ale – zdaje się – o kierowaniu MSZ pojęcie ma niewielkie. Bo czym na razie zapisał się w pamięci MSZ-etowców? W sprawach kadrowych opiera się na ekipie z czasów Marcinkiewicza, którą uzupełnił paroma osobami ściągniętymi z MON. Ten koktajl nie wygląda ciekawie. Ci z MON niewiele potrafią, jeden z dżentelmenów chodzi i opowiada, że trzeba zbudować kolejny biurowiec, drugi ustawia samochody w garażu. Obaj rozmijają się z rzeczywistością. Z kolei ci od Marcinkiewicza

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Smerfy w wieku dojrzałym

Dlaczego smerfy są niebieskie, jakie mają zapatrywania polityczne i czy feministki słusznie oskarżają je o mizoginizm Z Nine Culliford i Hendrikiem Coysmanem rozmawia Agata Grabau Pokolenie lat 80. miało więcej okazji do oglądania zachodnich kreskówek niż jego poprzednicy. Jedną z regularnie nadawanych bajek, gromadzących przed telewizorami tłumy, były „Smerfy”. Przed emisją serialu znali je w Polsce nieliczni, od 1987 r. były rozpoznawane wszędzie, a głos Wiesława Drzewicza kojarzył się wszystkim ze złym Gargamelem. Ale smerfy nie narodziły się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

Mars – planeta dla szparagów

NASA w tajnej misji szuka życia na Czerwonym Globie Sonda Phoenix od 25 maja prowadzi misję w arktycznym regionie Marsa. Rezultaty pierwszych badań okazały się rewelacyjne. Tak jak przypuszczano, pod czerwonym polarnym piaskiem rzeczywiście znajduje się lód. Ponadto grunt marsjański w zdumiewający sposób przypomina ziemską glebę. Phoenix pobrał jego próbkę, która w laboratorium pokładowym została zmieszana z wodą przywiezioną z Ziemi, a następnie umieszczona w jednym z ośmiu małych piecyków jednorazowego użytku. Tam po raz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Ubezpieczenia muszą być życzliwe dla ludzi

W miarę jak stajemy się zamożniejsi, lepiej rozumiemy, że warto przeznaczyć na ubezpieczenia jakąś część zarobionych pieniędzy Dr Jan Bogutyn, prezes Zarządu Towarzystwa Ubezpieczeń InterRisk SA – Wszystkie rankingi wymieniają InterRisk jako jedno z lepszych towarzystw ubezpieczeniowych w Polsce. Firma, jako chyba jedyna na tym rynku, od dziesięciu lat nieprzerwanie osiąga zyski i jednocześnie zwiększa swój udział w rynku. Jak to się robi? – To wynik efektywnej, dobrze zorganizowanej pracy całego zespołu.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Uczelnia tylko dla orłów

Prawie każdy wyższy dowódca w Polsce studiował w Akademii Obrony Narodowej To jedyna taka szkoła wyższa w Polsce. Na korytarzach budynków dawnego Centrum Wyszkolenia Piechoty w Rembertowie, gdzie siedzibę ma Akademia Obrony Narodowej, można spotkać i studentów w stopniu od kapitana do pułkownika (także z obcych armii), i „zwykłych” cywilnych 19-latków po maturze. Wśród wykładowców są zaś znani naukowcy oraz wybitni specjaliści z różnych rodzajów wojsk. AON jest unikalną uczelnią. Swoje kwalifikacje doskonalą tu oficerowie, którzy będą obejmować najwyższe

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Student z buławą w torbie

Trzeba wiedzieć, jak zapewnić bezpieczeństwo Polski w inny sposób niż środkami typowo militarnymi Gen. Janusz Kręcikij, rektor-komendant AON – Panie rektorze, do czego Polsce potrzebna jest Akademia Obrony Narodowej? – Są trzy główne zadania, jakie spełnia akademia. Po pierwsze – edukacja, po drugie – badania naukowe, po trzecie – tworzenie zaplecza intelektualnego i doradztwo na rzecz szeroko rozumianej obronności. Edukacja obejmuje zarówno wojskowych, jak i niewojskowych – co nie znaczy, że tylko cywilów,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wyścig ze śmiercią

W ubiegłym roku na polskich drogach zginęło 215 motocyklistów. Ilu zabije się tego lata? Motocykl nie znosi wolnej jazdy. Przygasa, denerwuje się. Kiedy pozwala mu się polatać, daje niezwykłe poczucie wolności. Od paznokcia po czubek głowy. Mocniejsze niż orgazm i trwające znacznie dłużej. Dla tego uczucia zginął niejeden. Lato to sezon takich właśnie śmierci z miłości. Statystycznie ginie dwóch-trzech motocyklistów dziennie. Według policjantów umierają nie z miłości, ale z głupoty. Są kolejną cyfrą w tragicznej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.