Archiwum
Źródło generałów wysycha
Prezydent Lech Kaczyński zasłynął już niechęcią do nominowania nowych generałów, a teraz wygląda, że sam się na tym potknie. Oto bowiem musiał przyjąć dymisję gen. Polki ze swego Biura Bezpieczeństwa Narodowego za dorabianie w roli showmana, ale kiedy zamierzał uzupełnić ten ubytek gen. Nowkiem, który ma „mniejsze parcie na szkło i na kasę”, okazało się, że Nowek jest też umoczony i może nawet straci certyfikat dostępu do tajemnic państwowych. Kogoś trzeba by w trybie pilnym podnieść do tej wysokiej rangi,
Nie przeproszę Kaczyńskiego
Janusz Palikot Być może jest tak, że jak cham nie dostanie w mordę, to nigdy nie zrozumie – Panie pośle, mam z panem kłopot. Z jednej strony, Palikot to człowiek, który prowadzi ważną komisję sejmową Przyjazne Państwo, z drugiej strony – enfant terrible. Kiedy pan na poważnie, a kiedy dla jaj? – Przewrotność tej sytuacji ma na pewno coś z ducha gombrowiczowskiego, który jest mi bliski. Gombrowicz jest kimś w rodzaju mojego duchowego ojca, na nim się wykształciłem, na jego książkach. Więc przewrotność,
Pochwała ciszy
Czyżbyśmy wreszcie doczekali się politycznych wakacji? Rok temu mieliśmy jatkę w rządzącej koalicji, prawie aresztowanie wicepremiera Leppera, realne zatrzymanie ministra Kaczmarka, potem rozwiązywanie Sejmu. Dwa lata temu wymianę premierów, kiedy wyganiano Marcinkiewicza i kiedy zastępował go Jarosław Kaczyński. Trzy lata temu mieliśmy też kampanię, aferę z panią Jarucką (sąd do tej pory jej nie osądził), wybory i wojnę Kaczyńskich z Tuskiem. Teraz jest szansa na to, że te dwa-trzy tygodnie spędzimy we względnej
Zdrada stanu czy konieczność
Na marginesie aktu oskarżenia gen. Jaruzelskiego za stan wojenny Prof. Andrzej Romanowski słusznie wyraża niepewność, czy sąd wydając wyrok w sprawie gen. Wojciecha Jaruzelskiego, oskarżonego o wprowadzenie stanu wojennego („Gazeta Wyborcza” z 8 lipca br.), zrezygnuje z bezwzględnej kary pozbawienia wolności. Zarzut oskarżenia brzmi bowiem surowo („kierowanie zorganizowaną grupą, mającą na celu popełnienie przestępstwa”) i zagrożony jest karą do ośmiu lat pozbawienia wolności. Prawdą jest, że z różnych stron zapewnia się, że w tym procesie
Siedem lat zniesławiania
Kto odpowie za fałszywe oskarżenie policjanta? Siedem lat po rozpętaniu korupcyjnej nagonki na Władysława Szczeklika, byłego komendanta policji w Białej Podlaskiej, okazało się, że padł on ofiarą fałszywych zeznań i niekompetencji prokuratury. Czy teraz wymiar sprawiedliwości, który tak ochoczo pozbawiał go dobrego imienia, będzie chciał pomóc mu je odzyskać? Przed aresztowaniem Władysław Szczeklik znajdował się na szczycie zawodowej kariery. Był najmłodszym inspektorem w garnizonie, szefem drugiej pod względem wielkości komendy policji w województwie oraz jednym z najpoważniejszych kandydatów do fotela
Zanim zapłonie znicz…
Wydawnictwo STUDIO EMKA Zbigniew Domino już kiedyś pisał o Chinach. Było to prawie ćwierć wieku temu i zaowocowało książką „Plac Niebiańskiego Spokoju”, będącą rodzajem reportażu literackiego, opisującą rzeczywistość postmaoistowską jednolicie umundurowaną, Państwo Środka pełne zdumiewających kontrastów, ale przeważnie w dekoracjach raczej siermiężnych. Po latach, w ubiegłym roku, autor był tam ponownie – ale w Chinach już innych, prawie kompletnie odmienionych. Tę cywilizacyjną przepaść ćwierćwiecza najłatwiej zaobserwować na pekińskiej ulicy, wodząc
Wakacyjne lenistwo kontra remont
O wypoczynku nad ciepłym morzem marzą niemal wszyscy, ale na urlop wyjedzie zaledwie co trzeci Polak Symbolem naszych wakacyjnych marzeń mógłby być kolorowy, popularny letni drink o wdzięcznej nazwie sex on the beach – słońce, plaża i morze, udekorowany wisienką większej niż zazwyczaj seksualnej aktywności. Choć o wypoczynku nad wodą marzą niemal wszyscy, na urlop – jak wskazują tegoroczne badania Pentora – wyjedzie zaledwie co trzeci Polak, a znacząca większość wyjeżdżających wybierze wczasy
Chaveza czar
Wieszają na nim psy, ale wszyscy robią z nim świetne interesy Spotkanie zaczęło się od powitania w upalne południe na wysłanych czerwonym dywanem schodach letniego pałacu królewskiego na Majorce, którego nazwa Marivent oznacza w miejscowym dialekcie języka hiszpańskiego Morze i Wiatr. Najpopularniejszy monarcha Europy, który jak wszyscy Burbonowie po ukończeniu sześćdziesiątki zaczął mocno przybierać na wadze, król Juan Carlos w jasnym garniturze oraz nielubiany przez konserwatystów, i nie tylko, prezydent Hugo Chavez w ciemnobłękitnym od Pierre’a Cardina, wymienili uścisk dłoni.







