Archiwum
Zdążyć przed Gowinem
Prace nad ustawą m.in. o zapłodnieniu in vitro firmowaną przez posła Jarosława Gowina spowodowały nerwowe ruchy par pragnących potomstwa. Ci, u których naturalna droga poczęcia przynosi efekty, odetchnęli z ulgą, ale pary w tradycyjnym pojęciu niepłodne uznały, że „teraz albo nigdy”. W gabinetach przeprowadzających sztuczne zapłodnienie zaroiło się. Kryzys nie kryzys, ale kto jeszcze ma jakieś odłożone pieniądze, wyciąga i próbuje z ich pomocą „postarać się o dziecko”. A przecież mogło być tak spokojnie, gdyby Tusk z kolegami wypełnili obietnicę wyborczą i refundowali zabieg
Nie powtarzałem siebie – rozmowa z Jerzym Kawalerowiczem
Ostatnia niedokończona rozmowa – (…) Czy w twoich pierwszych filmach były kobiety? – Były kobiety, ale nie odgrywały pierwszoplanowej roli. Nie budowałem dla nich opowiadania. – Z szacunku dla kobiet? Czy z obojętności wobec nich? – Raczej z obojętności. W każdym moim filmie występuje jakaś kobieta. Są one bardzo zróżnicowane. Nie mogłem zrobić filmu o życiu, w którym nie byłoby kobiety, bo film byłby nieprawdziwy. Zawsze musi być kobieta. – Potem pojawił się film o kobiecie… – Później to już
Czego jeszcze nie wiemy o Okrągłym Stole?
Z perspektywy 20 lat widać, że najczęściej spierano się o sprawy, które w ciągu następnych miesięcy się zdezaktualizowały 6 lutego 1989 r. rozpoczęły się w Warszawie obrady Okrągłego Stołu. 6 lutego 2009 r. wszystkie warszawskie gazety zamieściły na pierwszych stronach informacje o uroczystościach rocznicowych. A w środku okolicznościowe artykuły. Wspomnienia uczestników, lista uczestników, opowieść o nieznanych taśmach dokumentujących obrady i rozmowy w kuluarach, rozważania politologów i publicystów, sondaże. Czy w tej powodzi informacji jest coś, czego dziennikarze
Silniki regułowe – czyli system zrobi to za was
Przez wiele lat twórcy systemów informatycznych wykorzystujących mechanizmy zarządzania regułami biznesowymi próbowali ustalić sposób wiarygodnego i wymiernego porównywania ich szybkości, wydajności i efektywności. Służą do tego wypracowane zestawy wzorcowych testów, tzw. benchmark, które symulują skomplikowany problem. A problemów, z jakimi muszą się zmierzyć informatycy, jest ogromnie wiele. Np. jak w sposób szybki i niezawodny wyliczyć rachunek za rozmowy, SMS-y, gry, dzwonki, płatne infolinie i inne usługi dla 17-letniej Moniki z Koszalina, która do tego
Przypadki kina schyłkowego PRL-u
Książka Wojtczaka to niezwykła kopalnia informacji o tym, co wówczas działo się na styku władza-filmowcy Filmy polskie lat 70. i 80. znam i pamiętam tak jak każdy, kto wtedy żył i interesował się kulturą – z kinowych seansów. I jak każdy, kto wówczas chodził do kina i coś tam wiedział o tym, jak funkcjonował system, w którym żyliśmy, wiedziałem, jak bardzo władza interesowała się filmem. Wiadomo było, że kino, ze względu na swoją popularność i masowy odbiór, może nawet
Sens nonsensów
Jak z podobnego realnego socjalizmu w sposób naturalny w Polsce i Rosji wyrosły zupełnie niepodobne społeczeństwa i państwa Powiem coś nowego o różnicy pomiędzy socjalizmem w Polsce a w ZSRR. Przenosi się ona w jakimś stopniu na dzisiejsze postawy Rosjan i Polaków. Ma to polityczne skutki. Nie będę przywoływał rzeczy znanych: dysproporcji liczby ofiar stalinizmu w obu krajach. Luzów i właściwości najweselszego baraku w obozie. Nakreślę dwa obrazki. Zajazd Państwo, czyli PRL, wybudowało sieć przydrożnych zajazdów. W latach 80.
Okrągły Stół – co chcemy świętować?
Tak jak Władysław Gomułka uchronił nas w 1956 r. przed wariantem węgierskim, tak gen. Jaruzelski przed rozwiązaniem chińskim albo jeszcze gorszym Jak słyszę i czytam, szykują się rocznicowe obchody „obalenia komunizmu”, zapowiada się „świętowanie zwycięstwa” nad systemem totalitarnym. „Komuniści myśleli, że nas wykolegują, a to my ich załatwiliśmy”, replikował w telewizyjnej pyskówce pewien poseł atakowany za „dogadanie się z czerwonymi” przy Okrągłym Stole. Mimo woli powiedział, co sądzi o historycznym kompromisie i partnerach porozumienia. Nie tylko on tak myśli. Pytam więc, co będziemy świętować?
Notes dyplomatyczny
Zdaje się, że pisząc o wyczynach dyrektora Zarządu Obsługi, płk. Artura Szczepańca, coś nacisnęliśmy, bo zostaliśmy wręcz zasypani informacjami i podpowiedziami na jego temat. Coś więc musi być na rzeczy… Szczepaniec, jak już wiemy, poznał Sikorskiego w czasach rządu Olszewskiego, gdy kierował ośrodkiem w Helenowie, w którym Sikorski jako wiceminister obrony narodowej pomieszkiwał. Ostatnio zaś pracował w Departamencie Kadr w MON. Gdy go stamtąd zwolnili, paru oficerów poszło na wódkę. No i wreszcie trafił do MSZ, do Zarządu Obsługi. I tu się
Syndrom Nangar Khel
Aleksander Szczygło mógłby się zrehabilitować po haniebnych słowach i nakłonić prezydenta do udzielenia abolicji i ułaskawienia żołnierzy 16 sierpnia 2007 r. nie różnił się niczym od innych dni dla wykonujących swoje zadania żołnierzy polskiego kontyngentu w Afganistanie. Patrole, służby wartownicze, czuwanie w plutonach alarmowych, czyszczenie i konserwacja broni i sprzętu – to codzienne, rutynowe czynności. Niestety ten dzień zaczął się niezbyt fortunnie. Już poranne rozpoznanie lotnicze, prowadzone też rutynowo przez bezzałogowe amerykańskie samoloty






