Archiwum

Powrót na stronę główną
Ekologia

Co począć ze śmieciami? – Rozmowa z prof. Adamem Grochowalskim

Dym z jednego papierosa zawiera więcej szkodliwych substancji niż spaliny z nowoczesnego zakładu utylizacji odpadów dużego miasta – Czy mamy w Polsce spalarnie odpadów z prawdziwego zdarzenia? – To zależy, o jakie spalarnie odpadów zapytamy. Czy niebezpiecznych, czy szpitalnych, czy weterynaryjnych, czy komunalnych. – Mówimy o spalarni odpadów komunalnych, która byłaby częścią składową nowoczesnego systemu gospodarki odpadami, takiego systemu, którego nam w Polsce brakuje, a jaki mają kraje na wyższym stopniu rozwoju cywilizacyjnego i technologicznego. – Takie spalarnie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Jakie cechy powinien mieć przyszły prezydent Polski?

Prof. Szymon Wróbel, socjologia władzy, IFiS PAN Prezydent Polski jako osoba publiczna porusza się w trzech wymiarach: wyobrażeniowym, symbolicznym i realnym. We wszystkich tych rejestrach ma do spełnienia istotne funkcje. W wymiarze wyobrażeniowym powinien pozwolić Polakom odbudować zarówno nadzieję na politykę jako sferę realnego, a nie czysto teatralnego działania, jak i nadzieję na dobrą przyszłość. Nadzieja na politykę to nadzieja na uczestnictwo w polityce. W przestrzeni symbolicznej winien on pozwolić na nowo zintegrować szacunek narodu polskiego do siebie samego oraz do instytucji,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Profesjonalista z najwyższej półki

Są na szczęście w Polsce ludzie o tak wysokich kompetencjach, że Polacy mogą być dumni z ich działalności. Zwłaszcza że jako społeczeństwo czerpiemy realne korzyści z tego, co zrobili dla Polski w kontaktach międzynarodowych. Taką niezwykłą postacią, niestety zbyt słabo znaną szerszej publiczności, jest prof. Jerzy Sułek. Dyplomata, naukowiec i społecznik. Połączenie talentu, pracowitości i nieprzeciętnej aktywności. Dowód na to, że możliwe jest udane łączenie praktyki dyplomatycznej z działalnością państwową i społeczną. Wykształcony i ukształtowany zawodowo w PRL świetnie odnalazł

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Głęboka wyrwa

W jednej strasznej chwili zginęło troje wybitnych ludzi polskiej lewicy. Troje z czołówki. Z politycznej szpicy. Dla większości Polaków to właśnie Jerzy Szmajdziński, Izabela Jaruga-Nowacka i Jolanta Szymanek-Deresz byli symbolicznymi twarzami lewicy. Wizytówką tego, co w tej formacji najlepsze. Często na spotkaniach i w prywatnych rozmowach na pytanie o to, jaka powinna być dziś lewica i kto ją godnie reprezentuje, przywoływano Ich nazwiska. Nawet przeciwnicy, którzy się z Nimi nie zgadzali, mówią z szacunkiem o Ich konsekwencji i wierności zasadom. Im

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Kardynalny błąd

Demonstranci krzyczeli „Tu jest Polska!”, to samo wołali zwolennicy kard. Dziwisza. Jednych i drugich rozdzielał kordon policji Nie mam pojęcia, czy ktoś organizował codzienne manifestacje pod „papieskim oknem” krakowskiej kurii metropolitalnej przeciwko decyzji kard. Stanisława Dziwisza o pochowaniu Marii i Lecha Kaczyńskich na Wawelu. Nie było żadnych przemówień, rozdawania ulotek, kierowania tłumem. Natomiast zwolennicy pochowania prezydenta Kaczyńskiego obok trumny marszałka Józefa Piłsudskiego, którzy też przychodzili „zawsze o dwudziestej” pod kurię, wiedzieli dobrze, że te protesty

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Litewski ból Orlenu

Politycy wymusili kupno rafinerii w Możejkach. Teraz muszą zdecydować, co z nią zrobić, by dalej do niej nie dokładać Czy Orlen sprzeda Możejki Rosjanom? Czy też poszuka inwestorów z Kataru? Pytania te nurtują polskich i litewskich dziennikarzy oraz polityków. Inwestycja, która miała umocnić więzi między krajami i zabezpieczyć obie strony przed ekspansją Kremla, stała się kością niezgody i przyczyną kłopotów ekonomicznych naszego narodowego dostawcy afer oraz paliw płynnych. A miało być tak dobrze… W połowie grudnia 2006 r. na pierwszych stronach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Katastrofa po katastrofie

W katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem oprócz prezydenta i jego małżonki zginęło dwóch wicemarszałków Sejmu, prawie całe dowództwo Wojska Polskiego, szefowie urzędów centralnych, ministrowie Kancelarii Prezydenta, wiceministrowie spraw zagranicznych i obrony narodowej, kilkunastu parlamentarzystów, przedstawiciele duchowieństwa, działacze organizacji rodzin katyńskich. Zginęła także załoga samolotu i oficerowie BOR. Łącznie 96 osób. Takich strat nie poniósł dotąd żaden naród w czasie pokoju. Nie czas roztrząsać teraz, kto tu zawinił i w jakim stopniu.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Polska na fundamencie mitu

W chwili, gdy to piszę (wieczór 15 kwietnia), kolektywna psychika Polaków jest usposobiona do wybrania na prezydenta Polski brata Lecha Kaczyńskiego. Taki wybór pociągnąłby za sobą obiecany powrót Czwartej Rzeczypospolitej, poprawionej i może zradykalizowanej w duchu kaczyzmu (dla którego teraz należałoby znaleźć szlachetniej brzmiącą nazwę). Tygodniowa żałoba przybrała takie treści, że może ona znakomicie wystarczyć za rewolucję moralną, jakiej zabrakło pierwszej Czwartej Rzeczypospolitej. Media zrobiły wszystko, co mogły, aby tak się stało, reszta

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Odezwał się do nas obrońca ministra Sikorskiego. Otóż, dowodził on, minister bardzo się zmienił i w swych decyzjach kadrowych nie zwraca uwagi, czy ktoś był z „komuny”, czy nie był. No faktycznie, można znaleźć przykłady osób z głębokiej „komuny”, które za Sikorskiego otrzymały jakieś stanowisko. Ale, po pierwsze, takich przykładów można doszukać się i za Fotygi. Po drugie zaś, ważna jest tendencja, a nie jednostkowe przypadki dotyczące trzeciorzędnych stanowisk, na które – czasami tak jest – brakuje chętnych.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Czytajcie „Przegląd”, zanim zrobi to ABW

Sześć egzemplarzy „Przeglądu” trafia co tydzień do centrali Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i do ośrodka w Emowie pod Warszawą. Są to z pewnością dobrze wydane państwowe pieniądze. Jesteśmy w grupie 136 tytułów krajowych i 34 zagranicznych, które prenumerują żądni wiedzy tajni agenci. Kupują i czytają. I to czytają równie pilnie jak sekretarze redakcji i korekta. W przyszłości liczymy na podwojenie prenumeraty. A już teraz gdy widzimy kogoś z „Przeglądem”, to nie jesteśmy pewni, czy to zwykły czytelnik, czy funkcjonariusz.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.