Archiwum

Powrót na stronę główną
Kultura

Muzyczny cud nad Brdą

Bydgoski Festiwal Operowy powstał z desperacji. Dziś jest największą tego typu imprezą w Polsce Za kilka dni zjadą do Bydgoszczy polskie teatry operowe – Poznań pokaże pierwszy raz wystawianą w Polsce „Marię Stuardę” Donizettiego, a Łódź połączy w jedną inscenizacyjną całość „Zamek księcia Sinobrodego” Bartóka i „Dydonę i Eneasza” Purcella. Zobaczyć będzie można też kilka zagranicznych rodzynków – legendarny szwajcarski Béjart Ballet Lausanne oraz występujący pierwszy raz w Polsce, a uważany za jeden

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Niebezpieczna gra

Przeczytałam świetny jak zawsze felieton prof. Bronisława Łagowskiego „Samozatrucie solidarnych” („P” nr 16). Lepiej nie można zanalizować tego, co się dziś dzieje w naszym kraju. Gdybym pisała felietony w cyklu „Teledelirka”, z pewnością zajęłabym się telewizją, bo rzeczywiście delirka trzęsie mediami. W szczególności zaś „tele”. Nie żałuję, że nie piszę dziś o polityce i politykach, bo mnie też trzęsie, gdy na nich patrzę. Nie delirium, lecz obrzydzenie. Nie jestem osamotniona w odruchu wymiotnym, a jednak wiem, że nie możemy wszyscy wypiąć się na PiS. To znaczy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Fidesz flirtuje z neofaszystami

 Nacjonalistyczna Nowa Gwardia ochrania „prawdziwych Węgrów” przed Romami Policja nie ma wystarczających sił, by sprostać tej sytuacji – mówi przebrany w czarny mundur mieszkaniec Gyöngyöspata, niewielkiej miejscowości leżącej 80 km na północny wschód od Budapesztu. Do tej miejscowości przybył Gábor Vona, lider skrajnie prawicowego ugrupowania Jobbik. Gyöngyöspata to jedna z wielu węgierskich miejscowości znanych z ostrych konfliktów między ludnością węgierską a romską. Vona wezwał do ochrony „prawdziwych Węgrów” przed napaściami ze strony ludności romskiej. Jego wystąpienia słuchało

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Cudu nie było

Kim był Jan Paweł II dla Polaków, skoro nie wyniósł nas na szczyty moralności? Jaką rolę odegrał w życiu naszego narodu? Nie przyczynił się do gwałtownego wzrostu moralności Polaków, nasze zachowania zwłaszcza w sferze publicznej pozostawiają wiele do życzenia. Praktyki religijne, choć na tle innych krajów europejskich imponujące, to niewiele ponad 40% uczestniczących w niedzielnej mszy świętej. Do tego wybiórczy stosunek do nauczania Kościoła, niska świadomość religijna, kiepska znajomość prawd wiary. Jesteśmy jednymi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj Wywiady

Mamy prawo, żeby seks był przyjemnością – rozmowa z prof. Zbigniewem Izdebskim

Gdy dokładniej się spojrzy na wyniki badań seksualności Polaków, czasami można by westchnąć: Boże, i z czego niektórzy z tych ludzi są tak zadowoleni? Czy Polacy są zadowoleni ze swego życia seksualnego? – Zdecydowanie tak. Dziewięciu na dziesięciu Polaków wskazuje na zadowolenie z życia seksualnego, a w tej grupie ok. 20% jest wręcz bardzo zadowolonych. Z prowadzonych przeze mnie badań, jakie wykonał OBOP na reprezentatywnej próbie mieszkańców naszego kraju, wynika, że ta sfera życia dostarcza nam wielu pozytywnych emocji. Co nas tak cieszy?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj Wywiady

Robotnicy stracili grunt pod nogami – rozmowa z prof. Juliuszem Gardawskim

Moi przyjaciele uważają, że w robotnikach narastają gniew i niezgoda na panujący system. Ich zdaniem objawi się to nagle – jak tsunami Prof. Juliusz Gardawski, socjolog – kierownik Katedry Socjologii Ekonomicznej Szkoły Głównej Handlowej, badacz klasy pracowniczej, związków zawodowych, obserwator dialogu społecznego. Redaktor i współautor wydanej w 2009 r. monografii „Polacy pracujący a kryzys fordyzmu”, z której pochodzą dane przytaczane w rozmowie. Panie profesorze, rozmawiamy nazajutrz po jednodniowym strajku w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Górnicy protestują

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj Wywiady

Uratowali mnie Pacjenci – rozmowa z gen. prof. Janem Podgórskim

Współczuję kardiochirurgowi, dr. Garlickiemu, którego skończono. Mnie nie skończono, nie dałem się. natomiast współczuję pacjentom, moim i jego, którzy nie doczekali pomocy. Gdy oglądał pan w telewizji aresztowanie dr. G., poczuł pan mrowienie? – Nie chcę na ten temat się wypowiadać. Nic mnie z tą sprawą nie łączy. Tam wybitny kardiochirurg, tu wybitny neurochirurg. Jedna z teorii głosi, że padliście ofiarą Ziobry, który chciał się zemścić na lekarzach za śmierć ojca. – I użył całego aparatu państwa w celu zemsty? Wiecie,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Zrozumieć piłkę

Śmieszy mnie powiedzenie, że piłka nożna to bardzo prosta gra. Dla profanów z pewnością. Tyle że skoro tak, to dlaczego jeszcze nikomu nie udało się na dłużej znaleźć złotego klucza do tego skarbca? I wygrywać, wygrywać. Bo przecież o zwycięstwa w tym wszystkim chodzi. Nie wystarczają ogromne pieniądze, sztaby superfachowców i analityków, zaklęcia czarowników i inne cuda niewidy. Sukcesy są albo ich nie ma. A dlaczego tak jest, nie wiedzą nawet najwięksi mądrale. I jak tu pisać o tak nieprzewidywalnej grze? Ja, choć futbol ciągle

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Mieliśmy krótkie spięcie między MSZ a Kancelarią Prezydenta. Skarżył się prezydencki doradca Tomasz Nałęcz, że MSZ wprowadzało prezydenta Komorowskiego w błąd w sprawie tablicy smoleńskiej. O tym, że tak było, pisaliśmy już tydzień temu, więc nie ma co się rozwodzić. Warte zauważenia w tym wszystkim jest jednak jeszcze jedno – że minister Sikorski w kolejnych wypowiedziach najzwyczajniej w świecie się pogrąża. Bo tłumaczył swego konsula ze Smoleńska, że nie mógł zatrzymać przykręcających tablicę wdów, bo zostałby oskarżony o prorosyjskość. MSZ musiało

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Dwa lata w Brukseli

W Parlamencie Europejskim dyskusje są zdecydowanie bardziej merytoryczne niż w Sejmie Wojciech Olejniczak, eurodeputowany, SLD Niebawem miną dwa lata od czasu, kiedy został pan wybrany do Parlamentu Europejskiego. Jakie różnice dostrzega pan w porównaniu z polskim Sejmem? – W Parlamencie Europejskim dyskusje są zdecydowanie bardziej merytoryczne. Szczególnie na posiedzeniach komisji. Jest znacznie mniej agresji i prób szukania taniego poklasku czy zaistnienia w mediach chociażby na pięć sekund. Oczywiście w polskim Sejmie wielu posłów nieznanych szerszej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.