Archiwum

Powrót na stronę główną
Świat

Rewolucja, której nie było?

W 2011 r. wojsko wypowiedziało posłuszeństwo prezydentowi Mubarakowi, w 2013 r. zrobiło to samo, występując przeciwko Muhammadowi Mursiemu. W obu przypadkach kierowało się – przynajmniej oficjalnie – dobrem narodu egipskiego. Nie oznacza to, że wojsko to siła neutralna. Przeciwnie – to grupa mająca jasno określone interesy polityczne i ekonomiczne. Czas pokaże, czy pierwszy demokratycznie wybrany prezydent znajdzie się w więzieniu lub zostanie skazany na karę śmierci.

Świat

MafiaLeaks kontra cosa nostra

Tajemnicza grupa włoskich informatyków postanowiła przeciwstawić się omercie. Założyła portal internetowy www.mafialeaks.org (mafijne przecieki), poprzez który obywatele mogą przekazywać informacje o przestępstwach i aferach syndykatów zbrodni. Informatorzy obawiają się zgłaszać skargi władzom, bo niekiedy skorumpowany policjant czy urzędnik jest na usługach mafii. Telefon może być na podsłuchu, przestępcy kontrolują pocztę, a nawet komunikację internetową. Ale przemyślni informatycy wykorzystują system Tor, który prowadzi dane internetowe przez wiele serwerów, tak że adres IP nadawcy pozostaje ukryty.

Świat

Coca-Cola i gorzki cukier

„Kiedy firma przyszła w maju 2006 r., zniszczyła buldożerami nasze pola i strumienie, zabiła nasze zwierzęta”, skarży się Teng Kao, przedstawiciel rolników z kambodżańskiej prowincji Kaoh Kong. Rolnicy twierdzą, że „firma” bezprawnie odebrała im ziemię, i walczą o sprawiedliwość przed sądem w Londynie. „Firma” to kambodżańskie przedsiębiorstwa należące do grupy KSL w Tajlandii. Przez ostatnie dwa lata sprzedawały cały swój cukier trzcinowy koncernowi Tate & Lyle z siedzibą w Londynie, dostawcy cukru dla firm produkujących dla Coca-Coli i PepsiCo.

Wywiady

Balcerowicz nie mógł odejść – rozmowa z prof. Zdzisławem Sadowskim

– Po wysłuchaniu założeń programu Balcerowicza zareagowałem natychmiast uwagą: „No to będziecie mieli 25-procentowe bezrobocie” – opowiada ekonomista, prof. Zdzisław Sadowski. – W „Polityce” opublikowałem artykuł „Chciałbym się mylić”. Ostrzegałem, że konsekwencją wdrożenia planu Balcerowicza będzie wielkie bezrobocie. Jednak nie było praktyczno-politycznej alternatywy dla planu Balcerowicza, bo ludzie powszechnie wierzyli, że dzięki niemu będą żyć jak na Zachodzie. O społecznych kosztach transformacji mówi: – Zmiana systemu mogła i powinna być znacznie mniej kosztowna dla społeczeństwa i gospodarki. Doradzający Balcerowiczowi Sachs dopiero po latach wyznał, że w tamtym okresie był jeszcze młody i wielu rzeczy nie rozumiał. Nie rozumiał zwłaszcza społecznych konsekwencji działań reformatorskich.

Wywiady

Czy NATO nas obroni – rozmowa z Łukaszem Kulesą

– Sojusz dysponuje najlepszą na świecie machiną militarną, opartą na potencjale USA, do której mamy dostęp właśnie dzięki członkostwu. Amerykanie już nie oczekują, że będziemy mięsem armatnim. Chcą, abyśmy mądrzej wydawali pieniądze na obronę i mieli nowoczesne uzbrojenie umożliwiające wspólne operacje. Budowa własnego potencjału obronnego jako wyraz nieufności do Ameryki byłaby niebezpieczna, a wypychanie USA z Europy – samobójcze – tłumaczy Łukasz Kulesa, ekspert w dziedzinie bezpieczeństwa międzynarodowego.

Kraj

Niepodległość z Daszyńskim

Młoda krakowska lewica przypomniała rząd lubelski utworzony 7 listopada 1918 r. Trzy bardzo głośne marsze przeszły 11 listopada przez Kraków. Najpierw ten oficjalny, z żołnierzami, strażakami i ułanami na koniach, na który pod Barbakanem zaczaili się zwolennicy

Kraj

Świętowit wyrzucony ze Ślęży

Z holu Domu Turysty PTTK na szczycie Ślęży, 30 km na południe od Wrocławia, 26 października usunięto replikę posągu Świętowita – czołowego bóstwa z panteonu dawnych Słowian. Został on tam postawiony przez polskich wyznawców przedchrześcijańskich wierzeń w 2010 r. jako pewien symbol i znak tego, czym była niegdyś góra. Jak informują owe wspólnoty w internecie, haniebny, iście średniowieczny czyn, przejaw religijnego fanatyzmu i nietolerancji, dokonany został pod naciskiem miejscowego proboszcza, ks. prałata Ryszarda Staszaka.

Historia

Kto zamordował prezydenta Kennedy’ego?

Pięćdziesiąt lat temu, 22 listopada 1963 r., zamordowano prezydenta Johna Fitzgeralda Kennedy’ego. Był czwartym prezydentem w historii Stanów Zjednoczonych, który zginął z ręki zamachowca. Powołana komisja pod przewodnictwem prezesa Sądu Najwyższego USA Earla Warrena uznała, że jedynym zabójcą prezydenta był Lee Harvey Oswald, który działał w pojedynkę. Pół wieku po zamachu aż 80% Amerykanów uważa, że prezydent padł ofiarą spisku. Dr Charles A. Crenshaw, który ratował prezydenta na stole operacyjnym w szpitalu w Dallas, sugeruje, że Lyndon Johnson, następca Kennedy’ego, mógł brać udział w spisku przeciw niemu.

Zdrowie

Liczy się czas

Nazywany często wylewem, choć to niewłaściwe określenie, udar mózgu jest wynikiem nagłego niedotlenienia jakiegoś obszaru mózgu. Przyczyną może być zmniejszenie przepływu krwi do mózgu (udar niedokrwienny) bądź jego uszkodzenie będące następstwem krwotoku. Najczęstszą postacią udaru mózgu jest udar niedokrwienny (70-80% wszystkich przypadków). Udar mózgu pojawia się niespodziewanie. Im szybciej chory z udarem trafi do szpitala i zostanie prawidłowo zdiagnozowany, tym większą ma szansę na przeżycie i odzyskanie pełnej sprawności. W naszym kraju co osiem minut ktoś doznaje udaru mózgu. Może go mieć nawet dziecko, które jeszcze się nie urodziło.

Kultura

Widmo nierozliczonej przeszłości

Okoliczności towarzyszące odkryciu przeszło 1,4 tys. zrabowanych przez nazistów dzieł sztuki stawiają władze niemieckie w nie najlepszym świetle. Nikt nie pokusił się o wytłumaczenie, dlaczego bawarscy śledczy przez dwa lata milczeli na temat odnalezionych dzieł. Wśród niewtajemniczonych był sam Wolfgang Schäuble, minister finansów w rządzie federalnym, któremu podlega urząd celny. Początkowa euforia wywołana rewelacyjnym odkryciem zaginionych dzieł autorstwa tak znamienitych artystów jak Matisse, Picasso, Chagall, Dix czy Liebermann ustępuje powszechnemu zdumieniu, a nawet otwarcie artykułowanemu niezadowoleniu. Odnalezienie kolekcji w Monachium unaoczniło, że Niemcy przez niemal 70 lat od wojny nie uchwalili ustawy ułatwiającej zwrot zrabowanych dzieł sztuki. Skandaliczny dekret Hitlera o „sztuce zdegenerowanej” obowiązuje do dziś.