Archiwum
Opole, czyli pier(w)si w obciachu
Do Gwiazdki daleko, ale mało chwalebny tytuł „Szmiry Roku” już jest przydzielony. Bardzo trudno będzie przebić koncert finałowy festiwalu w Opolu. Opinia Elżbiety Zapendowskiej, która nazwała tegoroczne Opole ściekiem plastikowych melodyjek, to pieszczota w porównaniu z tym, co mówił lud. Szczęśliwi byli tylko zwolennicy grupy Piersi. Bo ten symbol obciachu nie dość, że dostał tytuł Super Artystów (?), to jeszcze nagrodę ufundował „Super Express”. I tak połączenie dwóch obciachów transmitowała na żywo TVP. Podobno ciągle publiczna?
Czy lekarz może odmówić?
Barbara Nowacka, informatyczka, b. kandydatka na europosłankę To jest dużo szerszy problem, nie tylko kwestia odmowy oczywistego prawa do leczenia, ale kolejny krok w wielkiej wojnie światopoglądowej o to, czy Polska jest i ma pozostać państwem świeckim. Jeżeli ordynator w dużym warszawskim szpitalu odmawia zabiegu zgwałconej 11-latce, decyduje za pacjentkę, ukrywając przed nią fakty, to chodzi nie jedynie o aborcję, ale także o tysiące innych spraw związanych z naszą wolnością w Polsce, która jest krajem katolickim. prof. Magdalena Środa, filozofka, UW Odnoszę się
Wolność jest luksusem – rozmowa z prof. Mirosławem Karwatem
Wolność jest coraz częściej kojarzona z tymi, którym się powiodło, wywołuje chęć rozliczeń i zemsty Prof. Mirosław Karwat – kierownik Zakładu Filozofii i Teorii Polityki Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego Prezydenci Polski i Niemiec uświetnili uroczystość nadania autostradzie z Warszawy do Berlina nazwy Autostrada Wolności. Sądziłem, że zburzą także, jak kiedyś mur berliński, bramki do pobierania opłat. Nic z tych rzeczy. Czy to alegoria obecnej wolności – jesteś wolny, jeśli masz
A Kempa skamle
Sławny gender dopadł swoją niedoszłą pogromczynię. Żal patrzeć, jak kobieta, której słowotok znają wioski i miasteczka od Podhala po Hel, skamle pod drzwiami PiS. Bruksela odjechała, posłowie od Ziobry uciekają, a Beata Kempa bez polityki nie wyżyje. Jeśli więc gdzieś słyszycie jęki i zawodzenia, to bez obaw. To tylko Kempa skamle do serca Jarosława (Kaczyńskiego).
Toksyczny związek SLD
Nasi czytelnicy są czujni. Zauważyli, że po śmierci Generała nie było w „Przeglądzie” nekrologu SLD. Zaczęły się więc spekulacje. Jedni piszą, że brak nekrologu to oznaka biedy partii, która nie ma kasy. Polemizują z nimi ci, którzy nie dowierzają, że tak szybko można było przejeść schedę po Rozbrat. Ale jeden z czytelników policzył, ilu ludzi z różnych ekip żyje na koszt SLD. No i wyszło mu, że owszem, można przejeść. Spore grono piszących uważa, że po prostu gdy na Złotej słyszą o „Przeglądzie”, ciśnienie im skacze i tracą rozsądek. Jednak największa
Nie ta delegacja
Podczas sportowej Gali 25-lecia na Stadionie Narodowym za Wydarzenie Wolnej Polski uznano Euro 2012. Do tego momentu wszystko się zgadzało, ale nie tylko nam opadły szczęki, kiedy okazało się, że za jedynych godnych reprezentowania tej imprezy uznano polityków swego czasu kierujących Ministerstwem Sportu i Turystyki: Elżbietę Jakubiak, Mirosława Drzewieckiego, Joannę Muchę i Adama Giersza. Jak widać, żyliśmy w błędnym przekonaniu, iż Euro jest zasługą „szaleńczego pomysłu” działaczy pozarządowego stowarzyszenia PZPN. To piłkarski związek wysyłał
Największe sukcesy i największe porażki minionego 25-lecia
Piotr Kuczyński, analityk rynku finansowego Sukcesem jest życie w społeczeństwie opartym na demokratycznych zasadach państwa prawa i wolności słowa. Także zmiana infrastruktury, czyli drogi. Maleńkim sukcesem są takie firmy jak PESA czy Solaris i nowe technologie, np. grafen, ale jeśli nie będzie tego więcej, po 2020 r. drogo za to zapłacimy. Moim zdaniem, wykształcenie nie jest wielkim sukcesem, bo choć powstało wiele uczelni, ich dyplomy są niewiele warte. Porażki to 13-procentowe bezrobocie i ochrona zdrowia. Prof. Jacek Raciborski, socjolog,
Pogrzeb
„Krzyż mieliście na piersi, a brauning w kieszeni. Z Bogiem byli w sojuszu, a z mordercą w pakcie”, pisał Julian Tuwim w wierszu „Pogrzeb prezydenta Narutowicza”, adresując te słowa do zbirów i głupców „w chichocie zastygłych”, tych, którzy najpierw zawyli z wściekłości, a później nie chcieli dopuścić do takiej „hańby” i „zdrady”, aby wybrany głosami lewicy i mniejszości narodowych prezydent Gabriel Narutowicz został zaprzysiężony, i próbowali zablokować jego przejazd do Sejmu. Stali i wyli, ciskali w stronę prezydenta obelgi, bryły lodu, śniegu i kamienie.
Kozaki i Ukraina
W „Przeglądzie” nr 20 znakomity (jak zwykle) felieton Jana Widackiego „Jeszcze raz o Ukrainie”. Zgadzam się właściwie ze wszystkim, a jednak jedno istotne zastrzeżenie. Pisze Widacki: „Wojny kozackie XVII w. zrodziły poczucie odrębności narodowej. To do kozackiej tradycji będą odtąd się odwoływać wszyscy, którzy budowali nowoczesny naród ukraiński i próbowali odbudować (raczej zbudować – L.S.) ukraińską państwowość”. Jest to oczywiście prawda. Widacki nie zaznacza jednak, co bardzo ważne, że były to i są odwołania czysto mityczne,
Czas milczenia powinien dobiec końca
Zakaz publikowania sondaży na tydzień lub dwa przed wyborami to nowy pomysł SLD. Nie poprawi on notowań lewicy ani nie wzmocni polskiej demokracji. Jeśli stłuczemy termometr, gorączka choremu nie spadnie. Każdy ma prawo do informacji. A zakaz publikowania wyników sondaży jest odbieraniem społeczeństwu prawa do informacji. Oczywiście, że wyniki sondaży wpływają na postawy społeczne. Ale na wybory ludzi wpływają również wszelkie inne informacje. Niech lewica wysyła takie informacje, które powiększą grono jej sympatyków, a nie zakazuje dostępu do komunikatów,







