Archiwum

Powrót na stronę główną
Świat

Szpiedzy kochają Wiedeń

Wiedeń jest od lat ukochanym miastem szpiegów. Co drugi rezydujący tu dyplomata ma powiązania z tajnymi służbami. Zdaniem ekspertów, w naddunajskiej metropolii, zwanej światowym centrum szpiegostwa, działa 7 tys. agentów. Sprzyja temu prawo. W neutralnej Austrii w odróżnieniu od neutralnej Szwajcarii działalność obcych szpiegów nie jest karalna, dopóki nie narusza interesów gospodarza.

Świat

Czas ambitnych emerytów

Wśród niemieckich 60-latków podniosło się larum, gdy koalicja CDU-SPD przeforsowała reformę emerytalną. Zmiany przewidują bowiem, że obywatele, którzy przepracowali 45 lat, mogą przejść na emeryturę po 63. roku życia. – Logika podpowiada, że Bundestag przyjął uchwałę z niemal całkowitą pogardą dla faktów – zauważa Norbert Blüm, niegdyś minister pracy w rządzie Kohla, który od lat walczy o podniesienie wieku emerytalnego. Dziś sam ma 78 lat i pracuje. – Wszyscy chcemy dalej pracować, a oni obniżają nam wiek emerytalny – piekli się. W ostatnich 10 latach liczba starszych osób wracających do pracy wzrosła w Niemczech o 100%.

Opinie

Duch czasu i zamysł boży

Naczelni moraliści RP, czyli kapłani Kościoła rzymskokatolickiego, zwłaszcza biskupi, narzekają, że ulegamy łatwo duchowi czasu, szukamy życia łatwego, przyjemnego i bez zasad moralnych. Pragniemy szybko się wzbogacić, kierujemy się materializmem praktycznym, który moralistom owym wydaje się niekiedy groźniejszy od systemów totalitarnych. Wciąż także rośnie liczba małżeństw żyjących w sytuacji „nieprawidłowej”. Słowem, hołdujemy wzorcom życia sprzecznym z zamysłem bożym. Ta powierzchowna i demagogiczna frazeologia zdumiewa.

Sport

Liga polska czy cudzoziemska?

W każdej kolejce Ekstraklasy selekcjoner reprezentacji Adam Nawałka zalicza kilka meczów, ale, jak się wydaje, raczej z tego powodu, że „wypada się pokazać”, niż z nadzieją, że dozna kadrowego olśnienia. I tak wiadomo, że nasi najwybitniejsi gracze pracują za granicą. Każdy właściciel (szef) ma ambicję tzw. pozyskania obcokrajowców, ale o futbolowych aktorach z zagranicy pierwszego, drugiego bądź nawet trzeciego planu możemy jedynie pomarzyć. Przez Ekstraklasę przewinęły się więc setki zagranicznych kopaczy, lecz tylko niektórzy dali z siebie coś ekstra. Są kluby, w których dba się o zachowanie proporcji, i to pod każdym względem. To Legia, chorzowski Ruch czy Wisła. Od 2015 r. w rozgrywkach Ekstraklasy na boisku będzie mogło przebywać tylko trzech piłkarzy spoza UE, a od rozgrywek 2016/2017 tylko dwóch.

Kultura

Łysy striptizer

Głośne są bankiety u znanej fotografki gwiazd Zofii Nasierowskiej i reżysera Janusza Majewskiego. Tradycję hucznych przyjęć zapoczątkowała Zofia, jeszcze jako studentka, w domu rodziców. Głośne są opowieści, jak podczas jednego z nich Roman Polański chciał wyjść na zewnątrz przez okno na pierwszym piętrze… „A było tam dosyć wysoko, więc by sobie połamał nogi. Razem z nim szykował się do „wyjścia” Jacek Zachlewski. Na szczęście ktoś ich ściągnął z okna”, wspominała Nasierowska. Po latach tradycja nie tylko przetrwa, ale też jest wzbogacana o coraz to nowe formy. Czasem lekko szokujące. Janusz Majewski np. gra o żonę w pokera ze znakomitym grafikiem i reżyserem filmów animowanych Janem Lenicą… Fragmenty książki „Celebryci z tamtych lat”.

Nowe Technologie

Czy Facebook się kończy?

Już na początku 2013 r. Pew Research Center alarmował, że Facebook zaczyna nudzić Amerykanów. Aż 61% badanych odpowiedziało wówczas, że zdarzyło im się zrobić sobie nawet kilka tygodni przerwy w aktywnym korzystaniu z serwisu. Prawdziwym niepokojem powinien jednak napawać władze FB masowy odpływ najmłodszych użytkowników. Serwis stał się ofiarą własnego sukcesu, udało mu się bowiem przekonać do siebie osoby dorosłe, które zaczęły zakładać konta. Widząc zaproszenia do grona znajomych od starszych członków rodziny, nastolatki stwierdziły, że czas uciekać w poszukiwaniu intymniejszych miejsc w sieci.

Sylwetki

Rysiek

Pobyt w Afryce związany jest dla mnie ściśle z Ryszardem Kapuścińskim, który stał się moim najbliższym przyjacielem i odcisnął silne piętno na moim światopoglądzie i życiu. Łączyło mnie z nim piękne, fantastyczne poczucie bliskości, on znał wszystkie moje grzechy, ja jego. Po odejściu Ryśka pojawiły się zarzuty, że mieszał fikcję z rzeczywistością. Tak się składa, że byłem świadkiem tych dramatycznych incydentów i mogę potwierdzić, że faktów nie zmyślał, opis był wiarygodny, nawet jeśli jakiś szczegół się nie zgadzał. Mówił, że to, co naprawdę działo się w rzeczywistości, ma być jednocześnie dobrze opowiedzianą historią. Ryśka już nie ma, a ja ciągle chodzę w jego butach – ambasador Jerzy M. Nowak wspomina 46 lat przyjaźni z Ryszardem Kapuścińskim

Kraj

Piwo pod popiersiem Lenina

W cieniu wyprowadzki pomnika Czterech Śpiących w Warszawie na Białostocczyźnie padał słynny bar U Wołodzi w Hajnówce. To było miejsce magiczne, bar-muzeum minionego ustroju, znane w całej Polsce i Europie. 8 kwietnia komornik opieczętował eksponaty znajdujące się w lokalu Wojciecha Piusa Gustawa Rynarzewskiego, a lokal zamknął ostatecznie. Właścicielowi polecił przy okazji zdjąć głowę wodza rewolucji październikowej, co Rynarzewski zrobił dzień później, angażując do pracy kolegę, historyka amatora i miejscowego antykomunistę Ryśka. Rysiek akurat miał czas, pomógł więc Wojtkowi, bo go lubi. Nie było w tym ani podtekstu politycznego, ani specjalnej satysfakcji, ot, zwyczajna ludzka przysługa.

Zdrowie

Zbędny przystanek w drodze do specjalisty

Od przyszłego roku, chcąc się umówić na wizytę do specjalisty od schorzeń skóry lub oczu, trzeba będzie najpierw odwiedzić lekarza rodzinnego (podstawowej opieki zdrowotnej). Obowiązek skierowania do dermatologa i okulisty wprowadził Sejm, przyjmując na lipcowym posiedzeniu tzw. pakiet kolejkowy i onkologiczny opracowany przez ministra zdrowia. Istotnym elementem pakietu jest nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, do której – mimo miażdżącej krytyki środowiska lekarskiego – Senat nie wniósł żadnej poprawki. Wątpliwości nie miał również prezydent, który podpisał ją niemal od ręki.