Archiwum
Calais – przystanek do raju
Żyją w trzech obozowiskach: Kurdowie, Erytrejczycy i Sudańczycy oraz reszta. Prawie 2 tys. imigrantów chce się dostać do angielskiego lepszego świata Żeby tu przyjechać, wydają tysiące euro, ich rodziny zapożyczają się i wyprzedają lichy majątek. Po wielu trudach docierają wreszcie do Calais, by stąd zaatakować raj leżący po drugiej stronie kanału La Manche. Dla wielu Europejczyków ten pęd jest niezrozumiały. Komuś, kto dziesiątki razy był w Wielkiej Brytanii, dla kogo kontrola paszportowa
Sekret szuflady Woody’ego Allena
Po szoku, jakim był atak na „Charlie Hebdo”, można tylko się podnieść i próbować działać Olivier Nakache (ur. 1973) i Éric Toledano (ur. 1971) – pracujący w tandemie reżyserzy komedii („Zostańmy przyjaciółmi”, „Tak bliscy”), w tym światowego hitu „Nietykalni” (2011). W filmach wykorzystują wątki autobiograficzne i poruszają problemy współczesnego francuskiego społeczeństwa. Ich najnowsze dzieło „Samba” opowiada o problemie nielegalnej imigracji. „Nietykalni” odnieśli ogromny sukces zarówno we Francji, gdzie film obejrzało 20
Robinsonowie. Ludzie z ruin
Było ich kilkuset, może kilka tysięcy. Robinsonów Warszawskich. Przeżyła garstka. Niemcy nazywali ich szczurami Ciągle o nich pamiętam, nie tylko przy okazji kolejnej rocznicy wyzwolenia Warszawy. Spotkałam ich na początku swojej reporterskiej drogi. Pisarza, który przyszedł na spotkanie do redakcji z konserwą i bochenkiem chleba, bo zawsze, od czasu gdy ukrywał się w ruinach Warszawy, odczuwał paraliżujący lęk przed głodem i musiał mieć pod ręką coś do jedzenia. Starszą panią z ciężką astmą, która urodziła w ruinach Warszawy córkę. Karmiła
Absurd w geologii
Przypadek profesora Szamałka, czyli historia pewnego konkursu Geologia to nauka zajmująca się historią i budową Ziemi oraz procesami zachodzącymi w jej wnętrzu i na powierzchni. Wydawać by się mogło, że geolodzy to ludzie spokojni i łagodni, bo jakież emocje mogą wywoływać zimne skały? No, chyba że mamy do czynienia ze wstrząsami tektonicznymi. Wtedy nawet uczeni mogą eksplodować. Coś takiego zdarzyło się w Państwowym Instytucie Geologicznym przy ul. Rakowieckiej 4. Powodem zaburzeń stał się wynik konkursu na stanowisko
Mieli odwagę i umieli pomóc
Fundacja im. Hanki Bożyk po raz piąty nagrodziła nieobojętnych – Gdyby nie żona, nie byłoby mnie tam – mówi Jacek Taradajczyk z Legnicy. Tam – to znaczy w ośrodku wypoczynkowym w Rokitkach. – Byłem po służbie, chciałem odpocząć w domu, ale żona wyciągnęła mnie nad wodę. 20 lipca 2014 r., niedziela. Tłum ludzi wyleguje się w słońcu, kilkanaście osób się kąpie. Nagle Taradajczyk dostrzega, że kilkadziesiąt metrów od brzegu nad taflą jeziora wystaje ręka z okularami i znika w głębinie. Jakaś
Każdy może zostać terrorystą, czyli pierwsze kroki do samoświadomości
Jak słusznie twierdził Bertolt Brecht, „prawdziwi bandyci nie napadają na banki – prawdziwi bandyci zakładają banki”. Nie wiedzieli o tym naiwni kredytobiorcy, ale praktyka realnego kapitalizmu w Polsce zmieniła ich świadomość. Oprócz banków zostało pewnie jeszcze sporo instytucji, o których mają oni wiele fałszywych wyobrażeń, co czyni ich nadal bezbronnymi. Wciąż łudzą się np., że państwo polskie im pomoże. Jakby nie wiedzieli, że państwo chroni tylko silnych i pomaga wybranym klasom społecznym. Kiedy od elit władzy
Byłem prezesem pod wiecznym ostrzałem
Spokojnie patrzę w lustro. Zostawiłem związek bez długów. Niczego nie ukradłem, byłem uczciwy Grzegorz Lato – ur. 8 kwietnia 1950 r. w Malborku, reprezentant Polski (104 mecze), uczestnik finałów mistrzostw świata (RFN 1974, 3. miejsce, król strzelców – 7 goli, Argentyna 1978 i Hiszpania 1982, 3. miejsce), złoty (1972) i srebrny (1976) medalista igrzysk olimpijskich, król strzelców Ekstraklasy w latach 1973 (13 goli) i 1975 (19 goli), dwukrotny mistrz
Szkice nie tylko piórkiem
Konwencja o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej oraz reakcje na nią pozwalają obserwować, jak rozchodzą się ścieżki naszego myślenia. Jak błądzą i jak pokrętne bywają. Rozsądny zwykle bp Tadeusz Pieronek oświadcza, że konwencja zmierza do wyeliminowania „wszelkich zwyczajów zakorzenionych w polskiej rodzinie”. I dodaje: „Przeżyłem nazizm, komunizm, przeżyję i genderyzm”. Skoro tak myślą nawet rozsądni do tej pory biskupi, to jak myślą nierozsądni? Ktoś dowcipnie to skomentował: „Gdy rozum śpi, budzą się biskupi”.







