Archiwum

Powrót na stronę główną
Świat

Portugalia wpadnie na rafę?

Centroprawica utrzyma się przy władzy dzięki temu, że niemal pół miliona emigrantów ekonomicznych nie wzięło udziału w wyborach„Musieliśmy przejść przez politykę cięć. Jak inaczej mielibyśmy wyjść na prostą? Musiałem się dostosować. Wszyscy musieliśmy”, powiedział agencji Associated Press Justinio, emerytowany laborant dentystyczny. „Mamy nadzieję i chcemy, żeby w naszym kraju było lepiej i żeby była możliwość znalezienia pracy. Chciałabym tu zostać, ale jeśli nie będzie żadnych perspektyw, będę musiała wyjechać”, mówiła z kolei w wywiadzie dla

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Greckie tragedie Albańczyków

Kryzys pozbawił środków do życia wiele albańskich rodzin. Pracujący za granicą wrócili do domu z niczym To był pierwszy komplet wypoczynkowy, który kupili za pieniądze przysłane z Grecji – pokryta sztuczną skórą ciemnobrązowa kanapa i dwa fotele. O skaj, który aż błyszczy, odbijając promienie słońca, dba się teraz bardziej. Nie wiadomo, kiedy wymieni się go na nowy. Porwane szwy zasłonięte są barwnymi poduszkami i kocami, a rozścielone w całym pokoju kolorowe dywany przykrywają wybrakowaną klepkę. Leka rozsiada się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Sprawiedliwość w Państwie Islamskim

System sądowniczy kalifatu to sprawnie działająca machina. Nad wszystkimi aspektami codzienności czuwa kilka kategorii sędziów Ministerstwa sprawiedliwości zajmują niezwykle ważne miejsce w życiu ludności Iraku i Syrii. Abu Muhammad al-Ani kieruje sądownictwem w Iraku, w Syrii zaś podlega ono Abu Bakrowi al-Chataniemu, dawnemu sędziemu najwyższemu Dżabhat an-Nusry, wykluczonemu z Al-Kaidy w 2013 r. za „zbyt skrajne” podejście do islamu. Ten brutalny fanatyk natychmiast znajduje miejsce w strukturze Al-Baghdadiego. Czuje się tam jak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników nr 42/2015

Skąd w nas tyle nienawiści Zwracam uwagę na fragment rozmowy Tomasza Jastruna i Jacka Santorskiego Skąd w nas tyle nienawiści?” (PRZEGLAD nr 41): „ Poruszające jest zwierzenie Marcina Króla, który opowiada, że któregoś dnia, wychodząc o 4 rano z domu Mazowieckiego, zapytał: co my mamy dla tych ludzi, których zakłady prywatyzujemy? A Mazowiecki odpowiedział: wolność”. I zdanie pana Santorskiego, że może wystarczyłoby, aby tę wolność „ubogacić”, nakręcić wspaniały film albo napisać obrachunkowo- symboliczną książkę… Tylko że symboliczny chleb nie daje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Fantazje senne ważnego ministra

Piał jak kogut, że niebywały sukces, że historyczne wydarzenie. To i doczekał się odzewu. Mowa o Krzysztofie Szczerskim, ministrze w kancelarii prezydenta Dudy. I o wizycie w Nowym Jorku. I o tym, jak powstał mit stolika nr 1, przy którym nasz prezydent biesiadował z Obamą i Putinem. Jak wielki z wielkimi. Prawda to, tyle że częściowa. Bo oprócz tej trójki zasiadali tam także: Abdullah II, król Jordanii, Michelle Bachelet, prezydent Chile, Muhammadu Buhari, prezydent Nigerii, Narendra Modi, premier Indii,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Rządowy megaloman nie pęka

Co myśleć o partii, w której rozpanoszył się ktoś taki? Oryginalne ma tylko błazeńskie okulary. Reszta to doraźna ustawka. Falsyfikat. Poglądy polityczne i partie zmieniał tyle razy, że można go zgłosić do „Księgi rekordów Guinnessa”. A może się mylimy? Może ma coś trwałego? Szukajcie, a znajdziecie. Michał Kamiński, autor wymierzonego w PO filmu „Mordo ty moja”, od lat ma miejscówkę na liście płac fundowanych przez wyborców. Spodobało mu się takie życie. Chce do Sejmu. Śpiewa więc, że „nie pęka”. Szkoda, że nie połączył starego filmu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

El Greco i jego podpis

Czy konserwatorka podrobiła sygnaturę mistrza? Mieczysław Morka jest historykiem sztuki, byłym pracownikiem Instytutu Sztuki PAN. Doktoryzował się pracą „Polski nowożytny portret konny i jego europejska geneza”. Jest wybitnym znawcą malarstwa europejskiego, zwłaszcza włoskiego. Na początku lat 90. zakwestionował autentyczność niektórych obrazów z kolekcji Janiny i Zbigniewa Porczyńskich. Sprawie poświęcił dwie książki: „Kolekcja Porczyńskich – genialne oszustwo?” oraz „Kolekcja im. Jana Pawła II. Kompromitacja Kościoła i państwa”. Dziś, po ponad

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Sploty paryskie bez puenty

Na kilka dni jedziemy z żoną do Paryża. Dzieci udało się nam zostawić u cioci. Żona nigdy nie była w Paryżu. Jest młodsza ode mnie o ponad 20 lat i na nic nie choruje, ale nagle się przestraszyła, że umrze i nie zobaczy Paryża. Nie było rady, musiałem się pośpiesznie zgodzić na ten wyjazd. Po raz pierwszy byłem w Paryżu w roku 1972, więc w roku narodzin mojej żony. Najpierw w Kopenhadze, potem przez dwa tygodnie w Paryżu. To był mój pierwszy wyjazd na Zachód. Ten inny, lepszy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Stypendyści prof. Iwińskiego

Prof. Tadeusz Iwiński, poseł z Warmii i Mazur, od wielu lat prowadzi w swoim okręgu akcję pozyskiwania od sponsorów pomocy finansowej w formie stypendiów (sam także je funduje) dla maturzystów wyróżniających się w nauce, a wywodzących się z rodzin o niskich dochodach, np. ze środowisk popegeerowskich. Kandydatów typują szkoły średnie i to na ich konta przekazywane są pieniądze. Stypendia wypłacane są przez dziewięć miesięcy (średnio 400 zł miesięcznie). Celem tych działań jest umożliwienie zdolnym uczniom podejmowania studiów, co – zwłaszcza w regionie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Rzeź muzycznych talentów

Poziom konkursu chopinowskiego okazał się bardzo wysoki Wiadomo było od początku konkursu, że do drugiego etapu nie dostanie się połowa uczestników. Problem w tym, która połowa. Najbardziej zrozumiałe byłoby wykreślenie muzyków, których udział w wielkiej imprezie okazał się nieporozumieniem. Takich jednak właściwie nie było. Poziom okazał się bardzo wysoki, należało więc wykluczyć tych, którzy nie pasują do przyjętych kryteriów albo po prostu zdobyli zbyt mało punktów. Nie wiemy, jak przebiegały obrady jury i co przeważyło w ostatecznym werdykcie. Można

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.