Archiwum
Pory roku Josepha Haydna w Filharmonii Narodowej
Późne oratorium Pory roku Josepha Haydna rzadko pojawia się na estradach koncertowych, jednakże to piękne dzieło z pewnością zasługuje na wykonanie najwyższej jakości. Taka też bez wątpienia będzie interpretacja Martina Haselböcka, dyrygenta szczególnie cenionego za wykonania
Morawiecki odleciał
„Niesiemy Ciebie, Polsko, jak żagiew, jak płomienie. Gdzie Cię doniesiemy?”, pytał z emfazą Kornel Morawiecki, otwierając jako marszałek senior obrady nowo wybranego Sejmu. Wystarczyły zaledwie cztery miesiące, by sam sobie odpowiedział. Niestety, nie jest to odpowiedź na miarę pompatycznych deklaracji kreującego się na autorytet moralny polityka. Promowany przez pisowskie media na sumienie polityki Morawiecki trafił do Sejmu po 25 latach bezskutecznych zabiegów o poparcie wyborców. Swój pierwszy w życiu mandat zdobył, startując
W 16. numerze „Przeglądu” polecamy
TEMAT Z OKŁADKI Porzucone przez państwo Maks ma zespół Downa i chorobę Perthesa. Bracia Ignacy i Maurycy mają encefalopatię rodzinną. Chłopcy także niedowidzą, niedosłyszą, nie chodzą. A Ignacy jest też dotknięty chorobą afektywną dwubiegunową. Maks, Ignacy i Maurycy to trójka z prawie 184 tys. dzieci niepełnosprawnych w Polsce. Od lat rodzice tych dzieci walczą o zapewnienie im godnego życia. 5 maja pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów odbędzie się kolejna manifestacja rodziców dzieci niepełnosprawnych. Z 15 postulatów,
Listy od czytelników Nr 16/2016
Czego Ameryka chce od Polski Nie mam cienia wątpliwości, że niemal cała polska klasa polityczna jest ręcznie sterowana przez USA. W przypadku Solidarności i wywodzących się z niej partyjek ma to korzenie w czasach, kiedy organizacja ta zaczęła korzystać ze wsparcia CIA. O takich przysługach Amerykanie nie zapominają i Polska długo będzie spłacać dług wdzięczności zaciągnięty przez Solidarność. Z kolei byli pezetpeerowcy z gorliwością neofity koniecznie chcieli pokazać, że teraz są już po dobrej stronie barykady. To właśnie za czasów rządów SLD
12 zł za godzinę – jest kompromis!
Rada Dialogu Społecznego przyjęła minimalną płacę godzinową. Teraz czas na rząd i parlament Kiedy ponad trzy lata temu Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych zgłaszało pomysł wprowadzenia minimalnej płacy godzinowej, pracodawcy pobłażliwie się uśmiechali, a ówczesny rząd ignorował naszą propozycję. Przez kolejne miesiące ujawnialiśmy przypadki skandalicznych stawek w wysokości 2-3 zł za godzinę pracy, piętnowaliśmy wyzysk pracowników, pokazywaliśmy, że minimalna płaca godzinowa miałaby pozytywny wpływ na rynek pracy i gospodarkę, przypominaliśmy
Dyrektor zesłany na Bemowo
Warszawski ratusz: tylko tak można załagodzić konflikt w Ośrodku Sportu i Rekreacji przy Polnej Związkowcy zrzeszeni w Konfederacji Pracy OPZZ od lat zarzucali Grzegorzowi Surówce, dyrektorowi Ośrodka Sportu i Rekreacji przy ul. Polnej w Warszawie, łamanie praw pracowniczych oraz bezprawne zwalnianie ludzi. Dyrektor odrzucał te oskarżenia. – Jestem wymagającym szefem. Niestety, nie wszystkim to się podoba – zeznawał przed Komisją Rodziny, Edukacji i Sportu Dzielnicy Śródmieście. Władze miasta uznały w końcu, że konfliktu nie da się rozwiązać, dopóki
Życie albo 500 złotych
Właściciel warsztatu samochodowego zastrzelił klienta, gdy ten nie chciał zapłacić za usługę Parkingowy na placu pod supermarketem Tesco w Sulejówku od kilku dni spoglądał na saaba stojącego pod parkanem. Znał wszystkich właścicieli pojazdów, ale tego klienta, gdy wjeżdżał na parking, widział po raz pierwszy. Samochód miał uchyloną szybę i wokół szpary kręcił się rój dużych, czarnych much – przybywało ich z godziny na godzinę. W kwietniu 2011 r. słońce grzało jak w lecie. Parkingowy zdecydował się zajrzeć do auta. Chwilę
Kto dotacje daje i odbiera
Dwa lata bezrobotny z Olsztyna walczył w sądzie z urzędem o należne mu środki Po tym jak Sąd Okręgowy w Olsztynie wytknął niekompetencję pracownikom miejskiego urzędu pracy, jego dyrektor powinien spalić się ze wstydu. Ale nic takiego nie nastąpi, bo urzędnicy kryją się za szyldem instytucji podległej prezydentowi miasta. I tak dobrze, że wyrok sądowy powstrzymał egzekucję należności od Marka Płaksy, który nie musi zwracać dotacji przyznanej mu na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Ta walka jednak kosztowała go wiele zdrowia. Człowiek – najlepsza
Pikuś z Żoliborza
Po tym jak Saska przeprosiła za Kempę, część Żoliborza przeprasza za radnego PiS. Mała część, bo i radny Marek Pękal to mały pikuś przy swoim wodzu Jarosławie. Pikuś, i to z gatunku tych, co atakują najsłabszych. Pękal obrał sobie za cel uczniów Liceum im. Witkacego na Żoliborzu. Radnemu bardzo, i to tak bardzo, jak tylko PiS potrafi, nie podoba się Sceniczny Otwarty Festiwal Artystyczny (SOFA) organizowany przez uczniów tej szkoły. Pękal protestuje przeciwko pseudoartystycznym (?) wydarzeniom. Argumenty ma myślowo powalające. Oburza







