Archiwum
Cała WSTECZ
Spośród obrazków ikon najnowszej historii Polski najgłębiej w moją pamięć wrył się uścisk dwóch szefów rządów: premiera Tadeusza Mazowieckiego i kanclerza Helmuta Kohla. Jest zimno, co widać po zimowym płaszczu niemieckiego gościa. Gospodarz zmarznięty, bo występuje w leciutkim paletku. Obaj reprezentują tak różne kategorie wagowe, że nawet gdyby się zamienili płaszczami, publiczność miałaby powody, żeby współczuć Mazowieckiemu, temu drobniejszemu i wychudzonemu. Jest listopad 1989 r. Czytelnikowi 40– należy się info, że Tadeusz Mazowiecki
Maszerują rocznice
Z sąsiadami Małgosią i Marcinem idę na manifestację KOD w Warszawie. Zimno, tłumnie, wiele inteligenckich twarzy, sporo staruszek, podskakują i skandują. Ale są też młodzi. Mijamy dobrze mi znane domy i ulice, teraz widziane jakby z łódki płynącej rzeką ludzi. Na Kruczej niewielka, ale krzykliwa grupa pisowców. Jaka w nich agresja i nienawiść, wykrzykują hasła: „Targowica!”, „Pachołki Moskwy!”. Czy oni w ogóle wiedzą, co to za zwierzę targowica? Jesteśmy z rodzicami Małgosi. Zostawiła swoje dzieci pod opieką 93-letniej babci. Od 12-letniej córki
Obsuwanie się
W stanie wojennym dawałem radę oglądać „Dziennik Telewizyjny”, chociaż lektor nosił mundur, a treść była podła i obrzydliwa. A teraz nie mogę oglądać „Wiadomości” w telewizji rządowej. Zbyt silne mam odruchy wymiotne. Pamiętam, jak kilka lat temu brałem udział w jakimś programie z Jackiem Kurskim i nie podałem mu ręki na powitanie. Wiedział, że mu nie podam, i kluczył. To nie tak, że wszystko po nim spływa jak po kaczce. Ale po programie zgłupiałem, zmiękłem i podałem mu rękę. Teraz tego się wstydzę. Powiedział do mnie:
Mickiewicz zagłuszy internet
Dobór lektur pogłębia rozdźwięk między światem z lekcji polskiego a tym, w którym żyją uczniowie Dopóki wiara kwitła, szanowano prawa, Była wolność z porządkiem i z dostatkiem sława. „Pan Tadeusz”, Księga XII W zasadzie to wiele hałasu o nic – nowa podstawa programowa nauczania języka polskiego w klasach IV-VIII nie wnosi niczego istotnego, co stworzyłyby lepszą edukacyjną jakość. Utrwala obecny stan rzeczy, którego główną cechą jest powiększający się rozdźwięk między światem, jaki szkoła usiłuje
„Precz z komuną”
Maszerują narodowcy i krzyczą: „Precz z komuną”. Manifestuje KOD, transparenty głoszą: „Precz z komuną”. W Sejmie opozycja skanduje: „Precz z komuną”. Partia rządząca wygrała wybory, obiecując, że się rozprawi z komuną. Trudno wymagać od posła Piotrowicza, żeby na zasadzie wyjątku powstrzymał się od wznoszenia okrzyku „Precz z komuną”. To najlepsze, co może odpowiedzieć na zarzuty. Ta walka z komuną musi dawać niesamowitą rozkosz, skoro ćwierć wieku za mało, żeby ją przerwać. Przewidywałem to i zdaje mi się, że pisałem, iż Solidarność będzie walczyć z komuną tak długo,
Naukowy stan przedzawałowy
Polska jest obok Indii krajem, który statystycznie opuszcza najwięcej wykształconych osób Kilka tygodni temu media doniosły, że w tym roku dwie najbardziej prestiżowe polskie uczelnie, Uniwersytet Warszawski i Uniwersytet Jagielloński, wypadły z pierwszej pięćsetki najlepszych na świecie w prestiżowym rankingu przygotowywanym przez brytyjski tygodnik „The Times Higher Education”. Fakt, że na czele listy znalazł się Oksford, nikogo nie dziwi, lecz miejsce w trzeciej setce Uniwersytetu Kreteńskiego czy tureckiego Uniwersytetu Sabancı (zlokalizowanego w miasteczku Tuzla na przedmieściach
Jelonek w Akademii
Mizerny jest efekt „dobrej zmiany” w Gorzowie Wielkopolskim. A jaki miałby być, gdy kobieta, która jest niby-premierem, występuje na niby-uczelni? Było jak w komedii: hokuspokus i jest. Cudowna przemiana Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Gorzowie Wielkopolskim w Akademię im. Jakuba z Paradyża. Powód tej maskarady jest bardzo przyziemny. Łatwiej przecież złowić jelonka na studia w akademii niż w szkole. Jedyną osobą, która tego prostego zabiegu nie pojęła, była premier Szydło. Z ponurą – jak zwykle – miną ogłosiła
Listonosze nie pomogli
Jak się ma takiego opozycjonistę jak Piotr Guział, trzeba na niego chuchać. I pilnować, żeby się nie przeziębił. Dla Hanny Gronkiewicz-Waltz ten obrotowy polityk to prawdziwy skarb. Wystarczy, że zacznie organizować referendum, i akcje HGW idą w górę. Guział ma alergię na HGW, a warszawiacy na niego. Wysłał do nich 850 tys. listów, ale mieszkańcy stolicy bardzo go rozczarowali. Po raz drugi warszawiacy nie dorośli do tego męża stanu. Tylko poczta będzie zadowolona. Jeśli oczywiście organizatorzy zapłacą za te listy.
Kłamczucha Kempa i instrukcja
To, że Beata Kempa dostała posadę, która ją całkowicie przerasta, widać. I czuć. A po eskapadzie londyńskiej są na to żelazne dowody. Od dawna wiedzieliśmy, że jeśli do czegoś bierze się Kempa, sprawa tylko cudem może się udać. Pewnie to myślenie małostkowe i mało patriotyczne, ale czego wymagać od drugiego sortu? Pani Kempa jest niestety przypadkiem niebezpiecznym dla otoczenia. Nie dość, że nie ma pojęcia o tym, co robi, to jeszcze kłamie w żywe oczy. Po tym, jak chciała upchać pasażerów dwóch samolotów do jednego, kłamczucha zasłaniała
Listy od czytelników nr 50/2016
Świeckość to normalność Tak, świeckość to normalność, ale nie w Polsce. Po 1989 r. wszystkie ekipy rządowe flirtowały z Kościołem. Rezultaty są widoczne. Pokazaliśmy się chyba jako najbardziej zacofany naród Europy. Czy i jak można to odkręcić? Jacek Nadzin Po arabskiej – ukraińska wiosna? Wyrazy szacunku dla PRZEGLĄDU za artykuł „Musimy z nim się układać” (nr 47), który był przekładem bloga Pata Buchanana. Zapewne Buchanan zapoznał się z książką prof. Rolfa-Dietera Müllera „Wróg jest na Wschodzie”. Autor dowodzi w niej, że idea






