Archiwum

Powrót na stronę główną
Od czytelników

Listy od czytelników nr 47/2017

Dekomunizacja ulic Warszawy 16 października 1942 r. na murach okupowanej przez hitlerowców Warszawy powieszono obwieszczenie podpisane przez dr. Ludwiga Hahna, komendanta SD i policji bezpieczeństwa na dystrykt warszawski, o treści następującej: „W nocy z 7 na 8 października komuniści za pomocą materiałów wybuchowych wysadzili w powietrze linie kolejowe koło Warszawy. Za ten zbrodniczy czyn zostało 50 komunistów powieszonych. Dla bezpieczeństwa i dobra ogólnego zwraca się społeczeństwu polskiemu uwagę, żeby przy najlżejszym podejrzeniu podobnego czynu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Pałac ofiarny

Kiedy rządzący, nie tylko z PiS, nie bardzo wiedzą, co powiedzieć, wyciągają z kapelusza zabawę w burzenie Pałacu Kultury i Nauki. Bo Stalin, bo brzydki, bo niefunkcjonalny, bo w złym miejscu, bo dźga legendarne polskie poczucie estetyki i gwałci patriotyczną, faszyzującą duszyczkę. Kiedy pałac oddawano do użytku (swoją drogą, kto w takim tempie dziś buduje?), Stalin na dobre nie żył, a sam budynek był świadkiem październikowej rewolty w 1956 r., czyli raczej powinien być kojarzony z bezpowrotnym rozstaniem ze stalinizmem. Jak nie do zrozumienia są meandry „pomysłów”

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Samobójstwo liberalnych elit

PiS jest jedynym ugrupowaniem, które odwołuje się do potrzeb osób niezamożnych Dr Przemysław Sadura – socjolog z Instytutu Socjologii UW Poparcie dla PiS przebiło sufit 40%. Dużą część elektoratu tej partii stanowią osoby niezamożne i niewykształcone. Co możemy o nich powiedzieć? – To robotnicy, rolnicy, pracownicy fizyczni zatrudnieni w firmach prywatnych i publicznych. Oprócz tego pracownicy sektora usługowego, którzy wykonują prace niewymagające wysokich kwalifikacji, nisko płatne: sprzedawcy, kasjerzy w marketach, telemarketerzy, a na dole

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Osiem podejść policjantki

Sprawa jest stara, ale wyrok świeży. Pięć lat temu lokalna gazeta z Trzebnicy na Dolnym Śląsku dostała wiadomość od czytelnika, że po tamtejszych drogach szaleje policjantka, która bez skutku osiem razy podchodziła do egzaminu na prawo jazdy. Policjantka bez prawka jeździła do roboty w komendzie swoim samochodem. Pisząc o tym, gazeta opublikowała jej zdjęcie i filmik z jazdy. Policja ukarała swoją pracownicę dyscyplinarnie. I mandatem 500 zł. Nie spodobało się to jednak piratce, która pozwała gazetę do sądu. I choć w dwóch instancjach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Zaczadzeni patrioci

Opisując rozmaite obrzydlistwa, jakie co roku towarzyszą marszom z okazji 11 Listopada, trzeba bardzo uważać. I to nie tylko na bandytów, którzy tego dnia pokazują, gdzie mają cywilizację. Z policją i władzą włącznie. Trzeba też uważać na tych, których politycy nazywają fajnymi patriotami. Tych, którzy przyjeżdżają do stolicy, by pokazać, jak bardzo kochają Polskę. Przyjeżdżają rodzice z dziećmi. I młode pary. I seniorzy, którzy już wiele widzieli. I tak sobie wszyscy razem maszerują. Ramię w ramię. ONR-owcy, neofaszyści, rasiści, kibole w maskach, smakosze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Busola naszych czasów

Gdyby politycy, zarówno SLD, jak i PO, choć w części przejęli się jego przestrogami, nie mielibyśmy na ulicach faszystów, a w rządowych gmachach – pisowców Ma trzy umiejętności. Po pierwsze, jest wybitnym historykiem średniowiecza. To wiedzą mediewiści całej Europy. Po drugie, jest wybitnym politykiem rewolucjonistą. A może, trzymając się chronologii i rangi działań, najpierw rewolucjonistą, potem politykiem. Po trzecie zaś – jest sumieniem naszego kraju. Wzorcem metra z Sèvres, jeśli chodzi o uczciwość, odwagę cywilną, szacunek

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Nasz. Ale jakiś inny

Po tym, co pokazał w Rumunii Marcin Łopucki, można się spodziewać w Polsce wielu turystek. I to nie tylko z Rumunii. Bo przecież wyniki, a zwłaszcza sylwetka, podwójnego mistrza świata w kulturystyce aż kuszą, by sprawdzić walory innych Polaków. Niestety, mąż Katarzyny Skrzyneckiej nie ma nad Wisłą zbyt wielu naśladowców. Nasz ci on, ale jakiś inny.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

SZOŁKEJS

Trzy telewizje i jeden pogrzeb

Niechętnie oglądam telewizyjne programy informacyjne. Gdyby szef naczelny Jerzy Domański się zgodził na wypłacanie „szkodliwego” za śledzenie „Wiadomości”, poprosiłbym jeszcze lekarza o pozwolenie i raz na jakiś czas zająłbym się tym jadowitym kurwiozum propagandowym PiS. Dzisiaj pamiętam o 19.30 tylko w dniach podwyższonego ciśnienia wydarzeń. We wtorek, 14 listopada, musiałem (osobisty przymus wewnętrzny) sprawdzić, jak trzy najważniejsze stacje pokażą w głównych serwisach pogrzeb Piotra Szczęsnego, który 19 października podpalił się przed Pałacem Kultury

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Pomnik Kaczyńskiego zamiast pałacu

Gdyby głupota mogła fruwać, iglicę Pałacu Kultury i Nauki ozdabiałby portret Mateusza Morawieckiego, z łaski Jarosława wicepremiera rządu. Jegomościa, który niczego jeszcze nie osiągnął, ale już chce burzyć. Może do tego ściągnie Cezarego Gmyza, bardziej znanego jako „Trotyl”. Tego, który znalazł trotyl na szczątkach smoleńskiego TU-154. Trotyl mają, więc mogą wysadzać. Chytrusek Morawiecki, kopiący dołki pod Szydło, świetnie udaje, że nie ma nic wspólnego z kredytami frankowymi. Że to nie on jako wieloletni prezes Banku Zachodniego WBK wciskał

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Seta i galareta zamiast książki

W Krakowie, światowym Mieście Literatury, księgarni ze świecą szukać Gdy 21 października 2013 r. na konferencji UNESCO w Pekinie, w obecności przedstawicieli 100 krajów, ogłoszono, że Kraków jako siódme miasto w świecie otrzymuje zaszczytny tytuł Miasta Literatury, krakowscy księgarze otwierali butelki szampana. W dniu przyznania miastu tego tytułu działało w Krakowie ponad 80 księgarni, w tym pięć przy Rynku Głównym. Wszyscy byli pewni, że teraz jeszcze ich przybędzie, bo nie tylko cała Polska zjedzie po książki, ale przyjadą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.