Archiwum

Powrót na stronę główną
Aktualne Kronika Dobrej Zmiany

Eksperyment 2.0

Nowym wiceministrem, za Marka Magierowskiego, który wyjechał na stanowisko ambasadora w Izraelu, został Szymon Szynkowski vel Sęk, poznański poseł PiS. Gratulujemy posłowi, ministerstwu mniej. Przez lata dominowała w MSZ zasada, że wiceministrami zostają wyróżniający się dyrektorzy departamentów, absolutni zawodowcy o wielkim doświadczeniu, ewentualnie osoby ze świata nauki. Nie bez powodów – wiceminister nie tylko zastępuje ministra, ale też nadzoruje pracę departamentów. Musi więc mieć w małym palcu wiedzę o pracy MSZ, o polityce zarówno międzynarodowej, jak i najważniejszych państw.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Polecą czy nie?

Wiemy, że to może być uznane za perwersję, ale przyszła taka chwila, że musimy się zgodzić z Matthew Tyrmandem. No bo jak polemizować z jego oceną ustawy o IPN: „Nie ma lepszego sposobu niż zdymisjonowanie ministrów Ziobry i Jakiego, którzy w oczach Amerykanów stanowią głównych odpowiedzialnych za promowanie i obronę ustawy, z której teraz rakiem by się chcieli wycofać” („Do Rzeczy”). Może na początek nie dać im wiz i zakazać wjazdu do USA?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Łupkowy Orion Jędrysek szaleje

Za kilka lat nikt nie uwierzy, że mogło być aż tak głupio. Kto np. zna takie nazwisko – Mariusz Orion Jędrysek? Profesor zresztą. I główny geolog kraju. Ma na tę robotę partyjny monopol. Przychodzi PiS i jakby nieszczęść było mało, przychodzi Jędrysek. Ten od gazu łupkowego za pierwszego PiS, wydający koncesje na odwierty. Jedyny geolog, któremu w głowie tryskały szyby naftowe. Fachowcy z Państwowego Instytutu Geologicznego ostrzegali, że gaz łupkowy to fatamorgana, ale Jędryska to nie ruszało. Zapamiętał jednak zniewagę i za drugiego PiS

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Kraj jak na dłoni

Noc, nie mogę spać, zastanawiam się, jak wziąć na dłoń ten mały kraj, ale nawet mały kraj nie mieści się w dłoni. Nazajutrz odnajduję plac, gdzie był pchli targ. Oglądałem wtedy starą secesyjną lampkę. Wahałem się, czy jej nie kupić. Nie kupiłem. I do dzisiaj żałuję. To było kilkanaście lat temu. Wtedy tylko przejeżdżaliśmy przez Luksemburg. Tak mało pamiętam, prawie nic, ale zarys placu i lampkę tak. Ją najlepiej. Pamięć czasami przedstawia rzeczy jak na rysunkach dzieci, nagle

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Ile warte są sojusze?

Jak alianci wykorzystywali polskie władze we Francji i Londynie Polska przestała być podmiotem, a stała się przedmiotem polityki międzynarodowej już na początku września 1939 r. Przez cały okres wojny o tym, kto będzie stał na czele polskiego rządu i jak będzie on funkcjonował, decydowały mocarstwa – najpierw Francja i Wielka Brytania, a na końcu Związek Radziecki. Prezydent Długoszowski Konstytucja kwietniowa, przyjęta w 1935 r., gwarantowała ciągłość władzy nawet w warunkach wojny. W czasie konfliktu zbrojnego art. 24

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

SZOŁKEJS

Trójka wreszcie żąda

Chyba po raz pierwszy od czasu zagarnięcia radia publicznego przez PiS w Trójce pojawiło się jakieś żądanie. Każdy na moim miejscu, czyli na odwyku, pobiegłby sprawdzić, o co chodzi. Czy w ogóle wraca radio do ulubionego kiedyś radyjka, teraz na partyjnych robotach przymusowych? Czy za przykładem zbuntowanego Kamila Dąbrowy w Jedynce podczas puczu pisowskiego już zaczęli grać w Trójce „Odę do radości” z wybiciem każdej godziny nieparzystej, na przemian z „Mazurkiem Dąbrowskiego” na rozpoczęcie parzystej godziny? Pośpiesznie włączyłem radio i, niestety,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Fiesta w zagłębiu pieroga

Dni, obchody, święta, mistrzostwa – Polska się bawi! Każde miasteczko, gmina i większa wieś ma latem swoje „dni”. Scenariusz zbliżony: msza, uroczyste otwarcie, jarmark, ludowy zespół seniorów, dmuchany zamek i koncert artysty, który bodaj raz otarł się o telewizję. Jeżeli miasto stać, to przyjedzie Sławomir i gdziekolwiek by występował, zaśpiewa o miłości w Zakopanem. Ogórki na głębinie Poza „dniami” z repertuarem typu zrzuta mamy – nieliczne niestety – próby oparcia świąt na krzewieniu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Starał się nie wymądrzać

Dr Michael Häupl, najdłużej urzędujący burmistrz Wiednia, po 24 latach odszedł na emeryturę Korespondencja z Wiednia Lubi i potrafi mówić. Dosadnie, dowcipnie, na temat. Ma do siebie dystans. Jeszcze zanim został burmistrzem, mawiał: „Nie powinno się mylić Wiednia z Cmentarzem Centralnym” (1993), a po 15 latach rządzenia miastem: „Jestem burmistrzem, nie bogiem” (2009). 24 maja, po 24 latach, dr Michael Häupl, najdłużej urzędujący burmistrz Wiednia, przeszedł na emeryturę. Przeżył na stanowisku sześciu kanclerzy i początek rządów siódmego,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Aktualność Marksa

Bez myśli Marksa trudno o tożsamość lewicy 200. rocznica urodzin Karola Marksa powinna być dla lewicy okazją do dyskusji nad znaczeniem – głównie współczesnym, ale także historycznym – jego dzieła. Przede wszystkim Marks jest bodaj jedynym myślicielem należącym w sposób jednoznaczny do lewicy, a jednocześnie zajmującym niezwykle ważne miejsce w historii myśli ludzkiej. O ile pierwsza część tego stwierdzenia nie budzi żadnych wątpliwości, o tyle druga mogłaby się stać zarzewiem gorącego sporu.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników nr 24/2018

Lewicowe media w telewizji Lewica ma problem podobny do tego, jaki prawica miała kilka lat temu. Jest nim rozdrobnienie. Główni zainteresowani nie potrafią czy nie chcą się dogadać ze szkodą dla całego środowiska. Kolejnym problemem jest brak lewicowych mediów i ich nieobecność w skali ogólnopolskiej. Co prawda, mamy „Przegląd”, „Nie” i „Trybunę”, ale dzisiaj trzeba mieć telewizję. A dopóki jej nie mamy, trzeba zadbać o to, by przynajmniej te trzy lewicowe tytuły pojawiały się w telewizji. Tymczasem w przeglądach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.