Archiwum

Powrót na stronę główną
Świat

Kandydat spod celi

Były prezydent Lula da Silva ignoruje ustawę i chce startować w wyborach prezydenckich 15 sierpnia w Brazylii oficjalnie rozpoczęła się wielka kampania wyborcza. Już 1 października 147 mln uprawnionych do głosowania mieszkańców tego kraju będzie wybierać prezydenta, dwie trzecie Senatu, całą Izbę Deputowanych i gubernatorów 26 stanów. Jednak wydarzenia ostatnich czterech lat sprawiają, że Brazylijczycy są bardzo rozczarowani klasą polityczną i 60% uprawnionych do głosowania jeszcze nie wie, czy w ogóle pójdzie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

W najnowszym (35/2018) numerze Przeglądu polecamy

W poniedziałek 27 sierpnia w kioskach 35 numer tygodnika PRZEGLĄD. Polecamy w nim: TEMAT Z OKŁADKI Guzika nie oddamy Nie znajdziemy we wrześniowych gazetach żadnej wzmianki o ewakuacji i internowaniu władz II RP. Żenująca propaganda musiała jeszcze bardziej pogłębiać w społeczeństwie psychologiczny wymiar druzgocącej klęski, jaką Polska doznawała od pierwszych godzin wojny. Trzy miesiące po przegranej marszałek Rydz-Śmigły napisał w swoim diariuszu: „Rozpoczynając wojnę, rozumiałem dobrze, że będzie ona z konieczności przegrana na froncie polskim, który uważałem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Cudzoziemcy w powstaniu

Dzisiaj próbuje się wpisać powstańców w idee białej Polski, która dyskryminuje inne nacje i rasy Małgorzata Brama – reżyserka O cudzoziemcach w powstaniu warszawskim właściwie się nie dyskutuje, a już na pewno nie w kinie. Powstańcy o nich nie mówią? – Przeciwnie, to powstańcy chcą temat nagłośnić. Realizuję filmy na zlecenie Związku Powstańców Warszawskich. To oni za każdym razem wybierają dla mnie temat, który zgłębiam i przygotowuję w formie fabularyzowanych dokumentów. Grają w nich aktorzy z pierwszej ligi. Do tej pory nakręciłam filmy o Kazimierzu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Odlatują najważniejsze osoby w państwie

Cokolwiek mimo woli byłem świadkiem – ułomnym, za to całodziennym – defilady wojskowej w Warszawie. Huk armatnich salw, warkot helikopterów (produkcji rosyjskiej lub nawet jeszcze ZSRR), dudnienie F-16. Na szczęście tylko pojedyncze słowa dobiegały na drugi brzeg Wisły. Ich pompatyczność wybrzmiewała zresztą jak te nieszczęsne salwy, krótko, bez sensu, ale potężnie. W moim odbiorze dominowały jednak akcenty lotnicze, prawie 100 powietrznych potworów nie da się nie zauważyć, nie sposób ich nie usłyszeć, nie da się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Ludwik Stomma

Westerplatte

1 września mają się odbyć na Westerplatte obchody 79. rocznicy wybuchu II wojny światowej, która tu właśnie miała się zacząć. Tak przynajmniej przeczytałem w oficjalnej enuncjacji. Zawiera ona jedną nieścisłość i jeden, co już nas nie dziwi, polonocentryzm. Najpierw nieścisłość. Pancernik „Schleswig-Holstein” oddał pierwszą salwę w kierunku polskiej składnicy wojskowej na Westerplatte o godz. 4.45. W tym czasie (przynajmniej od godz. 4.35) trwały już bombardowania przygranicznych miast polskich z Wieluniem na czele (tam zaczęły się około godz. 4.40). Dr Tadeusz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

My, piesza brygada

Wielka defilada ku czci Matki Boskiej Zielnej i wielokrotne odwoływanie się prezydenta do opieki opatrzności potwierdzają, że władza, zdając sobie sprawę z bezmiaru własnej niekompetencji, liczy już tylko na cud. Kto obejrzał defiladę, na którą rzucono wszystko, co jeszcze w wojsku jeździ i lata, ten nie może mieć złudzeń. Skutkiem państwa teoretycznego, jakie było za czasów PO, jest to, że za czasów PiS mamy również teoretyczną armię. Choć trafniej byłoby napisać, że mamy papierową całą obronność.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Odruch moralny i przekora

Po wielu latach przypadkiem spotykam w kawiarni G., był motorem Nowej, pierwszej i największej firmy wydawniczej naszego opozycyjnego podziemia. Znajomi po latach zmienieni nie do poznania albo do poznania – on zmienił się do poznania. Tylko teraz używa kuli. Mówi: wymiana biodra. No tak, rozsypujemy się. Niewysoki, żywe srebro, jak zawsze odruchowo poprawia okulary. Przysiadam się na chwilę. Wyznaje, że ma dosyć, że chce wyjechać z Polski na stałe. – Popatrz – mówię – gdy bezpieka w latach 80. namawiała

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Miasteczko jak z koszmaru

„Rojst”, czyli serialowa wycieczka do lat 80. W minioną niedzielę na platformie ShowMax odbyła się premiera jej pierwszego rodzimego serialu „Rojst”. Co prawda, chronologicznie pierwsze było „Ucho Prezesa”, ale trudno nazwać ten projekt pełnoprawnym serialem fabularnym. ShowMax współpracuje też z Patrykiem Vegą, jednak „Kobiety mafii” to pokłosie filmu fabularnego, tak więc dopiero „Rojst” w pełni mieści się w definicji serialu zapowiadanego przez platformę. I warto było czekać, bo produkcja przypadnie do gustu fanom polskiego kryminału

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Zabić Hitlera!

NKWD organizowało trzy zamachy na wodza III Rzeszy Wiedza o zamachach na Hitlera planowanych przez niemiecki ruch oporu i brytyjskie tajne służby jest dość powszechna. Mało kto jednak wie, że plany zabicia Hitlera opracowało także NKWD. Główny Zarząd Bezpieczeństwa Państwowego Ludowego Komisariatu Spraw Wewnętrznych otrzymał polecenie wyeliminowania Führera. NKWD, działając na bezpośredni rozkaz Stalina przekazany przez Berię, podjął trzy takie próby. Pierwszy zamach planowano, zanim jeszcze wybuchła II wojna światowa,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wyprowadzka

Zbudowany dziewięć lat temu za 60 mln zł budynek komunalny na Woli sypie się. Trzeba z niego przesiedlić 354 osoby Niedowierzanie, zasmucenie, strach… Była środa, 8 sierpnia. – Kiedy rano wychodziłam do pracy, nie było żadnej informacji. Jak wracałam, też nie. Dopiero jak z mężem szliśmy do sklepu, zobaczyliśmy pod klatką tłum – opowiada Czesława Kolińska. – A na drzwiach ogłoszenie, że ludzie ze 147 mieszkań muszą się wyprowadzić, bo będzie gruntowny remont.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.