Archiwum

Powrót na stronę główną
Opinie

Kontrowersyjna konferencja

Na Bliskim Wschodzie nie ma świętych. Kilka państw na czele z USA czyni ten region niebezpiecznym Dość niespodziewana zapowiedź sekretarza stanu USA Mike’a Pompeo, że w połowie lutego (13-14) odbędzie się w Warszawie na szczeblu ministerialnym międzynarodowa konferencja na temat sytuacji na Bliskim Wschodzie, ze szczególnym uwzględnieniem polityki Iranu, wywołała żywe reakcje w Polsce i za granicą. A chodzi bynajmniej nie o kwestie protokolarne, czyli dlaczego nie informują o tym gospodarze, ale o meritum. Gdybym miał najkrócej do tego się odnieść, przywołałbym tytuł znanej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Kto czeka na Lisa?

Kiedy chcemy sobie popłakać, sięgamy po moralizatorskie pogwarki Tomasza Lisa w „Newsweeku”. Czytamy i płaczemy jak bobry. Ze śmiechu. Redaktor Lis ciągle wierzy, że wrócą piękne, dla niego, czasy. Że jeszcze dostanie okienko w telewizji publicznej. To plan minimum. Albo zasiądzie na prezesowskim fotelu Kurskiego. Co byłoby choć częściowym spełnieniem ambicji Lisa. Kiedyś chciał być prezydentem RP. Szanse na spełnienie marzeń ma Lis marne. Na tę ogromną kasę, którą mu kiedyś płaciła TVP, jest zbyt

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Biedronka nigdy nas nie przeprosiła

Byłe pracownice Jeronimo Martins Polska przegrały proces o zadośćuczynienie za pracę w warunkach urągających godności Osiedle domków jednorodzinnych, rzut kamieniem od dworca kolejowego w Pasłęku. Tu w szarym, skromnym dwukondygnacyjnym budynku mieszka Bożena Łopacka, która ponad dziesięć lat temu rzuciła rękawicę portugalskiej sieci Jeronimo Martins. Okrzyknięto ją Bożeną d’Arc, Wałęsą w spódnicy, polską Erin Brockovich. Podczas gdy prawdziwa Erin wywalczyła od firm zatruwających środowisko 2,5 mld dol. i zrobiła karierę w amerykańskiej telewizji, Łopacka

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Czy Biedroń złamie PO-PiS

Pytania o Biedronia: dokąd zajdzie, komu zabierze, jak będą go atakować? Kilka tygodni temu pisaliśmy w PRZEGLĄDZIE o Robercie Biedroniu jako o polityku, który może zamieszać. I zamieszał. Konwencja, na której ogłosił powstanie swojej partii, okazała się wydarzeniem. A potem, jak w dobrym filmie, napięcie rosło. Były kolejne konwencje, w Łodzi, w Poznaniu, również z tłumami ludzi. Pytanie o konwencję, czyli jak to się robi Zacznijmy od konwencji. Byłem, widziałem. Po pierwsze, tłumy. Jeżeli na warszawski Torwar przyjeżdża 7-8 tys.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Diabeł tkwi w szczegółach

Coraz więcej przedstawicieli środowiska akademickiego uważa, że konsekwencje tzw. Konstytucji dla Nauki już są negatywne, a jej wdrażanie jeszcze je spotęguje Nowa ustawa o szkolnictwie wyższym jest przedstawiana przez ministra Jarosława Gowina jako Konstytucja dla Nauki, reforma inna niż wszystkie. Już to skłania do sceptycyzmu, ponieważ nadmierna reklama budzi podejrzenie, czy nie jest na wyrost. Argumenty przemawiające za tą oceną wypływają z treści rozporządzeń wykonawczych do ustawy 2.0 (to jej potoczna nazwa). Trudno w ogóle zorientować się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

SZOŁKEJS

Ostoja w opałach

Tylko jeden zdecydowany ruch może uratować skórę dobrze znanym sprawcom, autorom niesłychanego wybryku dziennikarskiego w „Wiadomościach”. Chodzi o publikację wizerunków i ujawnienie danych osobowych dziesięciorga uczestników protestu pod siedzibą tej redakcji i kanału informacyjnego TVP Info. Otóż należy wyjąć oba te zespoły ze struktury spółki akcyjnej TVP i włączyć do któregoś z resortów siłowych – albo obrony narodowej, albo spraw wewnętrznych. Publiczna aktywność pracowników informacji TVPiS utraciła bowiem związek z dziennikarstwem w państwie demokratycznym. Publikacja zdjęć

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Zieliński dorzyna policję

Ale typ. Nawet jak na krajową politykę pełną dziwadeł Jarosław Zieliński ma miejsce na podium. Zaraz po studiach związał się z braćmi Kaczyńskimi. I tak sobie płynie przez życie. Ma wypasiony dom, którego pilnuje mu policja. Cóż, jak przystało na polityka PiS, Zieliński żyje na bogato. W przeciwieństwie do policjantów, którzy dopiero masowymi zwolnieniami lekarskimi wymusili groszowe podwyżki pensji. Posterunki policyjne przed Zielińskim były w żałosnym stanie. A po czterech latach rządów Zielińskiego wyglądają jeszcze gorzej. Wszyscy są tam wkurzeni na maksa. Oczywiście

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Lisiewicz specjalnej troski

W gazetach wydawanych za kasę spółek skarbu państwa zaczęli się mnożyć tzw. myśliciele. Mają specjalne zadanie. Myślą głównie o tym, jak utrzymać obecne eldorado. Jak doić najjaśniejszą przez kolejną kadencję. Do stracenia mają dużo. Choćby wypasione etaty. I wiele rozmaitych fuch. Jednym z tuzów tej armii jest Piotr Lisiewicz z „Gazety Polskiej”. Myśliciel specjalnej troski. Autor cotygodniowych donosów „Zyziu na koniu Hyziu”. Coraz bardziej nerwowy. Ostatnio Lisiewicz doniósł na uczniów, którzy brali

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Atak kiczu na Wawel

Zmieniają się ustroje. Padają rządy. I co się wtedy dzieje? Naród dostaje pomniki. Tysiące z papieżem Polakiem, setki z księżmi. Wiele jest też rocznicowych, ogólnopatriotycznych. W 90% są to, niestety, kicze, koszmarki. Ale dają dobrze zarobić rozmaitym chałturnikom. I presja na nowe pomniki nie maleje, jakby tych szkaradzieństw było mało. Szczególnie uparta grupka mieszka w Krakowie. Chce wymusić na władzach miejskich Wstęgę Pamięci. Gdzie? Oczywiście w najbliższej okolicy Wawelu. Może powołany przez radę miasta

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Ludwik Stomma

To nie takie proste

Jest rzeczą zabawną, jak dalece udało się wmówić nam idee niemające żadnych realnych podstaw – do tego stopnia, że stały się oczywistościami i prawdami. Pomówmy o pierwszych z brzegu. Wręcz do poprawności politycznej należy wzywanie do brania udziału w głosowaniach, czyli zwiększenia frekwencji wyborczej. Tymczasem wrzucenie kartki do urny, do czego zachęcały na równi władze PRL i dzisiejsze, nie znaczy dokładnie nic. Liczy się wyłącznie to, co jest na owej kartce napisane. Wszelkie badania wykazują,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.