Wpisy od Attaché

Powrót na stronę główną
Kraj

Notes dyplomatyczny

Ludzie w MSZ oglądali w telewizji konferencję Kaczyński-Tusk-Rice i nie wierzyli własnym oczom. Jedni się śmiali, drudzy chowali twarze w dłoniach. Takiego cyrku w tym kraju dawno nie było, przynajmniej od czasów całusów Edwarda Gierka z Leonidem Breżniewem. Jezu, jak oni dwaj, i prezydent i premier, do pani minister spraw zagranicznych się wdzięczyli! To było co najmniej niestosowne. A inne rzeczy to już były śmieszne. Np. jak przepychali się przy mikrofonach. Albo jak czekali na prezydenta, bo ten 10 minut

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Jedni zajmują się burzeniem, a my na chwilę zajmijmy się budowaniem. Koordynator Kluczowych Inwestycji, płk Andrzej Niedźwiedzki, już pracuje i odbywa zebrania. M.in. spotkał się z min. Sikorskim i wicepremierem Pawlakiem w sprawie ambasady w Berlinie. O sprawie ambasady pisaliśmy wielokrotnie, więc tylko tytułem przypomnienia. Od kilkunastu lat przy Unter den Linden, czyli przy samej Bramie Brandenburskiej, straszy pusty budynek, w którym mieściła się ambasada PRL w NRD. To nasz budynek, nasza działka – kilkanaście lat

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Nie czarujmy się, to jest wojna na wyniszczenie. Nie, nie chodzi nam o wojnę na Kaukazie, ale o zimną wojnę między Kancelarią Prezydenta a MSZ. Co prawda, już parokrotnie gazety ogłaszały, że właśnie Sikorski dogadał się z Kaczyńskim, że ułożyli się, że na trzech wysyłanych ambasadorów dwóch będzie z poręki MSZ, a jeden z poręki Kancelarii Prezydenta, ale nie miejmy złudzeń – jeżeli do takich dealów dojdzie, będzie to raczej rodzaj krótkiego rozejmu niż pokoju. Bo chyba nikt nie wierzy w to, że jak Sikorski wyśle

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

No to już po Waszczykowskim… Bo chyba już nie ma w MSZ nawet jednej osoby, która by wierzyła, że będąc rządowym negocjatorem (w sprawie tarczy), nie utrzymywał również kontaktów z Pałacem Prezydenckim. Że de facto grał na dwie strony. Trzy tygodnie temu to wyłuszczyliśmy, bo Waszczykowski sam się sypnął, co ludzie w MSZ natychmiast wyłapali. Pogrążył go też sam Kaczyński, który – jak się okazało – niespodziewanie dużo wiedział o samych negocjacjach. Od kogo? Ha! A żeby utrzymać się w tej konwencji, chcielibyśmy ministrowi Sikorskiego przypomnieć to,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Środek lata to okres, kiedy w MSZ jest największy ruch. Bo trwa rotacja. Jedni wracają z placówek, inni wyjeżdżają, wymiana następuje latem, to jest oczywiste, chodzi o to, by dzieci dyplomatów nie zmieniały szkoły w trakcie roku szkolnego. Na marginesie tegorocznej rotacji warto zauważyć wyjazd Wojciecha Ostrowskiego. To jest były dyrektor Sekretariatu Ministra w czasach Anny Fotygi. Ostrowski miał obiecany wyjazd na ambasadora do Szwajcarii, ale pryncypałka nie zdążyła tego sfinalizować. Do gry weszli silniejsi. I Ostrowski

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Minister Sikorski lubi się uśmiechać, pokazuje nam wtedy rząd równych zębów. Gorzej niż minister wygląda jego ministerstwo, które najzwyczajniej w świecie jest szczerbate i straszy dziurami wakatów. Są departamenty, tylko nie mają dyrektorów. A oto one: Departament Strategii i Planowania, Departament Unii Europejskiej, Departament Europy, Departament Polityki Bezpieczeństwa, Biuro Kadr i Szkolenia (tu nie ma dyrektora, za to jest czterech wicedyrektorów). Dodajmy, że za chwilę ten stan może się pogłębić, bo kilku innych dyrektorów szykuje się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Czasami się zdarzy, że przy wietrznej pogodzie dziecko wypuści z rąk latawiec. I cóż wtedy widzimy? Ten latawiec jak szalony fruwa raz tu, raz tam, trzepocze na wietrze. Tak właśnie wygląda zachowanie Polski wobec negocjacji w sprawie tarczy antyrakietowej. Po pierwsze, dlaczego tyle osób zabiera głos w tej sprawie? I to takich, które nie powinny głosu zabierać? Wszystko zaczęło się kilka dni przed wyjazdem minister Fotygi do Stanów Zjednoczonych. Wtedy w jednej ze stacji radiowych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Minister Sikorski ładnie się prezentuje w mediach, ale – zdaje się – o kierowaniu MSZ pojęcie ma niewielkie. Bo czym na razie zapisał się w pamięci MSZ-etowców? W sprawach kadrowych opiera się na ekipie z czasów Marcinkiewicza, którą uzupełnił paroma osobami ściągniętymi z MON. Ten koktajl nie wygląda ciekawie. Ci z MON niewiele potrafią, jeden z dżentelmenów chodzi i opowiada, że trzeba zbudować kolejny biurowiec, drugi ustawia samochody w garażu. Obaj rozmijają się z rzeczywistością. Z kolei ci od Marcinkiewicza

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Spotkała się na korytarzu grupa pracowników i zastanawiała się nad kluczem, który przyświeca ministrowi Sikorskiemu przy obsadzie placówek. O co mu chodzi? Na czym zależy mu najbardziej, a na czym mniej? Jakie są jego priorytety? Wnioski z tej dyskusji nie były budujące. W ostatnim czasie mieliśmy cztery oficjalne nominacje ambasadorskie, Jadwiga Rodowicz została ambasadorem w Japonii, Jarosław Starzyk w Szwajcarii, Wiesław Tarka w Chorwacji, a Michał Murkociński w Syrii. Z tej czwórki Starzyk i Tarka mieli jechać na placówki jeszcze za czasów min. Anny

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Dmuchano w ten balon, dmuchano, aż pękł. W telewizji co chwila dowiadywaliśmy się, że Wrocław walczy o to, by był siedzibą Europejskiego Instytutu Innowacji i Technologii (EIT). Och, pełni patriotycznego zapału politycy i dziennikarze wołali, że ani guzika, że ho, ho. No i okazało się, że ministrowie nauki 27 państw UE przyznali siedzibę Budapesztowi. Szok? Na pewno nie w MSZ czy też w UKIE. Otóż w tych instytucjach o tym, że siedzibą EIT będzie Budapeszt, wiedziano od dawna. Każdy przytomny to wiedział. I nie chodzi tu o żaden

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.