Wpisy od Andrzej Dryszel
Dajcie śmierć na pierwszą stronę
Czy publikacja zdjęć zabitego Waldemara Milewicza zmusi dziennikarzy do zastanowienia się nad hipokryzją mediów Nie rozumiem ataków na nas. Opublikowane przez nas zdjęcia red. Milewicza nie należały do drastycznych. Były wyjątkowo spokojne – mówił Mariusz Ziomecki, redaktor naczelny „Super Expressu”. Zamieszczenie na tytułowej stronie gazety tych „wyjątkowo spokojnych” zdjęć wywołało burzę, nie tylko w środowisku dziennikarskim. Kioskarze, którzy zazwyczaj wystawiają „Super Express” w widocznych miejscach, tym razem z reguły pokazywali jego ostatnią stronę. Mówili, że byli
Po co nam to było
Jeśli tak ma wyglądać wolność, to dziękuję, wolę uprzednią niewolę Joanna Rawik jest piosenkarką, pisarką, aktorką, dziennikarką. Zdobyła wiele nagród na festiwalach w Opolu i Sopocie, jest autorką książek o Edith Piaf i innych wybitnych postaciach świata kultury. – Jest pani nie tylko śpiewaczką, ale i felietonistką o bardzo wyraźnych sympatiach lewicowych. Publikuje pani w „Trybunie” i miesięczniku „Dziś”. Inne pisma są za bardzo na prawo? – Nigdy nie ukrywałam swoich poglądów, zawsze jednak miałam i mam gdzie publikować i niekoniecznie
Kto wypuścił Lwa?
Nie ma praktycznie szans na to, by udowodnić, że Rywin nie działał sam Trudno znaleźć przykład innego wyroku wydanego w III RP, który spotkałby się z taka dezaprobatą „klasy politycznej” jak wyrok w sprawie Rywina. – Zmarnowano szansę na wyjaśnienie powiązań prowadzących do korupcji wśród wysokich funkcjonariuszy państwowych. Chyba nikt nie wierzy, że Rywin działał sam – Julia Pitera. – Jeśli nie było dowodów na spisek, zaczynam wierzyć, że Warszawa nie jest stolicą Polski – Andrzej Rzepliński. –
Szybciej z tą Europą
Podczas szczytu gospodarczego w Warszawie ciągle mówiono, że największą szansę dla Unii stanowią jej nowi członkowie Z Europejskim Szczytem Gospodarczym w Warszawie jest trochę tak jak z faraonem Tutanchamonem, którego największą zasługę, zdaniem naukowców, stanowi to, że umarł i został pochowany, a jego wspaniały grób nieograbiony dotrwał do naszych czasów i został odkryty przez archeologów. Największe znaczenie szczytu warszawskiego polegało więc na tym, że odbył się i zakończył szczęśliwie, nic nie wybuchło, nie było żadnych wpadek, żaden z uczestników nie został
To jest kość mojego brata
Badania genetyczne odnalezionych szczątków potwierdzają, że Messner mówił prawdę Podczas pobytu Reinholda Messnera w Warszawie wręczyłem mu „Przegląd” z artykułem o wyprawie na Nanga Parbat w 1970 r. Zginął wtedy jego brat Günther, który ruszył z nim na szczyt. Reinhold zawsze powtarzał, że brat zginął już po zejściu ze ściany Nanga Parbat pod lawiną. Część uczestników tej wyprawy twierdzi jednak, że Günther zmarł wcześniej, już pod szczytem góry, ale Reinhold zataił to, bo nie chciał przerywać próby pokonania niezdobytej ściany Nanga
Czekam z podniesionym czołem
Efekty pracy tego zarządu przerosły oczekiwania akcjonariuszy Zbigniew Wróbel, prezes PKN Orlen SA – Niedozwolone działania służb specjalnych, zmiany osłabiające pozycję państwa w spółce, zarzuty nieprzestrzegania wymaganych procedur, postępowanie prokuratorskie przeciw zarządowi o działania na szkodę spółki… Co się dzieje z Orlenem? – Znamy przecież pojęcie „czarnego PR”, wiemy jak on działa. Wiem też, że w okresie schyłku pewnego układu z reguły budzi się potrzeba załatwienia tzw. ostatnich interesów,
Ochota na Orlen
Czy skarb państwa utraci kontrolę nad naszym narodowym koncernem paliwowym? Trwający obecnie spór o to, czy ostatnie zmiany w Radzie Nadzorczej PKN Orlen były słuszne i potrzebne, czy może przeciwnie, złe i szkodliwe, a także o legalność zatrzymania w 2002 r. przez UOP poprzedniego prezesa koncernu, pokazuje, że w Polsce politycy wciąż mają ogromny wpływ i na gospodarkę, i na debatę o gospodarce. Oczywiście więc, także ubiegłotygodniowa dyskusja w Sejmie na temat Orlenu została zdominowana przez doraźne względy pseudopolityczne (bo z uprawianiem polityki na serio nie miało
Co chce ukryć Messner?
Tragedia na Nanga Parbat po latach Reinhold Messner, który 21 kwietnia na zaproszenie polskich Zielonych przyjedzie do Warszawy, będzie pewnie zaskoczony, gdy zamiast odpowiadać na pytania dotyczące ochrony środowiska (słynny Tyrolczyk właśnie Zielonych reprezentuje w Parlamencie Europejskim), przyjdzie mu wyjaśniać, w jakich naprawdę okolicznościach jego brat zginął na stokach Nanga Parbat (8125 m) ponad 30 lat temu. Może się tak stać za sprawą dwóch książek, wydanych jednocześnie przez Wydawnictwo Dolnośląskie. Napisali je uczestnicy niemieckiej wyprawy
Awantura o AMUN
Nie dostajemy jałmużny, pracujemy i zarabiamy – mówią niepełnosprawni twórcy W niedawnych publikacjach prasowych wydawnictwo Artystów Malujących Ustami i Nogami zostało przedstawione niemal jak naciągacze, którzy, żerując na współczuciu Polaków dla osób niepełnosprawnych, wyłudzają gigantyczne kwoty, przelewane na konta zagranicznych właścicieli. Naiwni ludzie kupują pocztówki z obrazami niepełnosprawnych twórców, licząc na to, że w ten sposób im pomagają. Malarze służą zaś tylko jako parawan dla całego procederu, dostając nędzne grosze. Prawda jest
Niemcy idą po nasze – cd.
Niech rząd zajmie konkretne i umotywowane stanowisko w sprawie żądań „wypędzonych” Przy jednym tylko głosie sprzeciwu Sejm przyjął 12 marca uchwałę w kwestii ewentualnych żądań przesiedleńców niemieckich. Uchwała nie przysporzy nam sympatii ani w strukturach Unii – bo nie jest tam mile widziane, gdy kandydat z góry oświadcza, że w pewnych kwestiach nie podda się jurysdykcji instytucji unijnych – ani w RFN, gdzie obowiązuje termin „wypędzeni”, zaś ziemie zachodnie uważa się nie za „odzyskane”, lecz „uzyskane” przez nasz kraj.







