Wpisy od Bronisław Łagowski
Posłuchajcie doradcy waszego Reagana
Miło było czytać pochwały, jakimi gazety zagraniczne uraczyły Polaków po wyborach; miło, rzecz jasna tylko tym, którzy głosowali przeciw partii teraz już tylko malowniczych bliźniaków. Entuzjazm dziennikarzy i niektórych polityków zachodnich oparty na przekonaniu, że Polska pod rządami partii liberalnej (zachodni ludzie dają się tu oszukać słowu) będzie prowadziła politykę porozumienia i zgody przynajmniej w stosunku do sąsiadów, wydaje mi się niedostatecznie uzasadniony. Platforma Obywatelska była nieprzejednana w obronie jawnie niesprawiedliwych postanowień z Nicei, a następnie
Sprzątanie
Marzeniem klasy dziennikarskiej jest, aby w kraju co miesiąc wybuchała rewolucja. Ponieważ jest to niemożliwe, niechby przynajmniej co parę miesięcy zmieniał się rząd. Wybory powinny odbywać się codziennie, ale od biedy dadzą się zastąpić sondażami. W demokracji panuje ciągłe podniecenie, ruch, zmiana, przełomy, a po wyborach okazuje się, że rej wodzić i rejwach w Sejmie robić będą ci sami, co przez minione osiemnaście lat. Niby wszyscy mają ich dość i niby mają wolny wybór, ale rezultat jest
Samozatrucie
Co gorsze: milczenie o zbrodni katyńskiej podyktowane względami politycznymi, wymuszone przez groźne mocarstwo, czy bezustanne mówienie o niej też ze względów politycznych, wtłaczanie zgrozy do wyobraźni dzieci szkolnych, robienie z realnej tragedii widowiska kinowego, wykorzystywanie jej w kampanii wyborczej i używanie w walce propagandowej z sąsiednim państwem? Niech sobie każdy zainteresowany odpowie na to pytanie zgodnie ze swoją wrażliwością moralną. Stawianie Katynia w centrum ostatniej wojny (i okresu powojennego), zrozumiałe z religijnego punktu widzenia (co nie znaczy, że uzasadnione), z pewnością nie wynika z nadzwyczajnej
Ze Ściany Wschodniej
W zazwyczaj dobrze przed wyborami poinformowanych kołach Krasnobrodu i Zwierzyńca tym razem żadnej prognozy nie można się doprosić. Pytani odpędzają od siebie ten temat jak uprzykrzoną muchę. A przecież inaczej dawniej bywało. W roku 2001 wymowna niewiasta zdominowała grillujące towarzystwo, zapowiadając, że „teraz przyjdzie Miller, zobaczycie”. Dwa lata temu w ogródkach piwnych wieszczono przyjście Ziobry i wiele sobie po tym młodzieńcu obiecywano, zarówno w Krakowie, jak na Ścianie Wschodniej. Prawda, że były rozterki, ale niewielkie
Wszystko na sprzedaż, czyli komercjalizacja Katynia
Ktoś mądry napisał dawno, że warunkiem szczęścia jest mieć sławną ojczyznę. Chyba na tym polega patriotyzm. Ojczyzna może być sławna dzięki potędze albo dzięki kulturze, a jeżeli nie jest sławna, patriota może ją kochać (ponieważ nikt jej nie kocha), ale szczęśliwym być nie może. Nie ma nic bardziej nudnego na pierwszy wzgląd niż dyskusje o patriotyzmie i wezwania, aby kochać Polskę. Niekiedy jednak odsłaniają się tu strony ciekawe, a nawet intrygujące. Dlaczego patrioci kochający naród
Od heroizmu do bandytyzmu
Naukowe opracowania historyczne nie zastąpią świadectw bezpośrednich uczestników wydarzeń. Wspomnienia pojedynczych osób potrafią odkryć nam nieopisane lub źle opisane aspekty przeszłości. Opisy czynione na gorąco po kilkudziesięciu latach bywa, że pogłębiają, uzupełniają lub korygują syntetyczne ujęcia, do których się przyzwyczailiśmy. Dzienniki doktora Zygmunta Klukowskiego z czasów wojny ukazały się po raz pierwszy w 1958 roku i otrzymały wówczas nagrodę „Polityki”. Obecne wydanie Ośrodka Karta jest dwukrotnie obszerniejsze (chociaż jeszcze nie pełne)
Konspira rządzi
Helena Łuczywo w zasadniczo słusznym komentarzu („Gazeta Wyborcza”, 13 VIII) nie ma moim zdaniem racji, twierdząc, że służby specjalne zorganizowały głośne i w najwyższym stopniu karygodne prowokacje samowolnie, poza kontrolą powołanych do tego władz. Obfite informacje prasowe potwierdzają przypuszczenia, że w tych głośnych przypadkach służby specjalne działały za wiedzą, pod kontrolą i najprawdopodobniej z inspiracji, jeśli nie na polecenie władzy rządowej. Były już minister spraw wewnętrznych informuje, że premier wiedział o przygotowaniach do aresztowania Barbary Blidy, o tym również,
Umarło w życiu, żyje w polityce
Młodzi ludzie, którzy wrócili z Anglii, mówią: angielscy koledzy w pracy pytali nas, dlaczego Polacy wybrali sobie taki głupi rząd. Angielscy robotnicy nie badali, czy polski rząd jest mądry, czy przeciwnie; powtarzają poglądy, jakie na temat polskiego rządu upowszechniają liczne media. U niektórych Anglików, Irlandczyków czy Holendrów słowa o polskim rządzie są grzeczną formą zdania, że to z Polakami w ogóle jest coś nie w porządku. Mamy coraz więcej dowodów, że skrajnie lekceważąca opinia o rozumie Polaków panuje także
Malaryczne powietrze
Polacy, o czym wiadomo całemu światu, są narodem bardzo religijnym, pobożnym; gdy znajdują się w kościele, robią ofiarę ze swoich ulubionych słów k…wa, ch…, p…ić i dopóki nie wyjdą poza ogrodzenie kościelne, wcale ich nie używają. Życie duchowe Polaków jest najwyższej próby, bo zostało przeniesione w rejony niesprawdzalne i przejawia się głównie w modlitwach. O co się modlą Polacy? O różne rzeczy. Babcia daje na mszę w intencji zdania matury przez wnuczka. Góralka prosi Matkę Boską o szczęśliwy lot
Prawem i lewem
Minister Ziobro chce pociągnąć do odpowiedzialności funkcjonariuszy państwowych, którzy zwolnili z aresztu w Polsce Edwarda Mazura i pozwolili mu wrócić do Stanów Zjednoczonych. Po wyroku amerykańskiego sądu odmawiającego ekstradycji polonijnego biznesmena należałoby raczej postawić pytanie, kto jest odpowiedzialny za aresztowanie Mazura w Polsce. „Przegląd” był jedyną gazetą, która kilka lat temu zwracała uwagę na dziwne prowadzenie śledztwa w odniesieniu do tego podejrzanego. W szczególności „Przegląd” podkreślił fakt, który teraz amerykański sędzia Keys uznał za kluczowy, a mianowicie sposób,







