Wpisy od Bronisław Łagowski

Powrót na stronę główną
Bronisław Łagowski Felietony

Wykształcenie i bezkrytycyzm

Badacze mediów opowiadają, że większość ludzi oglądających telewizję nie rozumie tego, co się do nich mówi z ekranu. Czy głoszone są stamtąd treści zbyt głębokie? Czy język jest zbyt wyszukany, skomplikowany, abstrakcyjny? Ani jedno, ani drugie. Nie można też doszukać się przyczyny w słabym wykształceniu przeciętnego telewidza. Ludzie przeciętni, a nawet gorzej niż przeciętni mają zazwyczaj dość przebiegłości i sprytu, żeby wydobyć potrzebne sobie wiadomości nie tylko z mowy zawiłej, nie tylko z tego, co mówca chciał powiedzieć, ale również z tego,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Czym jest wykształcenie?

Tym razem Aleksander Kwaśniewski będzie miał napisane w rubryce wykształcenie – “wykształcenie średnie”. Co na to powiedzą kościelni i solidarnościowi strażnicy prawdomówności? Oświadczenie to prawdziwe nie jest, ale czy można znowu Aleksandrowi Kwaśniewskiemu zarzucić poświadczenie nieprawdy? Został przecież do tego zobowiązany przez orzeczenie Sądu Najwyższego, który po zbadaniu zasadności poprzedniego oświadczenia doszedł do wniosku, że nie posiada on wykształcenia wyższego. Politycy, media, znani publicyści, ambony, rozgłośnie katolickie i inne – jednym słowem, wszystko, co w Polsce głośno mówi, głosiło, że Kwaśniewski

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Życzenia i fakty

Sukcesy dyplomatyczne Rosji w stosunkach z państwami zachodnimi nie robią żadnego wrażenia na polskim rządzie. Również media lekceważą ten fakt. W polskich umysłach zagnieździło się przekonanie, że między Rosją a Zachodem istnieje naturalna wrogość, a jeśli rządy zachodnie swoim postępowaniem zdają się temu przeczyć, to dlatego, że są zaślepione. Nie przyjmuje się do wiadomości tak znaczących faktów historycznych, jak ten, że Rosja, biała czy czerwona, carska czy radziecka, nie prowadziła nigdy wojny z państwami zachodnimi inaczej niż w koalicji z innymi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Etos przyzwoitości

Prasa skąpo informowała o rugach, jakie zostały przeprowadzone na posadach państwowych po 1997 roku, nie dawała też po sobie poznać, że się nimi bardzo martwi. Nie było trudno zdobyć odpowiednie wiadomości, ponieważ partie, które przeprowadzały czystki, chlubiły się tym, twierdząc, że dokańczają w ten sposób solidarnościową rewolucję. Upartyjnienie kryteriów doboru na stanowiska kierownicze, rekomendacje koteryjne czy klikowe oraz zwykły nepotyzm są oporne na krytykę, gdy przedstawiane są społeczeństwu jako spełnianie misji mającej przeobrazić kraj pod wszystkimi możliwymi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Kłamstwa zgodne z rzeczywistością

Znany polityk i intelektualista w jednej osobie tak oto mówi o perypetiach lustracyjnych Józefa Oleksego i Włodzimierza Cimoszewicza: o żadnym z nich nie można powiedzieć, że jest człowiekiem naiwnym, a jednak bez przymusu i prostodusznie wyznali prawdę swoim wrogom, którzy nie ukrywali, że chcą ich i im podobnych zniszczyć politycznie. Oświadczyli mianowicie, całkiem zgodnie z prawdą, że nie byli tajnymi współpracownikami służb specjalnych. Uwierzyli oni, że lustratorzy zostali powołani po to, aby badać zgodność takich oświadczeń z rzeczywistością. Ale jak tu ustalić zgodność z rzeczywistością takiego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Likwidatorzy zamiast polityków

Pilnie strzeżoną tajemnicą rządzącej koalicji do niedawna był fakt, że jej szef, skądinąd porządny człowiek, Marian Krzaklewski, nie jest politykiem. Już sam jego język, będący naukową odmianą “machejka”, świadczy, że pojmuje on zjawiska i problemy polityczne w sposób ogólnikowy i niejasny dla niego samego. “Solidarność” była zadowolona z jego kierownictwa, ale przewodzenie związkowi zawodowemu, już zorganizowanemu, należy do najłatwiejszych ról publicznych. Jeśli nawet nie było to aż tak łatwe, jak mnie się wydaje, to z pewnością nie wymagało

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Dekomunizacja z udziałem Boga

Wyznanie grzechów Kościoła w Polsce dokonane przez prymasa kardynała Glempa spotkało się z bardzo dobrym przyjęciem w prasie liberalnej. Dziennikarz “Polityki” uznał je za “wzruszające” i dostrzegł w nim “cenny i poruszający gest”, pokazujący wpływ Jana Pawła II na “nasze” życie religijne. Jeszcze głębiej poruszony był komentator religijny “Gazety Wyborczej”, Jan Turnau. “To jedno z najbardziej doniosłych świadectw w dziejach polskiego Kościoła. Słów Prymasa wysłuchaliśmy ze wzruszeniem i wdzięcznością”, napisał Turnau i dodał: “To jasne wskazanie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Jeszcze jeden lustrator

Klaus Bachmann, dziennikarz niemiecki pisujący w “Rzeczpospolitej”, jest bardzo zainteresowany lustracją i dekomunizacją w Polsce. Jeśli sobie dobrze przypominam, już nieraz na ten temat zabierał głos, ostatnio jakieś dwa tygodnie temu. Z wielką pewnością siebie powtórzył kilka bałamutnych tez, wielokrotnie już przed nim ogłaszanych przez zwolenników lustracji i dekomunizacji, i obalanych przez przeciwników. Jeśli odnosi się wrażenie, że pan Bachmann wyskoczył jak Filip z konopi, to dlatego, iż nikt się już chyba nie spodziewał powtórzenia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Gnieźnieńska mitologia

Obawiam się, że czytelnik uzna ten felieton za przestarzały, ponieważ odnosi się do wiekopomnych uroczystości gnieźnieńskich, które miały miejsce dwa tygodnie temu. Czy jednak nie mam trochę racji, przypominając wydarzenie, które najwyższe władze Polski zaprojektowały sobie jako przełomowe? Sejm uroczyście “uznał pamięć o Zjeździe Gnieźnieńskim (zjechali się Otton III i Bolesław Chrobry tysiąc lat temu) i ustanowieniu Metropolii Gnieźnieńskiej za szczególne narodowe zobowiązanie do moralnego i intelektualnego sprostania wielkim wyzwaniom, przed jakimi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski

Ta zbrodnia była realna

Z okazji uroczystości upamiętniających zbrodnię w Katyniu wygłoszono już tyle półprawd i popeł­niono tyle przemilczeń, że można mówić o drugim, kłamstwie katyńskim. Sejm podziękował wszystkim, którzy przyczynili się do ujawnienia prawdy. Mimo że podziękował wszystkim, nie podziękował tym, co trzeba. Największe pod tym względem zasługi poło­żyli dwaj wybitni pisarze – Józef Mackiewicz i Ferdy­nand Goetel, którzy mieli odwagę pojechać do Katy­nia w roku 1943 i następnie ogłosić to, o czym się tam przekonali. Nie było żadną zasługą głosić

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.