Wpisy od Bronisław Tumiłowicz

Powrót na stronę główną
Pytanie Tygodnia

Co to znaczy tanie państwo?

Jan Maria Rokita, lider PO Tanie państwo zakłada, że im mniejsze koszty własne obsługi administracyjnej obywateli przez państwo, tym lepiej dla obywateli. Przeciwieństwem tego poglądu jest bardzo rozpowszechniony w Europie socjalizm administracyjny. Respektuje on zasadę, że im więcej pieniędzy wydamy na naprawę administracji i urzędników, tym obywatelom będzie się lepiej żyło. To odrzucam jako karygodne. Proponowałem np. premierowi Marcinkiewiczowi obniżenie w 2006 r. kosztów działania różnorakich instytucji publicznych o 5,5 mld zł. Mając taką

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Muzyczny keks 2005

Soliści, kompozytorzy, dyrygenci, animatorzy. Kto był wielki, a kto się tylko nadymał Nie tylko prezydenci – Wałęsa z Kwaśniewskim i Kwaśniewski z Kaczyńskim – ściskali sobie dłonie w 2005 r. Fala pojednania objęła też największe postacie i instytucje polskiej muzyki. Chopin mówi – zgódźcie się! Po 30 latach suszy osiągnęliśmy ogromny sukces w pianistyce – Polak Rafał Blechacz został liderem Konkursu Chopinowskiego. Jego zwycięstwo rozlało się jak balsam na członków kilkunastoosobowej komisji konkursowej,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Perły i plewy 2005

Co w mijającym roku było kulturalnym wydarzeniem, a co całkowitym nieporozumieniem? HENRYK BEREZA, krytyk PERŁY W literaturze 2005 r. z pewnością nic niezwykle wybitnego się nie zdarzyło. Z prozy szczególne znaczenie przypisałbym książce Mariusza Wilka. Jego pisanie nie jest dziennikarskie, jest autentycznie pisarskie. W zbiorze „Wołoka” mamy do czynienia z dziełem wybitnym i ważnym. W poezji na uwagę zasługują tomik Wisławy Szymborskiej „Dwukropek” i tomik młodego poety Tadeusza Dąbrowskiego „Te Deum”. Po drodze byłyby poezje Edwarda Pasewicza, Adama

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Giełda w Słomczynie, czyli święto doliniarza

Jedna trzecia policjantów z Grójca może być oskarżona o niedopełnienie obowiązków Chaos, brud, ścisk, blisko 100 tys. ludzi i 20 tys. samochodów, z czego 5 tys. do sprzedania. Korek ciągnący się wiele kilometrów przed Grójcem i masa podejrzanych interesów. Taką charakterystykę jednego dnia giełdy samochodowej w Słomczynie k. Grójca przedstawia nadkom. Tadeusz Kaczmarek z mazowieckiej komendy policji. Komunikat radomskiej prokuratury okręgowej zwraca uwagę na konkrety i mówi o zamiarze oskarżenia aż 62 policjantów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Na czym zarabiali satyrycy? (Roczne zeznanie majątkowe 2005)

Tadeusz Drozda, b. dyżurny satyryk kraju W roku 2005 satyrycy byli w odwrocie. Zniknęliśmy z szybkich mediów, w gazetach się nas nie drukuje. Dożyliśmy znów czasów, kiedy rząd rządzi, partia kieruje, a satyra stała się zbędna. Żyjemy trochę z rozpędu, bo jeszcze nas wiele osób pamięta ze szklanego ekranu. Mniej zarabiamy, coś tam odłożyliśmy, ładujemy akumulatory, aby w przyszłym roku, znowu pokazać się światu. Zapasy się gromadziło, gdy człowiek hasał, po kim

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Były senator

Henryk Stokłosa porażkę w wyborach próbuje przekuć w sukces gospodarczy Państwo Anna i Henryk Stokłosowie obracają całą sprawę w żart. – Dzięki Bogu przegrał. Lepiej dla firmy. Wreszcie ma czas, by przemyśleć dalsze kierunki jej rozwoju i przypilnować codzienną działalność. Stare przysłowie: pańskie oko konia tuczy, jest wyjątkowo trafne. Dziś widać to w Farmutilu na każdym kroku – mówi żona byłego senatora. A sam Henryk Stokłosa wtóruje żonie: – Gdybym nie był

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Logopedzi prześwietlają polityków

Dlaczego Tusk przegrał, Kaczyńscy niewyraźnie mówią, czego musi się nauczyć Marek Jurek…? W amerykańskiej politologii istnieje pogląd, że sposób wymowy i wszelkie jej wady mogą zaciążyć na karierze publicznej. Na tej podstawie niektórzy polscy logopedzi ukuli twierdzenie, że 10 lat temu w pojedynku przed kamerami telewizyjnymi między Wałęsą a Kwaśniewskim zaważyły najsilniej sprawy wymowy i dykcji. Aleksander Kwaśniewski wygrał, bo poprawniej mówił po polsku. Odwrotnie było pięć lat wcześniej, kiedy to Wałęsa okazał się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy jest jeszcze możliwa koalicja Prawa i Sprawiedliwości z Platformą Obywatelską?

Dr Andrzej Rostocki, socjolog, UŁ Ciągle nie. I raczej nie będzie koalicji PiS z PO, bo urazy psychologiczne są jeszcze zbyt silne. Także osobowości liderów, zwłaszcza po stronie PiS, nie skłaniają do optymizmu. Pewną nadzieją są jednak małe sojusze taktyczne, np. w sprawie powołania szefa IPN. Dlatego jestem mniejszym pesymistą niż dwa miesiące temu. Bronisław Komorowski, wicemarszałek Sejmu, PO Nie zmieniamy naszego stanowiska. Ostatnia Rada Krajowa Platformy Obywatelskiej postanowiła, że o ile PiS przemyśli

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Na czym powinna polegać racjonalna polityka prorodzinna?

Prof. Marek Okólski, statystyka, demografia, UW, SWPS Nie ma jednolitej recepty, jednak nie powinna to być polityka pronatalistyczna, czyli zachęcająca do rodzenia dzieci. Próby rozwiązania kryzysu demograficznego takimi środkami są iluzją. Polityka prorodzinna oznacza, że należy pomagać rodzinom w ramach usług zbiorowej konsumpcji lub refundować im poniesione koszty. Np. podatek dla bezdzietnych byłby rozsądną formą redystrybucji dochodu do tych osób, które mają potomstwo. Można by także wspierać pracodawców, którzy pozwalają któremuś z rodziców w ciągu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Dlaczego rośnie sondażowe poparcie dla PiS?

Prof. Jadwiga Staniszkis, socjolog, UW To świadczy o stanie umysłów społeczeństwa. Ludziom podoba się silna władza, szybkie działania i opanowanie całej przestrzeni w państwie. Pokazuje to w sumie zastraszającą cechę społeczeństwa, które daje rządzącym podstawę do utrwalania tego typu systemu w demokracji, kiedy decyduje masowe poparcie. Niestety nie oznacza ono skuteczności, bo do tego potrzeba dostatecznej ilości przygotowanych kadr, a tych zwycięzcy nie mają. Janina Paradowska, publicystka „Polityki” Po każdych wyborach jest premia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.