Wpisy od Iwona Konarska

Powrót na stronę główną
Przegląd poleca

„Przegląd” na wiosnę

Lato tuż-tuż Wielkimi krokami zbliża się pora siódmych potów, udarów i poparzeń słonecznych, a dla włochatych pań i panów – tortur gorącym woskiem. Tygodniami mężczyźni ćwiczyli brzuszki, a kobiety smarowały się maziami na cellulitis, aby wystąpić na plaży bez wstydu. Teraz już tylko trzeba wymienić skurczoną od zeszłego roku garderobę, trochę się podrasować i powitać lato. Wielka wojna o włos Nikt dokładnie nie wie, jak głęboko sięgają korzenie tej wojny, bo ani Jan Chryzostom

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Społeczeństwo

Weź pigułkę

Jak tabletka antykoncepcyjna zmieniła świat Mężczyźni jej nie znają, kobiety sięgają po nią odruchowo, a przecież to ona tworzy ich miłość, małżeństwo, macierzyństwo. Traktujemy ją dość lekceważąco. Tymczasem schowana głęboko w damskiej torebce, upchnięta na półce w łazience jest jednym z największych wynalazków XX wieku. Dla kobiet – najważniejszym. To pigułka antykoncepcyjna. Mówiąc o niej, seksuolog, prof. Zbigniew Lew-Starowicz, powtarza słowo „rewolucja”. – Przedtem kobiety żyły w cyklu miesięcznego lęku; będzie ciąża, czy nie będzie.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Nowej matury nie będzie

Grozi nam zniszczenie szkoły średniej, tego, co w polskim systemie edukacyjnym było najlepsze Rozmowa z Włodzimierzem Paszyńskim, nauczycielem akademickim – O nowej maturze powiedziano wiele dobrego. Chwali się jej obiektywizm, drugim hasłem jest porównywalność ocen. – Porównywalność to fetysz. Powiada się, że matura będzie sprawdzana przez wykwalifikowanych egzaminatorów, potrafiących porównać prace. W moim przekonaniu, to nieprawda. Nie ma mowy o porównywalności, bo różne mogą być oczekiwania i preferencje egzaminatorów, ich indywidualne upodobania (nawet językowe

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Redaktor w panierce

Dziennikarze kroili kurczaka, jakby to była sensacyjna wiadomość W warszawskim Domu Dziennikarza wieczorową porą odbył się konkurs gotowania, oczywiście dla samych swoich, czyli dziennikarzy. Im- preza polegała na tym, że sześć par w ciągu pół godziny miało coś ugotować, a zaproszeni goście w tym czasie trzymali się jak najdalej od nich, to znaczy stłoczyli się przy ciężkich stołach pełnych potraw, przygotowanych przez prawdziwych kucharzy. Zachęta do próbowania dzieł kolegów budziła popłoch

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Społeczeństwo

Zaginione dzieci

Wracają w snach. Trochę zmarznięte i potargane. Potem matka się budzi i dalej szuka. Tak jak od miesięy Umarła babcia Basi Majchrzak. Rodzina stanęła nad trumną, wszyscy płaczą, potem się okazało, że każdy myślał to samo – może się babcia już z Basią spotkała i ona jedna wie, że wnuczka nie żyje. A może jej po tamtej stronie nie widzi, a rodziny zawiadomić o tym nie może. I tak zebrani żałobnicy płakali prawie tak, jak parę tygodni wcześniej w czasie pierwszej komunii

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Do kardiologa za pół roku

Na wizytę do lekarza specjalisty czeka się miesiącami W życiu osób podejrzewających u siebie cukrzycę, bojących się, że te duszności to pierwszy krok do zawału lub od lat cierpiących na stwardnienie rozsiane nic się nie zmieniło. Do diabetologa, kardiologa i neurologa droga jest tak samo długa, jak była. Sejm przegłosował osiemnastą nowelizację ustawy o ubezpieczeniu zdrowotnym, ale w dziedzinie dostępu do specjalisty dokonał jedynie kosmetycznych zmian. Nie zwiększył limitów przyjęć, czyli nie skrócił kolejki oczekujących. Jedynym pocieszeniem jest skreślenie w ustawie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przegląd poleca

Jak przeżyć 1 czerwca?

Posiadanie dziecka, jak wiadomo, jest dużo bardziej skomplikowane niż jego (powiedzmy) wykonanie. Problem ten w całej swojej krasie objawia się właśnie 1 czerwca. Czym interesuje się takie dziecko? Oto pytanie. Zdezorientowani rodzice, chrzestni i inni zobligowani do kupienia prezentu, snują się po sklepach z rozpaczą w oczach. Pół biedy, jeśli dziecko ma już kilkanaście lat. Można mu wręczyć czekoladę, forsę na kino albo na coś więcej i sprawa z głowy. Chyba że dopiero wtedy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Antyreklama reformy zdrowia

Ministerstwo Zdrowia przypomniało sobie, że w dwa lata po wprowadzeniu reformy zdrowia dobrze byłoby ją rozreklamować. Pomysł wydaje się słuszny, bo społeczeństwo jakoś nie zachwyca się produktem rządu Buzka. Pomysł wydaje się niesłuszny, bo ludzie nie potrzebują informacji o reformie. Że jest kulawa – już wiedzą. Tymczasem resort zdrowia chce na reklamę wydać 1,8 mln dolarów pożyczonych z Międzynarodowego Banku Odbudowy i Rozwoju. Za te pieniądze wydrukowane będą ulotki, przeszkoleni lekarze, część kwoty zostanie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Linia frontu przebiega przez brzuch

ZAKAZANE MYŚLI KOBIET Sierpniowe postulaty “Solidarności”, a raczej dykta, na której je spisano, zostały zgłoszone na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO. I mają wielką szansę, by się tam znaleźć. Bowiem na liście tej umieszcza się szczególne dokonania człowieka. Nie odpowiada się na pytanie, czy postępowa i rewolucyjna myśl sierpniowa zmieniła życie tych, na których plecach była pisana. Myślę o tym, spoglądając w kalendarz. Dzień Matki, ale coś jeszcze. Właściwie w każdej organizacji kobiecej, do której zaglądam, trwa radosne pożegnanie z obecnym rządem, szczególnie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Nie bierzemy na litość

Jak hospicjum onkologiczne sprzedawało wino, żeby pomóc chorym Kto chciał wspomóc hospicjum onkologiczne, ten przyszedł do hotelu Marriott. Tu odbyła się piąta aukcja win pod patronatem Jolanty Kwaśniewskiej. Jej fundacja przekazała 100 tys. zł na potrzeby hospicjum. Hasło aukcji: “Szlachetni ludzie, szlachetne wina, szlachetny cel”. Tego wieczoru królowały wina – one były najważniejsze, bo to one miały zamienić się w gotówkę. Cel, czyli hospicjum, był znany i prowadzący aukcję

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.