Wpisy od Jan Widacki

Powrót na stronę główną
Felietony Jan Widacki

Podzwonne dla wymiaru sprawiedliwości

Właśnie się kończy dorzynanie Sądu Najwyższego. Po rozwaleniu Trybunału Konstytucyjnego partia rządząca wzięła się za Sąd Najwyższy. Nie chodzi już nawet o to, że na przymusową emeryturę wysłano dużą grupę dotychczasowych sędziów Sądu Najwyższego, w tym wielu naprawdę wybitnych prawników. Nie chodzi nawet o to, że ich miejsca zajmują z nominacji PiS i stworzonej przez tę partię atrapy Krajowej Rady Sądownictwa sędziowie o nader wątpliwych kwalifikacjach prawniczych i jeszcze bardziej wątpliwych kwalifikacjach moralnych. Wszystko to będzie skutkować

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Współczuję policjantom

Najpierw usunięto z policji tych, którzy rozpoczęli służbę za PRL, w ówczesnej Milicji Obywatelskiej. Bez względu na to, czym się w niej zajmowali i jak się zachowywali. Tak jakby ściganie złodziei, morderców i pilnowanie porządku na drogach miało polityczny, w dodatku wrogi narodowi charakter. Tych, którzy nader gorliwie służyli staremu systemowi, usunięto ze służby jeszcze w 1990 r. Jeśli zrobiono to niedokładnie, poprawiły upływ czasu i biologia. PiS, któremu nie przeszkadza peerelowska przeszłość np. posła Piotrowicza czy naprawdę komunistyczna prof. Zybertowicza, przeszkadzało to,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Po spotkaniu Trumpa z Putinem

Spotkanie prezydentów Rosji i Ameryki zawsze jest wielkim wydarzeniem, bacznie obserwowanym przez polityków i dziennikarzy na całym świecie. Ostatnie spotkanie Trumpa i Putina było szczególne, bo doszło do niego, gdy stosunki amerykańsko-rosyjskie są niezwykle napięte, najgorsze od czasów zimnej wojny. Co więcej, doszło do niego bezpośrednio po szczycie NATO, gdzie Trump ostro oceniał przywódców państw Unii Europejskiej, atakował Niemcy za to, że domagają się od Paktu Północnoatlantyckiego, a faktycznie od Ameryki, obrony przed Rosją, a równocześnie kupują od Rosji ropę i gaz,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Tu nie chodzi tylko o obronę sądów

Za nami kolejny etap uśmiercania niezależności sądów. Właśnie weszła w życie ustawa pacyfikująca Sąd Najwyższy. Spacyfikowanie go, dokonane z oczywistym złamaniem konstytucji, polegało na tym, że nieusuwalni z jej mocy sędziowie, którzy ukończyli 65. rok życia, zostali automatycznie przeniesieni w stan spoczynku, czyli usunięci z sądu. Przerwano też sześcioletnią, zagwarantowaną konstytucją kadencję pierwszej prezes Sądu Najwyższego. Tłumaczenie, że w ten sposób – rewolucyjny, nieliczący się z porządkiem prawnym III RP – usprawnia się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Krakowska szkoła filozoficzna

Kiedyś była „krakowska szkoła historyczna”. Uchodziła za konserwatywną, choć wedle obowiązujących dzisiaj standardów trzeba by ją uznać za liberalno-lewacką. Krytycznie patrzyła na dzieje nasze (grzech pierwszy i w zasadzie niewybaczalny), świętości szargała („ale Świętości nie szargać, bo trza, żeby święte były”, szydził Wyspiański, jednak dzisiejsze półgłówki, specjaliści od „polityki historycznej”, nie dostrzegły szyderstwa, wzięły ten cytat dosłownie i nawet często wytaczają jako argument w dyskusji). Nawet w podstawy wspomnianej polityki historycznej ta krakowska szkoła historyczna godziła,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Konstytucja dla nauki, czyli czary i zaklęcia nad nauką odprawiane

Wiem, że tym tekstem narażę się wielu ludziom. Nie tylko politykom, ale także przedstawicielom mojego, naukowego środowiska. Ale muszę go napisać, zanim uchwalona zostanie nowa ustawa o szkolnictwie wyższym. Nie żebym wierzył, że on coś zmieni. Wiem, że nie zmieni. Ale milczeć nie wypada – więc piszę. O tym, że nauka polska, najdelikatniej mówiąc, nie jest w najlepszej kondycji, wiadomo do dawna. Miejsca dwóch najlepszych polskich uniwersytetów w czwartej i piątej setce uznanego na całym świecie rankingu szanghajskiego świadczą o tym dobitnie. Co zrobić, aby

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Dialog pana prezydenta z narodem

Pierwsza dama publicznie przemówiła! Publicznie! W KFC wprawdzie, ale zawsze publicznie. Nareszcie. I… niestety! Do tej pory plotkarski Kraków był podzielony. Niektórzy mówili: „Biedna ta Kornhauserówna. Swoje wie, ale publicznie się nie odcina. Nie chce szkodzić mężowi. Dlatego cierpi, milczy i nie zabiera publicznie głosu”. I dodawali: „Źle to może o niej świadczy jako o obywatelce, ale jak najlepiej jako żonie”. Inni, mniej liczni, ripostowali: „Gdzie tam. Zaimponowały jej te żyrandole, kreacje, zdjęcia w tabloidach, spotkania z koronowanymi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Długi weekend

W długie weekendy (w Polsce słowo weekend znaczy coś innego niż w języku angielskim – niezupełnie koniec tygodnia, jak rozumieją to Anglosasi, ale wolną od pracy część tygodnia) Polacy albo grillują, albo, coraz częściej, wyjeżdżają za granicę. W czerwcu wybrałem tę drugą opcję. Byłem we Lwowie i okolicy. Granica polsko-ukraińska wymaga cierpliwości i dostarcza wielu emocji. Oczekiwanie na odprawę trwa po kilkanaście godzin! Po stronie ukraińskiej odprawa polega na tym, że najpierw pogranicznicy wstukują do komputera imię, nazwisko i zapewne

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Wyrok na komendę

Ujawnione niedawno kulisy skazania niewinnego człowieka, niejakiego Tomasza Komendy, który spędził w kryminale 18 lat, są niezwykle pouczające, choć wątpię, aby wyciągnięto z tego jakieś ogólniejsze wnioski. Jak wynika z badań, w procesach poszlakowych w najpoważniejszych sprawach, takich jak zabójstwo, skazywani są równie często winni, jak i niewinni. Problem pomyłek sądowych, których ofiarą padają niewinne osoby, nigdy u nas nie zajmował jakoś szczególnie nie tylko opinii publicznej, ale nawet świata nauki, a już najmniej ludzi odpowiedzialnych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Urządzanie się w d…

Kisiel mawiał, że najgorsze jest nie to, że znaleźliśmy się w d…, ale to, że zaczęliśmy się tam urządzać. Kolejne wydarzenia i kolejne braki reakcji na nie przekonują, że tak jest, niestety. Gdy w Trybunale Konstytucyjnym sędziowie dublerzy orzekali w sprawie legalności ich wyboru, żadnej znaczącej reakcji nie było. Nie zaprotestowały ani akademickie wydziały prawa, ani Instytut Nauk Prawnych PAN, ani żaden z samorządów prawniczych. Większość prawników była wprawdzie oburzona, ale ich oburzenie nie nabrało instytucjonalnych form. Media też

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.