Wpisy od Jan Widacki
Łże-elita IV Rzeczypospolitej w narodowym teatrze
Patriotyczny teatr trwa. Rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego obchodzona była z rozmachem, z jakim nie zwykło się nawet świętować rocznic wielkich zwycięstw. Dobrze. Niech będzie. Gloria victis! Była to przede wszystkim okazja do pokazania się narodowi na tle patriotycznych rekwizytów. Niech naród widzi, jakich ma patriotycznych przywódców! Teatr, kolejne jasełka narodowe. Na rampie Kaczyński, obok Kaczyński-bis i dwór. Bez cienia refleksji. Bez próby nawiązania do starego polskiego dylematu: „bić się czy nie bić?”. Bez próby refleksji, co dziś jest
O sądach, co nie kierują się racją stanu
Jesteśmy świadkami rzeczy zgoła niepojętych. Koalicja gnije, a gnijąc, uszczęśliwia pono nadal Polskę, odnawiając ją moralnie. Dlatego koalicja musi trwać. Dla dobra Polski oczywiście. Liderzy partii koalicyjnych już ze sobą zdaje się nie rozmawiają, wymieniają tylko korespondencję coraz bardziej obraźliwą i nasyłają na siebie służby. Czynne i emerytowane. Nie ustają też w zbieraniu na siebie haków. Na jednych te haki zbierają (a wiele wskazuje na to, że także je współtworzą) CBA, ABW i kilka innych służb. Na drugich, w rewanżu
Sezon ogórkowy?
W Polsce niby bez zmian. Koalicja gnije i gnić będzie jeszcze długo, niewykluczone, że do samego końca kadencji. Wszystko zależy od Jarosława Kaczyńskiego. Mamy zatem zjawisko politycznie ciekawe, opozycję wewnątrz koalicji, poza koalicją oraz opozycję pozaparlamentarną, w której pierwsze skrzypce gra nie żadna partia, ale środowiska inteligenckie, coraz bardziej się aktywizujące i organizujące. Przestraszeni Lepper i Giertych zrobią zdaje się wszystko, zniosą też wszystkie upokorzenia, jakich nie szczędzi im Jarosław Kaczyński, byle tylko formalnie koalicja trwała.
Czego potrzeba prokuraturze?
Dla rządów totalitarnych wrogiem jest każda enklawa niezależności. Wrogiem są sądy – bo są niezawisłe i nic im w zakresie orzekania kazać nie można. Wrogiem jest Trybunał Konstytucyjny, bo stojąc na straży konstytucji, skutecznie przypomina, że nie każde szaleństwo legislacyjne jest dopuszczalne. Wrogiem są korporacje zawodowe, bo mają autonomię i rządzą się swoimi prawami. Wrogiem są związki zawodowe, bo upominają się o pracowników sfery budżetowej, których pracodawcą jest państwo, ze swymi nieuporządkowanymi finansami publicznymi. Wrogiem są wolne media, bo patrzą władzy
Funkcjonariusze prawdy
Ostatnio w prasie krakowskiej zaatakowało mnie dwóch historyków z IPN, a wsparł ich pewien senator. Nazwisk historyków nie pomnę. Senator nazywa się Jarosław Gowin. Panów tych oburzyły generalnie trzy rzeczy. Pierwsza to ta, że przy rozbieżnych ustaleniach sądu i IPN dla mnie bardziej wiarygodne jest ustalenie sądu. Ten mój tak oburzający funkcjonariuszy prawdy pogląd zgodny jest, nawiasem mówiąc, z poglądem Trybunału Konstytucyjnego, który w tej kwestii wypowiadał się co najmniej dwukrotnie. Zgodny jest też
Samo dobro, samo prawo i sama sprawiedliwość
Był stan wojenny. Trzynastego każdego miesiąca w samo południe studenci i pracownicy Uniwersytetu Śląskiego gromadzili się na placu przed rektoratem, gdzie przez pięć minut stali w milczeniu, wznosząc ręce z palcami ułożonymi w literę V. Czujne SB któregoś razu obfotografowało tę milczącą manifestację, a później, jak się należy domyślać przy pomocy jawnych i tajnych współpracowników, rozpoznawało jej uczestników. Kilkudziesięciu rozpoznanych tak studentów na żądanie władz bezpieczeństwa miało mieć prowadzone postępowania dyscyplinarne na uczelni. Nie pamiętam
Lista 500…
Przywykliśmy do tego, że każdego tygodnia pamięć narodowa zostaje ubogacona informacją o kolejnym nowo wykrytym agencie. Stało się to już na tyle normą, że chyba spowszedniało. Od takiego newsa nie zwiększa się już ani nakład gazety, ani oglądalność programów telewizyjnych. Agenci w detalu już się nie sprzedają, a w każdym razie sprzedają się słabo. To może by tak znów spróbować w hurcie? Co prawda raz już próbowano. Jednak wyniesiona swego czasu z IPN lista, zwana od nazwiska
Umniejszyć przeciwnika!
Swego czasu volkswagen tak reklamował w USA swojego popularnego w Europie garbusa: „W jego tle twój dom wydaje się większy”. Ten chwyt reklamowy jest u nas powtarzany ostatnio nader często. Nie jest on jednak stosowany do reklamowania samochodów. Rozmaici mali ludzie chcą być relatywnie więksi przez oplucie i podważenie zaufania do tych, którzy cieszą się w społeczeństwie autorytetem. Wałęsa jest uważany na świecie za symbol polskich przemian? Tym gorzej dla Wałęsy. Trzeba koniecznie pokazać światu, że Wałęsa
Prawdziwe elity IV RP
Dzięki poświęconemu mi artykułowi Igora Jankego („Rzeczpospolita” 9-10.06.br.) wiem nareszcie, czym różnią się łże-elity rodem z III RP od elit prawdziwych, czyli elit IV RP. Łże-elity zbierają się w podziemiach Collegium Maius Uniwersytetu Jagiellońskiego na promocjach niesłusznych książek. Tytułują się – wstyd powtórzyć – „panie profesorze, pani dziekan, panie rektorze”, w dodatku nie lubią Kaczyńskich, nie poważają Ziobry. Kpią z obecnej władzy, szydzą z IPN. A w ogóle to nie ukrywają swoich poglądów. Adwokaci należący
Wybiórcza wrażliwość posła Mularczyka
Jak doniosły media, Pan Poseł Mularczyk poczuł się dotknięty wypowiedzią prof. Zolla. Co tam dotknięty, poczuł się przez profesora zniesławiony. Poseł Mularczyk jest człowiekiem konsekwentnym. Skoro się poczuł zniesławiony, napisał prywatny akt oskarżenia przeciw prof. Zollowi. Będzie go ścigał w sądzie karnym. To nie wszystko. Media doniosły, że poseł Mularczyk nie poprzestanie na sprawie karnej o zniesławienie. Poseł Mularczyk jak zawsze pójdzie na całość. Poseł Mularczyk jeszcze dodatkowo pozwie Zolla do sądu cywilnego o naruszenie






