Wpisy od Jerzy Domański
Anty-PiS w ambarasie
W jakiej kondycji jest w Polsce opozycja, każdy widzi. Antypisowska większość wyborców ciągle nie ma nie tylko porywającej oferty, ale nawet projektu, który by dawał nadzieję, że niedługo będzie lepiej. Na takim bezrybiu łatwo się wyróżnić. Z czego korzysta przede wszystkim Szymon Hołownia. Ale dlaczego reszta nie potrafi skorzystać z okazji? Przecież wybory będą może szybciej, niż się spodziewamy. Każdy ma nad sobą sufit określający jego możliwości. I kiedy patrzę na naszą klasę polityczną, mam wrażenie, że w większości obsadza ona
Nawrocki – ostatni prezes IPN?
Mamy mieć nowy Polski Ład. Polacy dzięki dojnej zmianie trafią do raju. Już za piątej kadencji PiS nasza ojczyzna będzie potęgą, a nasze życie będzie przepiękne. Brzmi to jakoś znajomo. Choć trąci dość prostacką podróbą. Jeśli ktoś chciałby wiedzieć, dokąd zmierzamy pod batutą prezesa Kaczyńskiego, może zajrzeć do Instytutu Pamięci Narodowej. Ten od dawna korzysta z wszelkich możliwych dobrodziejstw, jakimi dysponuje władza. Od dwóch dekad nic tak bujnie nam się
Kłamstwo nową prawdą
Turbulencje. I to takie jak na pokładzie samolotu, który trafił w rejon wyładowań atmosferycznych. Tak bym najkrócej opisał stan, w jakim znalazła się dziś Polska. Sytuację, i tak marną, dodatkowo pogarsza to, że kompetencje pilota, czyli w naszych realiach prezesa Kaczyńskiego, kwestionuje większość pasażerów. Niechęć do niego jest tak duża, że gdyby na pokładzie był jakiś inny i oczywiście sprawny kapitan, mógłby przejąć ten samolot i obrać nowy kurs. Jednak liczenie na to, że taki wariant spadnie opozycji z nieba, jest mocno
Wiarygodni na opak
Maszerują. Szeroką ławą dziarsko maszerują w orkiestrze pod batutą Kaczyńskiego. Orkiestra co prawda ciągle fałszuje, ale dyrygent ma swoje sposoby, by ją jakoś trzymać w kupie. A przy tym sprytnie dba, by mu nie uciekła widownia. Co nie jest aż tak trudne, bo niemrawa opozycja trwa w jakimś paraliżu i niemocy. Obraz, jaki najczęściej oglądają Polacy, wypełniony jest konsekwentną propagandą mediów rządowych, powtarzających, i to po wielekroć, tylko to, co tej władzy jest na rękę. Pisowskie media wspiera chór tysięcy beneficjentów rządzącej prawicy. Jedni i drudzy mają
Mieszkaniowe baju baj
To jest stały element gry polityków z Polakami. Odkąd pamiętam, każda ekipa obiecywała budowę mieszkań. Przed wyborami. I choć minęło tyle lat, nikomu nie udało się zbliżyć do rekordów z czasów Gierka. Gdzie spojrzeć, stoją bloki z lat 70. i 80., a 20-letnie budynki na warszawskim Ursynowie i w wielu innych miastach sypią się na potęgę. Efektem wolnego rynku są błyskawiczne fortuny wycwanionych deweloperów i dożywotnie kredyty mieszkaniowe, które ludzie będą spłacać, mieszkając w blokach do remontu. Gdyby zebrać
Miliard na Dudę
Na poparcie Polaków dla hasła „kasa, misiu, kasa” można zawsze liczyć. Pod tym względem polegać na nich można bardziej niż kiedyś na Zawiszy. Jak wyborcy słyszą, że Unia Europejska dużo da i jeszcze więcej pożyczy na bardzo korzystnych warunkach, to myślą: trzeba brać. W tej sprawie nic się nie zmieniło od czasów tego premiera, który nasze relacje z Unią sprowadzał do sprytnego „wyciskania brukselki”. Stawanie w poprzek tym nastrojom większego sensu nie miało. Na dodatek groziło znalezieniem się
Ustawka z posłańcem
Najpierw, nie bez racji, krzyczeli: „Morawiecki, będziesz siedział”, a później wyciągnęli go za włosy z topieli. Sensu w tym nie ma. Politycy Lewicy łudzą się, myśląc, że ich wyborcy są tak elastyczni jak oni, a ich kręgosłupy równie gumowe. Im młodsi sympatycy lewicy, tym mniej mają złudzeń, że w Sejmie jest jakaś ideowa lewica, z którą mogą się identyfikować. Choć oczywiście są tam chwalebne wyjątki. Ostatnie dni to smutne doświadczenie. A obrazek z liderami lewicy, którzy cieszą się ze spotkania z Morawieckim, można
Niech się święci 1 Maja
O czym było, i ciągle jest, najgłośniej przez całą pandemię? O siłowniach. Otworzyć je czy nie otwierać? Nad losem ich właścicieli płakało wielu polityków i sporo dziennikarzy. Nad nimi, a nie nad losem wielu milionów pracowników, dla których czas pandemii był prawie taki sam jak czas przed pandemią. Codziennie stawiali się w pracy. Na godz. 6 czy 7 rano albo na drugą zmianę. Nie dla nich była praca zdalna. Większość Polek i Polaków ciężko pracowała, choć w ostrzejszym reżimie sanitarnym. Warto, z okazji Święta Pracy,
Nastroje się radykalizują
Polski pracownik jest trzy razy tańszy niż w strefie euro, a koszty życia są coraz bardziej zbliżone Andrzej Radzikowski – przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Jak działa OPZZ w czasach pandemii, w czasach pracy online? – Ludzie w Polsce pracują! Na pracę zdalną przeszło kilkanaście procent pracowników, natomiast cała reszta jest na swoich stanowiskach – w sklepie, przy taśmie, pod ziemią w kopalni… To wszystko funkcjonuje. I dzięki nim nie mamy totalnej zapaści. A jak
Trybunał niekonstytucyjny, a rzecznik nieobywatelski
Przez siedem miesięcy nie potrafili znaleźć następcy, to go odstrzelili. Adam Bodnar z osobistą satysfakcją kończy sprawowanie funkcji rzecznika praw obywatelskich. Cieszy się dużym zaufaniem społecznym i dobrą opinią w wielu środowiskach. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego kierowanego przez Julię Przyłębską jest dla Bodnara potwierdzeniem słuszności obranej drogi. Gdy władza wysyła na RPO pluton egzekucyjny, w którym dla pewności są jej najwierniejsi nominaci, to mamy dowód, że ten rzecznik był prawdziwym gwarantem praw i wolności obywateli. Zasługi Bodnara








