Wiarygodni na opak

Wiarygodni na opak

Maszerują. Szeroką ławą dziarsko maszerują w orkiestrze pod batutą Kaczyńskiego. Orkiestra co prawda ciągle fałszuje, ale dyrygent ma swoje sposoby, by ją jakoś trzymać w kupie. A przy tym sprytnie dba, by mu nie uciekła widownia. Co nie jest aż tak trudne, bo niemrawa opozycja trwa w jakimś paraliżu i niemocy.

Obraz, jaki najczęściej oglądają Polacy, wypełniony jest konsekwentną propagandą mediów rządowych, powtarzających, i to po wielekroć, tylko to, co tej władzy jest na rękę. Pisowskie media wspiera chór tysięcy beneficjentów rządzącej prawicy. Jedni i drudzy mają osobisty interes w tym, by nikt im nie zatrzasnął drzwi do kasy. Posad, które dostali po kumotersku, będą bronili na wszelkie możliwe sposoby. I dopóki są częścią posłusznej i zdyscyplinowanej armii, odspawanie ich od stołków będzie trudne.

Najsłabszą stroną tych kadr, oprócz rażącej niekompetencji, jest równa tym brakom arogancja, z jaką traktują wszystkich, którzy nie należą do układu i nie popierają PiS. Ale że jest to matematyczna większość, moment, w którym jej cierpliwość się skończy, może być całkiem bliski.

Dobrze, że wreszcie pieniądze popłyną do tych, którzy materialnie są pod kreską. Wyższa kwota wolna od podatku po sześciu latach rządów PiS nie jest żadną łaską. W tej sprawie gorzej w Europie nie ma już nikt. Dodatkowe środki dla rodzin, ujęte w nowym programie wyborczym PiS, są w większości krajów Unii od dawna. Dobrze więc, że zaczynamy równać choćby do tych, którzy też są bliżej końca. Podobnie jest ze zniesieniem opodatkowania najniższych emerytur.

Za to, że prawica dojrzała do realizacji starych programów lewicy, należy się rządzącym plus.

Ale na to, co chcą zrobić z edukacją, nie ma zgody. Zamiast poprawy jakości kształcenia szykują nam marsz do tyłu. Ta ekipa, z Morawieckim i Czarnkiem na czele, nie widzi dość oczywistego związku między wiedzą, kreatywnością, otwartością i umiejętnością współpracy między ludźmi a przyszłością Polski. A przecież inwestowanie w ludzi to najlepszy kapitał i najkrótsza droga do realizowania ambitnych pomysłów.

Tym, co od razu stawia pod wielkim znakiem zapytania wiarygodność twórców Polskiego Ładu, jest stek kłamstw, jakimi opisują wszystko, co było przed obecnymi rządami. Po tylu bredniach niczego mądrego nie warto się spodziewać.


Na cmentarzu Wilanowskim pożegnaliśmy Andrzeja Kratiuka. Przyjaciela naszej redakcji. Mądrego, dobrego i bezinteresownego człowieka. Bardzo nam pomagał.
Andrzeju, nie zapomnimy.

Wydanie: 22/2021

Kategorie: Felietony, Jerzy Domański

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy